O zawieszeniu poinformowała na Twitterze sama Wasilewska, zamieszczając pismo skierowane do członków Zarządu Krajowego Platformy. Na jej profilu dostępny jest też skan decyzji o zawieszeniu, sygnowanej przez rzecznika dyscypliny PO.

"Niniejszym zawiadamiam Panią, że na podstawie § 76 ust. 1 Statutu Platformy Obywatelskiej RP postanawiam o natychmiastowym tymczasowym zawieszeniu Pani w prawach członka Platformy Obywatelskiej RP do czasu wyjaśnienia sprawy Pani licznych i powtarzających się, szkodzących wizerunkowi Platformy Obywatelskiej RP wpisów w mediach społecznościowych"

- czytamy w piśmie Abgarowicza do Wasilewskiej.

Rzecznik dyscypliny PO wyjaśnił, że sprawą zachodniopomorskiej działaczki PO zajął się po skargach, jakie wpłynęły na nią od kolegów partyjnych. Chodzi przede wszystkim o jej krytyczne wpisy dotyczące kandydatki Platformy na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

"Zebrana w moim biurze rzecznika dyscyplinarnego dokumentacja dotyczy rozmaitych wypowiedzi pani Aleksandry Wasilewskiej. Ona krytykuje totalnie wszystko, ale podstawową sprawą jest krytyka naszej kandydatki i jawne wspieranie kandydata innej partii, Władysława Kosiniaka-Kamysza"

- wyjaśnił Abgarowicz.

W swym piśmie skierowanym do członków władz Platformy Wasilewska napisała m.in., że za "skandaliczne i tchórzliwie" uważa zawieszanie jej w prawach członka partii przed sobotnimi wyborami nowego przewodniczącego Platformy. Jak dodała, w wyborach tych popiera kandydatów "wbrew ustawce w województwie zachodniopomorskim".

"Tak odbieram poparcie Zarządu Województwa dla jednego z kandydatów i zorganizowanie spotkania z członkami PO wyłącznie z Borysem Budką"

- podkreśliła działaczka.

Za skandaliczne uważa także - jak napisała - "wyciszanie tematu fundacji" (chodzi o powołaną m.in. przez polityków PO Fundację Państwo Prawa, o której kilka tygodni temu pisał tygodnik "Wprost").

"Za skandaliczne uważam lenistwo, palenie cygar i nieprzygotowanie strategii dla Polski. Pośrednie wpychanie nas w rządy PiS. Za skandaliczne uważam nieprzygotowanie ustawy dotyczącej sądownictwa i służby zdrowia. Za skandaliczne uważam skręt w lewo i współpracę ze skrajną lewicą"

- czytamy w piśmie Wasilewskiej. Działaczka wyraziła też w nim sprzeciw wobec próby "zniszczenia PSL na wzór zniszczenia Nowoczesnej - poprzez cwaniactwo i wyrachowanie".

Członkowie władz PO nie chcieli komentować pisma Wasilewskiej. 

Aleksandra Wasilewska w ostatnim czasie zamieściła wiele wpisów krytycznych wobec m.in. Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, której zarzuciła brak samodzielności i kompetencji. We wtorek na jej profilu pojawiło się m.in. wspólne zdjęcie kandydatki PO z prezydentem Andrzejem Dudą i komentarz: "Niczym się nie różnią w podporządkowaniu wobec zwierzchnika partyjnego. Jednak do debaty przygotowany jest Duda. Kidawa lepiej by unikała wszelkich występów. Rzeczywiście, niech już lepiej się uśmiecha (pisownia oryginalna)".

W innym poście pisze: "Uważam, że Platformę było stać na wyjątkowego kandydata. Jest to taki format partii, który mógł przez 4 lata przygotowywać kandydata i merytorycznie i wizerunkowo. Kandydatka PO jest wzięta w ostatniej chwili - miła, ale całkowicie pozbawiona kompetencji".

Wasilewska na swym twitterowym koncie często komplementuje aktywność prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz innych polityków Stronnictwa.