Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, do zbrodni doszło 13 stycznia około godziny 18.00. w Ostrołęce na klatce schodowej jednego z bloków przy ul. Jaracza. Podejrzany i pokrzywdzony byli sąsiadami, znali się z widzenia. Jak podała prokuratura wcześniej pomiędzy nimi nie dochodziło do żadnych kłótni czy nieporozumień.

Wieczorem 28-letni Tomasz S. wyszedł ze swojego mieszkania. Pomiędzy trzecim a czwartym piętrem spotkał Pawła N. W pewnym momencie 40-latek odepchnął go, po czym rzucił się na niego z nożem.

Zaczął zadawać uderzenia w okolice tułowia. Pomiędzy mężczyznami doszło do szarpaniny, w skutek której obaj spadli ze schodów. Sprawca nie przestawał uderzać ofiary nożem

- przekazała prokuratura.

W jej trakcie 28-latek broniąc się, złapał za ostrze, które napastnik trzymał w lewej dłoni. Wtedy Paweł N. uderzył go drugą ręką w twarz. Tomaszowi S. udało się złapać agresora za nadgarstek i uderzyć jego ręką o barierkę. Dopiero wtedy 40-latek wypuścił nóż z dłoni.

28-latek wezwał pomoc. Wówczas jedna z sąsiadek otworzyła drzwi. Widząc co się dzieje, chwyciła za telefon i zadzwoniła po policję, a Paweł N. uciekł do swojego mieszkania. Na miejsce szybko przyjechali funkcjonariusze, którzy zatrzymali nożownika.

Paweł N. nie przyznał się do popełnienia zarzucanej mu zbrodni usiłowania zabójstwa i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień

- poinformowała prokuratura. Sąd Rejonowy w Ostrołęce zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. 40-latkowi grozi kara dożywotniego więzienia.