Powrót Jerzego Janowicza na kort. Tenisista wygrał swój pierwszy mecz od 2017 roku

Jerzy Janowicz wróćił na kort / Tatiana from Moscow, Russia [CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

Jerzy Janowicz wrócił na kort po ponad dwóch latach przerwy. Polak wygrał z 19-letnim Czechem Tomasem Machacem w 1. rundzie halowego turnieju rangi Challenger w Rennes. Był to pierwszy występ tenisisty z Łodzi w oficjalnym meczu od listopada 2017 roku. Od tego czasu pauzował z powodu kontuzji kolana.

W 1/16 finału Janowicz zagra ze sklasyfikowanym na 225. pozycji w światowym rankingu Constantem Lestienne. Francuz jest rozstawiony z numerem 10. i miał w pierwszej rundzie wolny los.

Jerzy Janowicz szczęśliwy po powrocie na tenisowy kort. Polak ostatnio rywalizował ponad dwa lata temu. W pojedynku z Czechem Thomasem Machacem zaserwował 19 asów i awansował do kolejnej rundy turnieju w Rennes.

Za sprawą długiej przerwy w grze Janowicz, który w Rennes gra dzięki "dzikiej karcie" otrzymanej od organizatorów, wypadł z rankingu ATP. Machac jest w nim na 362. miejscu.

W przeszłości Polak był w tym zestawieniu 14., a największym jego sukcesem był półfinał wielkoszlemowego Wimbledonu. W połowie 2018 roku przeszedł operację kolana, a kilka miesięcy później - artroskopię. Dopiero latem 2019 wznowił treningi.

Jerzy Janowicz - Tomas Machac 7:6 (7-3), 6:7 (4-7), 6:4

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kosiniak-Kamysz „przeciw”, a nawet „za” związkami partnerskimi? Ludowiec postuluje referendum

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Władysław Kosiniak-Kamysz bogatszy o doświadczenia z zeszłorocznej kampanii wyborczej do PE, w której stanął po tej samej stronie, co tzw. "postępowcy", postulujący związki jednopłciowe i adopcje dzieci przez pary homoseksualne, obecnie deklaruje się jako zwolennik konserwatyzmu. Zmienił też zdanie ws. wieku emerytalnego, jednak mimo tego, w trwającym obecnie wyścigu o fotel prezydenta RP wysyła wyborcom niejednoznaczne deklaracje. Okazuje się, że nie całkiem zrezygnował ze wspierania lewicowych postulatów. - Kwestia związków partnerskich nadal nie jest rozwiązana. W tej sprawie trzeba zrobić referendum - powiedział kandydat Ludowców na prezydenta.

Szef ludowców w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" odniósł się m.in. do reformy wymiaru sprawiedliwości. Jego zdaniem chaos w sądownictwie pogłębia się. "Decyzja prezydenta Dudy ws. ustawy kagańcowej powoduje, że upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości jest już takie jak w PRL" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

[polecam:https://niezalezna.pl/296869-kosiniak-kamysz-sie-wyemancypowal-bagatelizuje-poparcie-tuska-i-zapowiada-starcie-z-po]

Według lidera PSL pilnie potrzebna jest prawdziwa reforma sądownictwa.

"Punkt pierwszy to zatrzymanie chaosu, potem wprowadzenie sędziów pokoju - to pozwoli przyspieszyć postępowania, obniżenie kosztów sądowych, a także uspołecznienie wyboru członków KRS. Chciałbym także, aby kolejne wybory prezydenckie były połączone z powszechnym wyborem prokuratora generalnego"

- mówił Kosiniak-Kamysz.

Pytany o kwestię wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich odparł, że w tej sprawie powinno zostać zorganizowane referendum.

"Temat związków partnerskich wraca przed każdymi wyborami i ciągle nie jest rozwiązany. Dlatego uważam, że w tej sprawie trzeba odwołać się do obywateli i zrobić referendum. Przecież politycy mają działać z woli narodu, więc zapytajmy obywateli, czy chcą związków partnerskich"

- zaznaczył.

Lider ludowców nie widzi jednak potrzeby organizacji referendum ws. aborcji. "W 1993 r. została uchwalona ustawa kompromisowa ustawa regulująca przerywanie ciąży i niech tak pozostanie" - podkreślił.

[polecam:https://niezalezna.pl/310716-kosiniak-kamysz-o-emeryturach]

Kosiniak-Kamysz był też pytany o plan minimum na wybory prezydenckie. "Mam plan wejścia do II tury i go zrealizuję. Nie zakładam innego scenariusza. Liczę, że gdy dojdzie do debat, do których namawiam, przekonam do siebie wyborców" - dodał.

Pytany o Małgorzatę Kidawę-Błońską odparł: "Nie dam się wciągnąć w ocenianie kandydatki PO ani w żadne seksistowskie rozważania. Dobrze, że przynajmniej jedna kobieta startuje w tych wyborach, ale to nie płeć będzie decydująca".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts