Hurkacz wyszarpał zwycięstwo w Australian Open. Kłopoty Polaka w meczu z Novakiem

/ facebook.com/huberthurkacz.official

  

Rozstawiony z numerem 31. Hubert Hurkacz nie bez kłopotów awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego Australian Open. Tenisista z Wrocławia pokonał w Melbourne austriackiego kwalifikanta Dennisa Novaka po długim, pięciosetowym pojedynku. Kolejnym rywalem Polaka będzie Australijczyk John Millman.

Pierwotnie pojedynek rozpoczynający udział Hurkacza w tegorocznej imprezie na kortach twardych w Melbourne zaplanowany był na poniedziałek. Wraz z wieloma innymi został jednak przełożony z powodu deszczu. We wtorek zawodników powitało już słońce.

Hurkacz sezon zaczął imponująco - w drużynowym turnieju ATP Cup wygrał wszystkie swoje trzy spotkania singlowe z wyżej notowanymi rywalami, a potem zaliczył udany występ w Auckland. Wiele do życzenia zaś pozostawiła jego gra w pierwszym w karierze meczu w roli rozstawionego. Zajmujący także 31. miejsce w rankingu ATP zawodnik popełniał wiele błędów, z których w pierwszej części pojedynku korzystał 99. w tym zestawieniu Novak.

Obaj w pierwszej odsłonie przez dłuższy czas dobrze pilnowali własnego podania (Polak w 11. gemie musiał bronić się przed jego stratą) i doszło do tie-breaka. Prowadzący w nim 3-2 Hurkacz oddał za sprawą własnych pomyłek cztery kolejne punkty starszemu o cztery lata przeciwnikowi. Przy pierwszej piłce setowej jeszcze wyszedł z opresji, ale po kolejnym jego błędzie z objęcia prowadzenia w całym meczu cieszył się Austriak.

Ciężki mecz i zwycięstwo Huberta Hurkacza w Australian Open

Novaka udane rozpoczęcie spotkania wyraźnie podbudowało i przejął inicjatywę. Szybko na tablicy pojawił się wynik 3:0 dla niżej notowanego z zawodników. Faworyt nie był w stanie przerwać dobrej passy rywala. Polak nie mógł liczyć na swój serwis i zawodził także w pozostałych elementach.

Dopiero znajdując się pod ścianą, Hurkacz poprawił swoją grę i zabrał się skutecznie za odrabianie strat. W trzeciej partii zaliczył dwa "breaki', a w kolejnej jednego. Novak jednak nie rezygnował całkiem z walki - Polak do remisu w całym pojedynku doprowadził po wykorzystaniu trzeciego setbola.

Piąta odsłona przyniosła więcej emocji niż dwie poprzednie. Co prawda wrocławianin wygrywał 4:2, ale znów zaliczył słabszy okres w grze i Austriak wygrał dwa gemy z rzędu. Tym razem jednak on później nieco pomógł przeciwnikowi i swoimi błędami ułatwił mu uzyskanie przełamania powrotnego. Ostatniego gema Hurkacz zaczął od stanu 0:30, ale pomógł sobie wówczas serwisem, a nieco ponadtrzygodzinny mecz zakończył udaną akcją przy siatce.

Polak po raz pierwszy w karierze wygrał spotkanie, które zaczął od stanu 0:2 w setach. We wtorek posłał 16 asów, ale miał też dziewięć podwójnych błędów. Obok 51 uderzeń wygrywających miał tyle samo niewymuszonych błędów

To pierwszy wygrany mecz Hurkacza w głównej drabince tego turnieju, a zadebiutował w niej 12 miesięcy temu. Z Novakiem zmierzył się po raz drugi. Wygrał z nim również dwa lata temu w pierwszej rundzie challengera w Budapeszcie. Obaj w styczniu brali udział w meczu grupowym Polska-Austria w ATP Cup, ale nie grali wówczas bezpośrednio ze sobą.

Hubert Hurkacz (Polska, 31) - Dennis Novak (Austria) 6:7 (4-7), 1:6, 6:2, 6:3, 6:4.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Chcemy szkoły wolnej od ideologii". Licealiści z Gdańska sprzeciwili się programowi "Zdrovve Love"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Młodzież z trójmiejskich szkół średnich zorganizowała w piątek pod Nowym Ratuszem w Gdańsku happening przeciwko programowi edukacji seksualnej "Zdrovve Love". Uczniowie apelują, że chcą szkoły wolnej od ideologii.

- Chcemy szkoły wolnej od ideologii - pod takim hasłem młodzież z gdańskich szkół ponadpodstawowych zorganizowała w piątek pod siedzibą Rady Miasta happening przeciwko programowi edukacji seksualnej "Zdrovve Love". Zdaniem uczniów treść programu jest sprzeczna z tradycyjnymi, polskimi wartościami i może mieć negatywny wpływ na wychowanie i psychikę młodych ludzi.

W piątek, przed Nowym Ratuszem w Gdańsku, młodzież z I, II i IV Liceum Ogólnokształcącego, Zespołu Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku oraz II Liceum Ogólnokształcącego w Sopocie zorganizowała happening pod nazwą "Chcemy szkoły wolnej od ideologii".

Inicjatywa była odpowiedzią na środową konferencję kilkunastu uczniów z gdańskich szkół, którzy poparli działania władz miasta w sprawie wprowadzania programu edukacji seksualnej.

Uczniowie są zaniepokojeni treścią miejskiego programu wsparcia prokreacji "Zdrovve Love", zakładającego edukację seksualną w gdańskich szkołach. W ich imieniu głos zabrał uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku oraz radny Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska Daniel Nawrocki. Mówił o potrzebie obiektywnej edukacji seksualnej, która nie wchodzi w sferę ideologii. [polecam:https://niezalezna.pl/311816-bedzie-debata-nad-zdrovve-love]

Nawrocki wskazywał, że program uczy masturbacji dzieci w wieku 4 lat, propaguje stosowanie antykoncepcji i "pigułek dzień po", oraz koncepcję płci kulturowej. Według programu - mówił Nawrocki - dziecko ma przyzwolenie na regularne uprawianie seksu dla zdrowia.

Licealiści przyznali, że w ich ocenie zajęcia "Zdrovve Love" demoralizują. Ich zdaniem treści zawarte w programie mogą wywoływać negatywne skutki w psychice młodych ludzi, którzy bardzo często są niedojrzali fizycznie i emocjonalnie.

W ocenie Daniela Nawrockiego, edukacja seksualna proponowana w gdańskich szkołach jest sprzeczna z tradycyjnymi polskimi wartościami. Jak mówił, zajęcia uczą krytycznego podejścia do norm religijnych i kulturowych w odniesieniu do rodzicielstwa.

- Nie chcemy, aby obcy ludzie pokazywali nam, jak wychowywać dzieci

 - dodał. [polecam:https://niezalezna.pl/293549-teczowy-piatek-i-zdrovve-love-w-szkolach-protest-radnych-przeciwko-promocji-ideologii-lgbt]

Mateusz Owsiany z Technikum Łączności im. Poczty Polskiej w Gdańsku wskazywał, że "Zdrovve Love" szerzy groźną ideologię gender.

W happeningu uczestniczyli również rodzice. Ojciec siedmiorga dzieci - Krystian Borkowski - przestrzegał, że treści, które proponuje miejski program wsparcia prokreacji mogą doprowadzić do spustoszenia psychiki dzieci i młodzieży. Jego zdaniem "Zdrovve Love" uderza w system wartości moralnych i religijnych.

Na koniec uczniowie wypuścili w niebo białe gołębie na znak pokoju.

Miejski program wsparcia prokreacji dla mieszkańców Miasta Gdańska na lata 2017–2020 "Zdrovve Love" wprowadzono do szkół w 2018 roku. Został opracowany według standardów Światowej Organizacji Zdrowia i odnosi się do siedmiu praw seksualnych człowieka. Porusza między innymi tematy związane z antykoncepcją, nowoczesnym modelem rodziny, metodami planowania rodziny, ryzykownymi zachowaniami seksualnymi. Program jest dobrowolny, za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych mogą z niego korzystać uczniowie szkół ponadpodstawowych. W roku szkolnym 2018/2019 w projekcie udział wzięło siedem szkół, a w zajęciach uczestniczyło 151 osób.

Inicjatywa od samego początku wzbudzała kontrowersje. Działacze Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk uważają, że program przekazuje treści deprawujące młodzież, do których zaliczają m.in. informacje na temat antykoncepcji, seksu analnego. Według nich, zajęcia zachęcają dzieci do masturbacji. Aktywiści protestowali na ulicach Gdańska i przed Urzędem Miasta, rozdawali ulotki. Zorganizowali kampanię informacyjną "Mato, tato, pomóż. Stop Zdrovve Love". Po mieście jeździł specjalny samochód ostrzegający gdańszczan przed "seksualizacją dzieci".

W środę w gdańskim magistracie odbyło się spotkanie władz miasta z przedstawicielami SOD. Zastępca prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych Piotr Kowalczuk oraz prezes Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk Mark Skiba poinformowali, że planują zorganizować debatę na temat edukacji seksualnej w szkołach, podczas której głos zabraliby przede wszystkim eksperci, między innymi lekarze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts