Oczekiwałbym w pełni, że Stany Zjednoczone podejmą dalsze działania, aby nadal wspierać prezydenta Guaido i naród wenezuelski” - powiedział dziennikarzom Pompeo po konferencji poświęconej walce z terroryzmem, która odbyła się w stolicy Kolumbii, Bogocie.

„Nie mówimy o konkretnych sankcjach, ale wszyscy mogą w pełni oczekiwać, że Stany Zjednoczone jeszcze nie skończyły (działać -red.)” - dodał Pompeo, nie precyzując, jakie działania podejmie Waszyngton.

Sekretarz stanu odmówił odpowiedzi na pytanie, czy Stany Zjednoczone są gotowe nałożyć sankcje na Rosję za poparcie Nicolasa Maduro. W 2018 roku Maduro wygrał wybory prezydenckie w Wenezueli, zapewniając sobie drugą kadencję, ale ponieważ nie dopuścił do startu głównych rywali, wybory nie zostały uznane przez większość krajów zachodnich i latynoamerykańskich.

Jak ocenił Pompeo, rządzona przez Maduro Wenezuela, która przeżywa załamanie gospodarcze i hiperinflację, jest "państwem upadłym".

„Odbędziemy ważne spotkania w Europie, w Unii Europejskiej, a szczególnie w Davos” - powiedział dziennikarzom Guaido, który po konferencji udał się do Davos w Szwajcarii, aby wziąć udział w Światowym Forum Ekonomicznym. „Istnieją siły, których nie sposób powstrzymać, takie jak te, które dążą do demokracji” - dodał.

W Wenezueli od roku trwa kryzys polityczny i stan faktycznej dwuwładzy. Państwa UE i USA uznają Guaido za prawowitego prezydenta, a na reżim Maduro nałożono już w kilku rundach amerykańskie i europejskie sankcje.

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell zapowiedział wcześniej w poniedziałek, że w środę spotka się w Brukseli z Guaido.