Wicepremier podczas rozmowy w Polsat News został zapytany czy spodziewa się "ostrego języka i atakowania Polski" podczas zbliżającego się Światowego Forum Holokaustu w Yad Vashem w Jerozolimie, w którym udział weźmie prezydent Rosji Władimir Putin.

Wszyscy spodziewamy się, że nastąpi kolejna faza eskalacji tej agresji, dlatego bardzo słusznie pan prezydent Duda zdecydował, że nie będzie go w Yad Vashem

- odparł Gowin. Zwrócił uwagę, że nawet duża część izraelskiej opinii publicznej popiera decyzję polskiego prezydenta.

"Nasza odpowiedź i nasza koncepcja, czy prawda o tym czym był Holokaust, czym była II wojna światowa, wybrzmi w ustach prezydenta Dudy podczas uroczystości wyzwolenia obozu Auschwitz" - zaznaczył wicepremier.

Prezydent Andrzej Duda na początku stycznia poinformował, że nie weźmie 23 stycznia w Jerozolimie udziału piątym Światowym Forum Holokaustu. Decyzję uzasadniał faktem, iż organizatorzy Forum nie przewidzieli możliwości zabrania głosu przez polskiego prezydenta podczas uroczystości związanej z 75. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau oraz obchodzonego 27 stycznia Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent Rosji stwierdził m.in., że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych wobec Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Główne uroczystości upamiętniające 75. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz odbędą się 27 stycznia.