Bezpośrednie loty wstrzymano w 1998 roku po wybuchu wojny w Kosowie między albańskimi partyzantami i serbskimi siłami bezpieczeństwa.

Porozumienie w sprawie wznowienia lotów podpisano w ambasadzie USA w Berlinie.

"To wydarzenie stanowi kolejny krok w naszych wysiłkach zmierzających do znormalizowania stosunków pomiędzy Kosowem a Serbią" - napisał prezydent Kosowa Hashim Thaci w oświadczeniu.

Thaci podkreślił, że umowę osiągnięto dzięki "wkładowi" Roberta O'Briena, doradcy prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, i ambasadora USA w Berlinie Richarda Grenella. Grenell został wyznaczony przez Trumpa w październiku ubiegłego roku na stanowisko specjalnego wysłannika na rozmowy pomiędzy Belgradem i Prisztiną.

Nie podano, kiedy loty będą wznowione; w Kosowie poinformowano, że będzie je obsługiwać tania linia Eurowings, należąca do Lufthansy. Prisztina i Belgrad leżą od siebie w odległości 350 km.

Porozumienie o wznowienie lotów z zadowoleniem przyjął sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. NATO utrzymuje w Kosowie liczący 4 tys. żołnierzy kontyngent wojskowy i jest odpowiedzialne za kontrolowanie przestrzeni powietrznej Kosowa.

"To ważny krok, który ułatwi ruch ludzi i towarów w ramach Bałkanów Zachodnich" - napisał w oświadczeniu Stoltenberg.

Serbia utraciła kontrolę nad swą prowincją Kosowem po trwających 11 tygodni bombardowaniach NATO w 1999 roku. W wojnie w Kosowie straciło życie 13 tys. ludzi - ok. 11 tys. kosowskich Albańczyków i 2 tys. Serbów.

Kosowo, gdzie ponad 90 proc. ludności stanowią Albańczycy, oddzieliło się od Serbii w 2008 r.; jego niepodległość uznało ponad 110 krajów, w tym USA, lecz nie Serbia, Rosja i Chiny.

USA i UE od lat zachęcają Kosowo i Serbię do znormalizowania stosunków, co pozwoliłoby Prisztinie na ubieganie się o członkostwo ONZ, blokowane obecnie przez Rosję, sojusznika Serbii.

Rozmowy między Kosowem a Serbią o normalizacji stosunków zostały przerwane w listopadzie 2018 roku, gdy Prisztina wprowadziło 100-procentowe cła na towary produkowane w Serbii. Belgrad zapowiedział, że nie wróci do negocjacji do momentu cofnięcia ceł.