Część lekarzy przerażona e-receptami? Nagminnie ogłaszają… awarię systemu

zdjęcie ilustracyjne / Darko Stojanovic/pixabay

  

Od 8 stycznia przepisy nakładają obowiązek wystawiania recepty w formie elektronicznej. Ustawa pozwala jednak, aby w wyjątkowych sytuacjach, jak np. wizyta domowa, lekarz był w stanie wystawić receptę papierową. Na taką właśnie okoliczność przewidziana jest specjalna procedura, którą nagminnie zaczęła jednak wykorzystywać część lekarzy. 

Z ustaleń „Super Expressu” wynika, że nie wszyscy lekarze traktują „sytuację wyjątkową” jako rzeczywisty wyjątek. Dla niektórych jest to okazja do obejścia nowego systemu e-recept.

Niektórzy medycy nie chcą podłączyć się do systemu i wystawić e-recepty. Postanowili skorzystać z furtki i przybijać pieczątkę „awaria systemu” sugerując sytuację awaryjną.
- wyjaśnia w rozmowie z gazetą Marek Tomków, prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej. 

Podkreśla on jednocześnie, że nie dając pacjentowi możliwości skorzystania z e-recepty, lekarze narażają go na utratę szeregu instrumentów, które są dla niego korzystne. To m.in. możliwość wykupu lekarstw na raty.

Jak czytamy, wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński uspokaja Polaków i przekonuje, że problemy z brakiem możliwości wystawienia e-recepty są przejściowe.

Niektóre gabinety miały problemy związane z brakiem oprogramowania dla e-recepty. Jednak jesteśmy przekonani, że lekarze przekonają się do nowych rozwiązań. Każdy duży projekt informatyczny wymaga ciągłego udoskonalania i e-recepta nie jest tu wyjątkiem.
- wyjaśnia Cieszyński.

I dodaje, że bardzo dobra współpraca przynosi korzystne efekty dla nowych wdrożeń.

Z naszych danych wynika, że coraz więcej lekarzy przekonuje się do nowego systemu. Wierzę, że już niedługo każdy pacjent będzie miał dostęp do e-recepty.
- mówi wiceminister i zapewnia, że niebawem problem zostanie zażegnany.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister zdrowia zapytany, czy „chciałby 2 mld na onkologię”. Szumowski przedstawił kilka faktów

/ minister zdrowia Łukasz Szumowski / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów; domena publiczna

  

Chciałbym nie 2 mld, a 4 mld albo 6 mld zł, dlaczego nie 8 mld zł? W służbie zdrowia oczywiście każde pieniądze można zaabsorbować - odpowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski na pytanie, czy „chciałby 2 mld zł na leczenie pacjentów z nowotworami”. To nawiązanie do środków, które mają zasilić media publiczne w ramach rekompensaty.

Sejm w czwartek odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, by te środki przeznaczyć na onkologię.

Minister Szumowski przypomniał w programie „Gość Wydarzeń” - w kontekście pojawiającej się dyskusji dotyczącej środków na onkologię - że w 2019 roku wydano na tę dziedzinę 10 mld zł, a Narodowa Strategia Onkologiczna, przyjęta na początku lutego przez rząd, zakłada finansowanie w wysokości około 12 mld, wliczając w to działania Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Badań Medycznych.

- Myślę, że na onkologię wydajemy znacznie więcej niż kiedyś

- wyjaśnił. Wskazał też na efektywne działania podejmowane w ramach sieci onkologicznej. Zauważył, że czas oczekiwania w kolejkach w przypadku raka płuc skrócił się do 2 dni z 2 miesięcy, a pacjenci są zadowoleni z jakości świadczeń.

- Sondaż, który przeprowadziliśmy w sieci onkologicznej wśród pacjentów mówi, że 80 proc. pacjentów jest zadowolonych z opieki. To pokazuje działania, które mogą się naprawdę przełożyć na (mniejszą -red.) umieralność i (zwiększyć -red.) wykrywalność

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/311414-hejtuja-pis-za-wsparcie-mediow-publicznych-sami-glosowali-za-prawie-mld-zl-na-tvp-i-polskie-radio]

Minister mówił też o dodatkowych pieniądzach z budżetu państwa na opiekę zdrowia w tym roku. To 2,7 mld zł. Przeznaczone będą na onkologię, choroby rzadkie, psychiatrię dziecięcą (250 mln zł). Pytany o zapaść w psychiatrii dziecięcej powiedział, że wzięła się z tego, że przez 15 lat nie zwiększano tutaj finansowania, a w całej Polsce było 460 psychiatrów dziecięcych. "Po pierwsze musimy zmienić sposób kontaktu dziecka z służba psychiatryczną, dlatego, że osoby z problemami zdrowia psychicznego nie powinny trafiać na oddział, a do poradni" - wyjaśnił jedno z założeń zmian w dziecięcej opiece psychiatrycznej.

- W tej chwili rusza 300 poradni, gdzie psycholodzy, psychoterapeuci, pedagodzy będą mieli tę pierwszą linię kontaktu z dziećmi blisko miejsca, gdzie się rodzą problemy. Zwykle to jest szkoła i rodzina

- powiedział. Wyraził nadzieję, że taki model da efekt.

[polecam:https://niezalezna.pl/311350-platforma-zada-pieniedzy-na-onkologie-zapomnieli-jak-arlukowicz-oszczedzal-na-lekach-na-raka]

Dodał, że ochrona zdrowia to "worek bez dna" i potrzeb jest bardzo wiele, ale warto na nią przeznaczać pieniądze. Przypomniał, że w zeszłym roku nakłady na ochronę zdrowia wyniosły 104 mld zł wobec 98 mld zł założonych.

- To pokazuje, że nie tylko wypełniamy te minimalne zobowiązania, które na nas nakłada ustawa, ale dodatkowo wyciągamy z możliwych rezerw i kieszonek budżetu

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polsat News, PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts