Jest duży problem. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane.Trzeba rozmawiać, co zrobić, żeby to szkolenie było zdecydowanie lepsze.

- powiedział Adam Małysz w rozmowie z portalem skijumping.pl.

Wybitny skoczek, a obecnie dyrektor w Polskim Związku Narciarskim, uważa że sam system jest dobry i zdolni zawodnicy mogą liczyć na odpowiednie wsparcie. Kłopot polega na braku chętnych do uprawiania sportu.

Młodzi ludzie przychodzą trenować i szybko się zniechęcają. Młodzież woli teraz skakać wirtualnie niż w rzeczywistości.

- ze smutkiem zauważył Małysz.

Kamil Stoch i Dawid Kubacki nie mają godnych następców. Adam Małysz dostrzega problem, ale nie widzi łatwego rozwiązania.