MKiDN złożyło 20 wniosków restytucyjnych do Federacji Rosyjskiej

Madonna z Dzieciątkiem papugą na tle krajobrazu, olej na płótnie z Miejskiego Muzeum Historii i Sztuki im. J.K. Bartoszewiczów w Łodzi

  

Polskie dzieła sztuki, wywiezione przez organa władzy Związku Sowieckiego lub siły zbrojne tego państwa w okresie II wojny światowej lub bezpośrednio po jej zakończeniu, nie mogą być traktowane jako rekompensata za straty wojenne ZSRR. Pozostają własnością Polski. Od 2004 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego skierowało do Federacji Rosyjskiej 20 wniosków restytucyjnych. Kolejnych siedem jest w przygotowaniu – napisano na stronie ministerstwa.

Przygotowane przez Polskę wnioski restytucyjne mają formę pisemnego roszczenia w postaci obszernego opracowania, w którym oprócz opisania zabytku i wskazania jego cech szczególnych, przedstawione są jego losy i okoliczności utraty. Złożone przez MKiDN wnioski restytucyjne obejmują 17 dzieł sztuki, 1 kolekcję ponad 14 tys. numizmatów, ponad 11 tys. jednostek archiwalnych i 58 przedmiotów z terenu obozu Auschwitz. Wszystkie wydarzenia opisywane we wnioskach są potwierdzone poprzez odpowiednie kopie dokumentów archiwalnych, np. inwentarzy, kart naukowych obiektów potwierdzających polskie prawo własności oraz wszelkie spisy i informacje dotyczące okoliczności utraty oraz przemieszczeń dokonywanych w okresie II wojny światowej lub bezpośrednio po jej zakończeniu. 

W 2004 r. strona polska złożyła Federacji Rosyjskiej drogą dyplomatyczną 10 wniosków restytucyjnych dotyczących 10 obiektów (9 obrazów i 1 rysunek), odnalezionych na rosyjskiej stronie internetowej prezentującej dzieła sztuki o nieznanej proweniencji. Wszystkie znajdują się w Muzeum Sztuk Pięknych im. A. Puszkina w Moskwie:

1. Jan Breughel Starszy, Pejzaż leśny (XVII w.), olej na desce z Muzeum Miejskiego w Gdańsku; 

2. Łukasz Cranach Starszy, Madonna z Dzieciątkiem zw. Głogowską (1518 r.), olej na desce z kolegiaty w Głogowie; 

3.Cornelius van Poelenburgh, Ucieczka do Egiptu (XVII w.), olej na desce z Muzeum Miejskiego w Gdańsku; 

4. Franz Pfuhle, Spłoszone konie (1 poł. XX w.), olej na płótnie z Muzeum Miejskiego w Gdańsku; 

5. Daniel Schultz (nadworny malarz króla polskiego), Ptasie podwórko (po 1660 r.), olej na płótnie z Muzeum Miejskiego w Gdańsku; 

6. Herman Frederik Carl Ten Kate (XIX w.), Van Dyck maluje króla Karola I, olej na płótnie, z Muzeum Miejskiego w Gdańsku; 

7. Adriaen van de Velde, Krowa na tle krajobrazu (XVII w.), olej na desce z Miejskiego Muzeum Historii i Sztuki im. J. i K. Bartoszewiczów w Łodzi; 

8. Johann Carl Schultz, Łuk Hadriana  (XVIII w.), olej na płótnie, z Muzeum Miejskiego w Gdańsku; 

9. Anton Möller, Sąd Ostateczny – szkic (ok. 1594 r.), rysunek pędzlem, tusz na papierze z Muzeum Miejskiego w Gdańsku (Zbiory Jacoba Kabruna); 

10. Niderlandzki malarz Dyptyk Winterfeldów (ok. 1480-1490), malarstwo tablicowe, tempera na desce, z Muzeum Miejskiego w Gdańsku.

W listopadzie 2012 roku zostało przygotowanych i złożonych kolejnych 7 wniosków restytucyjnych, dotyczących 7 obiektów i ponad 14000 monet. Dotyczą one obrazów, przedmiotów rzemiosła artystycznego oraz rękopisów przechowywanych w Muzeum Sztuk Pięknych im. A. Puszkina w Moskwie oraz w Państwowym Muzeum Sztuk Pięknych im. A. N. Radiszewa w Saratowie. Obejmują one następujące dzieła:

1. Mistrz z papugą zw. Mistrzem półfigur kobiecych, Madonna z Dzieciątkiem papugą na tle krajobrazu, olej na płótnie z Miejskiego Muzeum Historii i Sztuki im. J.K. Bartoszewiczów w Łodzi;

2. Hans Holbein Młodszy, Portret Johanna Schwarzwaldta, tempera na pergaminie z Muzeum Miejskiego w Gdańsku;

3. Hans Dürer, Dwa skrzydła ołtarzowe z kościoła św. Elżbiety z Wrocławia, malarstwo tablicowe, olej na desce ze Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności we Wrocławiu;

4. Kolekcja numizmatyczna z Malborka, przeszło 14 000 obiektów ze złota, srebra i innych metali;

5. Mistrz z Prus Królewskich, srebrny Gwizdek szyprów gdańskich z XVI w. z Muzeum Miejskiego w Gdańsku;

6. Rękopis Juliusza Słowackiego - Dziennik podróży na Wschód z Biblioteki Ordynacji Krasińskich w Warszawie;

7.  Rękopiśmienny inwentarz nowych zakupów do kolekcji Jakoba Kabruna  w Muzeum Miejskim w Gdańsku z Muzeum Miejskiego w Gdańsku.

W listopadzie 2014 r. MKiDN, zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, opracowało i przekazało trzy wnioski restytucyjne dotyczące artefaktów i archiwaliów wywiezionych do Rosji z obozu koncentracyjnego Auschwitz w Oświęcimiu. Dokumenty te znajdują się w zbiorach trzech instytucji:

1. Muzeum Wojskowo-Medycznego Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej w Petersburgu 

2. Rosyjskiego Państwowego Archiwum Wojskowego w Moskwie 

3. Państwowego Archiwum Federacji Rosyjskiej w Moskwie. 

Wśród obiektów zebranych na terenie dawnego obozu znajdują się zarówno przedmioty używane przez władze i załogę KL Auschwitz, w tym te służące aparatowi represji, w tym uśmiercaniu ludzi, rzeczy osobiste więźniów, jak i ludzkie włosy czy zęby. Całość włączona została do kolekcji Muzeum Wojskowo-Medycznego Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej w Petersburgu.

Obecnie w MKiDN trwają prace nad przygotowaniem kolejnych siedmiu wniosków restytucyjnych, dotyczących siedmiu obrazów zidentyfikowanych w Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina w Moskwie.

W Rosyjskim Państwowym Archiwum Wojskowym jako zasób byłego Archiwum Specjalnego MSW ZSRR znajdują się również Akta Archiwum Belwederskiego, czyli Instytutu Józefa Piłsudskiego Poświęconego Badaniu Najnowszej Historii Polski w Warszawie z lat 1903-1939. Kwestia zwrotu tych archiwaliów była wielokrotnie poruszana  podczas rozmów Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych z jego rosyjskim odpowiednikiem. 

Polska nie zgadza się ze stanowiskiem, uznającym  dzieła sztuki i archiwalia, wywiezione z jej terytorium w trakcie okupacji przez ZSRR wschodnich województw RP (1939-1941) bądź też w okresie 1944-1945, gdy zarówno Polska, jak i ZSRR były członkami koalicji antyhitlerowskiej, za rekompensatę Federacji Rosyjskiej za straty wojenne, poniesione w wyniku działań Niemiec oraz ich sojuszników. Ustawa Federacji Rosyjskiej z 15 kwietnia 1998 r. „O dobrach kultury, przemieszczonych do ZSRR w wyniku II wojny światowej i znajdujących się na terytorium Federacji Rosyjskiej”, na którą się władze rosyjskie powołują, nie ma zastosowania do państw, będących członkiem koalicji antyhitlerowskiej. Ponadto normy prawa międzynarodowego zabraniają grabieży dóbr kultury na terytoriach państw znajdujących się pod okupacją wojenną. 

Na podstawie rzeczonej ustawy również nie mogły zostać znacjonalizowane dobra kultury wywiezione z Gdańska, który przestał należeć do Niemiec w 1920 r., a w okresie II wojny światowej znajdował się pod okupacją niemiecką.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

"Chcemy szkoły wolnej od ideologii". Licealiści z Gdańska sprzeciwili się programowi "Zdrovve Love"

zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Młodzież z trójmiejskich szkół średnich zorganizowała w piątek pod Nowym Ratuszem w Gdańsku happening przeciwko programowi edukacji seksualnej "Zdrovve Love". Uczniowie apelują, że chcą szkoły wolnej od ideologii.

- Chcemy szkoły wolnej od ideologii - pod takim hasłem młodzież z gdańskich szkół ponadpodstawowych zorganizowała w piątek pod siedzibą Rady Miasta happening przeciwko programowi edukacji seksualnej "Zdrovve Love". Zdaniem uczniów treść programu jest sprzeczna z tradycyjnymi, polskimi wartościami i może mieć negatywny wpływ na wychowanie i psychikę młodych ludzi.

W piątek, przed Nowym Ratuszem w Gdańsku, młodzież z I, II i IV Liceum Ogólnokształcącego, Zespołu Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku oraz II Liceum Ogólnokształcącego w Sopocie zorganizowała happening pod nazwą "Chcemy szkoły wolnej od ideologii".

Inicjatywa była odpowiedzią na środową konferencję kilkunastu uczniów z gdańskich szkół, którzy poparli działania władz miasta w sprawie wprowadzania programu edukacji seksualnej.

Uczniowie są zaniepokojeni treścią miejskiego programu wsparcia prokreacji "Zdrovve Love", zakładającego edukację seksualną w gdańskich szkołach. W ich imieniu głos zabrał uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku oraz radny Młodzieżowej Rady Miasta Gdańska Daniel Nawrocki. Mówił o potrzebie obiektywnej edukacji seksualnej, która nie wchodzi w sferę ideologii. [polecam:https://niezalezna.pl/311816-bedzie-debata-nad-zdrovve-love]

Nawrocki wskazywał, że program uczy masturbacji dzieci w wieku 4 lat, propaguje stosowanie antykoncepcji i "pigułek dzień po", oraz koncepcję płci kulturowej. Według programu - mówił Nawrocki - dziecko ma przyzwolenie na regularne uprawianie seksu dla zdrowia.

Licealiści przyznali, że w ich ocenie zajęcia "Zdrovve Love" demoralizują. Ich zdaniem treści zawarte w programie mogą wywoływać negatywne skutki w psychice młodych ludzi, którzy bardzo często są niedojrzali fizycznie i emocjonalnie.

W ocenie Daniela Nawrockiego, edukacja seksualna proponowana w gdańskich szkołach jest sprzeczna z tradycyjnymi polskimi wartościami. Jak mówił, zajęcia uczą krytycznego podejścia do norm religijnych i kulturowych w odniesieniu do rodzicielstwa.

- Nie chcemy, aby obcy ludzie pokazywali nam, jak wychowywać dzieci

 - dodał. [polecam:https://niezalezna.pl/293549-teczowy-piatek-i-zdrovve-love-w-szkolach-protest-radnych-przeciwko-promocji-ideologii-lgbt]

Mateusz Owsiany z Technikum Łączności im. Poczty Polskiej w Gdańsku wskazywał, że "Zdrovve Love" szerzy groźną ideologię gender.

W happeningu uczestniczyli również rodzice. Ojciec siedmiorga dzieci - Krystian Borkowski - przestrzegał, że treści, które proponuje miejski program wsparcia prokreacji mogą doprowadzić do spustoszenia psychiki dzieci i młodzieży. Jego zdaniem "Zdrovve Love" uderza w system wartości moralnych i religijnych.

Na koniec uczniowie wypuścili w niebo białe gołębie na znak pokoju.

Miejski program wsparcia prokreacji dla mieszkańców Miasta Gdańska na lata 2017–2020 "Zdrovve Love" wprowadzono do szkół w 2018 roku. Został opracowany według standardów Światowej Organizacji Zdrowia i odnosi się do siedmiu praw seksualnych człowieka. Porusza między innymi tematy związane z antykoncepcją, nowoczesnym modelem rodziny, metodami planowania rodziny, ryzykownymi zachowaniami seksualnymi. Program jest dobrowolny, za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych mogą z niego korzystać uczniowie szkół ponadpodstawowych. W roku szkolnym 2018/2019 w projekcie udział wzięło siedem szkół, a w zajęciach uczestniczyło 151 osób.

Inicjatywa od samego początku wzbudzała kontrowersje. Działacze Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk uważają, że program przekazuje treści deprawujące młodzież, do których zaliczają m.in. informacje na temat antykoncepcji, seksu analnego. Według nich, zajęcia zachęcają dzieci do masturbacji. Aktywiści protestowali na ulicach Gdańska i przed Urzędem Miasta, rozdawali ulotki. Zorganizowali kampanię informacyjną "Mato, tato, pomóż. Stop Zdrovve Love". Po mieście jeździł specjalny samochód ostrzegający gdańszczan przed "seksualizacją dzieci".

W środę w gdańskim magistracie odbyło się spotkanie władz miasta z przedstawicielami SOD. Zastępca prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych Piotr Kowalczuk oraz prezes Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk Mark Skiba poinformowali, że planują zorganizować debatę na temat edukacji seksualnej w szkołach, podczas której głos zabraliby przede wszystkim eksperci, między innymi lekarze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts