W rozmowie z portalem Niezależna.pl europoseł Ryszard Czarnecki zapowiada, że będzie ubiegał się o stanowisko prezesa PZPN.

Ryszard Czarnecki przyznaje, że o kandydowaniu myślał już wcześniej, jednak do ogłoszenia tej decyzji właśnie dzisiaj skłoniło go oświadczenie Grzegorza Laty i zapowiedź, że będzie się on ubiegał o reelekcję·

- Decyzję podjąłem wcześniej, jednak ogłosiłem ją dzisiaj w reakcji na to, że Grzegorz Lato zdecydował się kandydować. Uważam, że jest to zły scenariusz dla polskiej piłki, dlatego przedstawiam swoją propozycję zmian w PZPN. Do swojej decyzji byłem namawiany przez wielu różnych działaczy piłkarskich z całej Polski. Mam już nawet przygotowany konkretny program dotyczący działań wewnętrznych PZPN oraz całej struktury organizacji. Przede wszystkim chcę zredukować liczbę pracowników PZPN, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na szkolenie dzieci i młodzieży. Poza tym chcę, żeby prezes PZPN pełnił swoją funkcję społecznie, tak jak robią to prezesi innych związków sportowych, którzy utrzymują się z innych źródeł. Grzegorz Lato przyznał, że zarabia ok. 50 tys. zł miesięcznie. Oświadczam, że jeśli to ja zostanę prezesem PZPN, zrzeknę się tych pieniędzy, a zaoszczędzone w ten sposób 600 tys. zł rocznie przekażę na szkółki piłkarskie – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezależna.pl Ryszard Czarnecki.

Ponadto nowy kandydat na prezesa PZPN zapowiada szereg działań, mających na celu odzyskanie zaufania opinii publicznej i uzyskanie transparentności związku.

- Chciałbym stworzyć lobby piłkarskie poza PZPN, które działałoby na rzecz polskiej piłki także w parlamencie. Proponuję barter piłkarski, w ramach którego PZPN zobowiązałby się do corocznego audytu w zamian za przygotowanie ustaw dotyczących piłki nożnej. PZPN, chociaż wcale nie musi, mógłby moim zdaniem raz w roku robić audyt i wpuszczać do siebie przedstawicieli resortu sportu oraz inne osoby zaufania publicznego z różnych środowisk (biznesowych i politycznych), które swoimi nazwiskami firmowałyby audyt oraz umożliwiały odzyskanie zaufania publicznego i gwarantowałyby transparentność całego systemu. W zamian za to rząd mógłby się zobowiązać do przygotowania konkretnych ustaw dotyczących piłki nożnej, np. wprowadzenia odpisów podatkowych dla firm, które łożą na piłkę nożną. Chciałbym w tym przypadku podkreślić, że nie chodzi tu wyłącznie o wielkich potentatów na rynku i wielkie firmy, ale także małe firmy – np. piekarnię, która utrzymuje klub typowo amatorski w klasie B – przedstawia szczegóły swojego programu Ryszard Czarnecki.

Wizja PZPN według Ryszarda Czarneckiego zakłada także położenie nacisku na rozwój młodych talentów oraz szkolenie trenerów.

- Chciałbym na wzór turecki wprowadzić możliwości formalno prawne dla samorządów, które przy przetargach mogłyby przyznawać pewne dodatkowe punkty, w przypadku, gdy firmy zobowiązałyby się do przekazania części zysku na piłkę nożną w społeczności lokalnej. Takie rozwiązanie nie nadwyrężyłoby budżetu państwa i samorządu. Natomiast z Anglii chciałbym zaczerpnąć system szkolenia trenerów dla dzieci i młodzieży. Nasi instruktorzy są obecnie najgorzej opłacani i nie ma powszechnego szkolenia trenerów grup młodzieżowych i dziecięcych – tłumaczy Ryszard Czarnecki w rozmowie z portalem Niezależna.pl.