Dariusz Lasocki nie będzie już radnym w Warszawie. Złożył mandat

Dariusz Lasocki / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Powołany dziś na sędziego Państwowej Komisji Wyborczej Dariusz Lasocki poinformował o złożeniu rezygnacji z mandatu radnego miasta stołecznego Warszawy. Jak wyjaśnił, chodzi o to, żeby nie było żadnej wątpliwości co do jego bezstronności i apolityczności.

Prezydent Andrzej Duda powołał nowy skład Państwowej Komisji Wyborczej. W komisji zasiądzie m.in. stołeczny samorządowiec Dariusz Lasocki.

Dziś Lasocki poinformował , że złożył rezygnację z mandatu radnego Warszawy.

- W odpowiedzialności za decyzję większości parlamentarnej, mając na uwadze dzisiejszą uroczystość i wręczenie przez pana prezydenta postanowienia o powołaniu mnie do PKW, żeby nie było żadnej wątpliwości, co do mojej bezstronności i apolityczności, zrezygnowałem z mandatu radnego m.st. Warszawy

 - przekazał.

- To kolejny etap państwowej pracy, który przyjmuję z dużą odpowiedzialnością i bardzo dziękuję posłom, którzy głosowali za moją kandydaturą, jak i panu prezydentowi, który dzisiaj wręczył mi postanowienie

- mówił Lasocki. Podkreślił też, że nigdy nie należał do partii politycznej.

Lasocki przyznał, że z mandatem radnego pożegnał się nie bez żalu, ponieważ sprawował funkcje w stołecznym samorządzie przez 10 lat.

- Mam nadzieję, że mieszkańcy zapamiętają mnie jako bardzo aktywnego radnego, który w wielu indywidualnych i zbiorowych sprawach pomógł wielu osobom

 - zaznaczył.

Dariusz Lasocki jest radcą prawnym. W 2007 r. pracował jako urzędnik w kancelarii premiera, był doradcą wicepremiera Przemysława Gosiewskiego. W latach 2010-2018 był radnym PiS w warszawskiej dzielnicy Praga-Południe. W wyborach samorządowych w 2018 r. został wybrany na radnego m.st. Warszawy; kandydował z listy PiS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Efekt koronawirusa: Indyjska gospodarka spowalnia

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Agencja ratingowa Moody’ego przewiduje spadek tempa wzrostu indyjskiej gospodarki poniżej 6 proc. w najbliższych dwóch latach, co będzie najniższym wynikiem od 11 lat. Przyczyną spowolnienia ma być koronawirus, który uderzy w turystykę i łańcuchy dostaw.

Agencja Moody’ego, jedna z trzech najważniejszych na świecie firm doradczych oceniających wiarygodność kredytową, obniżyła prognozy indyjskiego wzrostu PKB na 2020 r. do 5,4 proc. z przewidywanych wcześniej 6,6 proc. W 2021 r. wzrost indyjskiego PKB wyniesie 5,8 proc., zamiast jak wcześniej przewidywano 6,7 proc.

Zdaniem analityków wirus przestanie się rozprzestrzeniać do końca marca, dzięki czemu chińskie fabryki zaczną normalnie pracować.

[polecam:https://niezalezna.pl/311531-korea-poludniowa-spodziewa-sie-kolejnych-zakazen-koronawirusem-czesc-zachorowan-ma-niejasne-pochodzenie]

- Obecnie chińska ekonomia najbardziej ucierpiała. Jednakże reszta świata jest również narażona przez recesję w globalnej turystyce w pierwszej połowie roku i zakłócenia łańcuchów dostaw

– oceniają eksperci Moody’ego ostrzegając, że przedłużający się kryzys może dodatkowo osłabić światową gospodarkę.

Wzrost PKB w tym roku w 20 największych gospodarkach świata wyniesie 2,4 proc., USA 1,7 proc, Unii Europejskiej 1,2 proc, a Chin 5,2 proc.

Towary i surowce z Chin do Indii stanowią 14 proc. całości indyjskiego importu, przez co wiele branż jest uzależnionych od dostaw od sąsiada z północy. Dotyczy to przede wszystkim maszyn elektrycznych i urządzeń telekomunikacyjnych, środków chemicznych, tworzyw sztucznych i farmaceutyków.

W Indiach paracetamol zdrożał już o ok. 40 proc., a ceny niektórych leków wzrosły nawet dwukrotnie. Indie są jednym z największych producentów tzw. generyków, tanich kopii leków sprzedawanych na Zachodzie - według agencji Reutera aż 70 proc. tzw. aktywnych składników do produkcji generyków jest importowanych z Chin. Georg Paul, szef Indyjskiego Zrzeszenia Producentów, w dzienniku „The Economic Times” ocenił zapasy tych substancji na 3-6 tygodni.

[polecam:https://niezalezna.pl/311461-kolejna-ofiara-koronawirusa-wsrod-sluzby-zdrowia-zmarl-dyrektor-szpitala-w-wuhanie]

Epidemia może uderzyć również w przemysł spożywczy i rolnictwo, które zmagają się z plotkami rozsiewanymi poprzez popularny w Indiach komunikator internetowy Whatsapp. Użytkownicy komunikatora dzielą się fałszywą informacją o przenoszeniu się koronawirusa przez drób.W konsekwencji ceny kurczaka spadły o połowę. Zdaniem Vasanta Shetty ze zrzeszenia indyjskich hodowców drobiu rolnicy tracą codziennie 1,6 mln USD. W ciągu ostatnich trzech tygodni przez plotki przemysł drobiarski w Indiach stracił 182 mln USD, dlatego indyjskie władze zdecydowały się na wydanie oświadczenia dementującego fałszywe informacje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts