Jaki poziom reprezentowali eksperci Grodzkiego? Karczewski przyznaje: "To było kuriozalne"

Stanisław Karczewski / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Jakich ekspertów do rozmów o reformie sądów w Polsce zaprosił marszałek Senatu Tomasz Grodzki? Jak wyglądała senacka debata nad ustawą? O tym mówił dziś w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w "Sygnałach Dnia" wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski. Jak przyznał, "było to kuriozalne".

Senat zdecydował o odrzuceniu nowelizacji ustawy reformującej sądownictwo. Procedowanie tego dokumentu było zjawiskiem niespotykanym dotąd w polskim parlamencie. Toczył się bowiem z uwzględnieniem... osób z zagranicy. Na zaproszenie marszałka Tomasza Grodzkiego pojawiła się nawet Komisja Wenecka. Według wicemarszałka Stanisława Karczewskiego, to zjawisko niespotykane. 

- Po raz pierwszy zdarzyło się, że proces legislacyjny został wyniesiony poza granice Polski. Później te rozmowy były dla nas bardzo dziwne, obserwowaliśmy, nie braliśmy w nich udziału. Można było powiedzieć, że to była dyskusja we własnym gronie (...) Powinniśmy we własnym regionie rozmawiać o własnych sprawach, to Polacy powinni tworzyć prawo w Polsce. Nie można wychodzić poza te ramy, ten proces jest kulawy. Wystąpiliśmy do Pana Marszałka i powiedział, że to nic nie kosztuje

- relacjonował Stanisław Karczewski w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w "Sygnałach Dnia".

Wicemarszałek izby wyższej polskiego parlamentu przyznał, że nie do końca rozumie, na jakiej podstawie wybierani byli "zagraniczni eksperci" do dyskusji o sądownictwie w naszym kraju. 

- Wiemy tyle, że to pan marszałek Tomasz Grodzki zaprosił, a skład był pewnie wybierany poza granicami Polski. Być może przypadkowy, bo nie do końca zrozumiały i w naszej ocenie nie do końca kompetentny. Było to kuriozalne, mamy nadzieję, że po raz ostatni.

- stwierdził. 

W rozmowie z wicemarszałkiem Karczewskim padło więc pytanie: Czy Senat tworzy alternatywną politykę? Gość redaktor Gójskiej odpowiedział twierdząco. 

- Najlepszym przykładem jest powołanie zespołu ds. badania praworządności. Nie było takiego zespołu przez 31 lat Senatu. To prezydium powołało, byłem przeciwny jako jedyny przedstawiciel prezydium. To tworzenie takiego "Trybunału Konstytucyjnego bis". Mówiono mi nieprawdę, że były takie zespoły. Były, ale tylko i wyłącznie nakierowane na jedną ustawę czy jedno zagadnienie

- podsumował. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio

Tagi

Wczytuję komentarze...

88 nowych zakażeń koronawirusem na statku Diamond Princess

/ By Alpsdake - This file has been extracted from another file: Diamond Princess (ship, 2004) and Port of Toba.jpg, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=84753070

  

Kolejnych 88 przypadków zakażenia koronawirusem stwierdzono na objętym kwarantanną japońskim statku wycieczkowym Diamond Princess, który cumuje w porcie w Jokohamie - podało we wtorek ministerstwo zdrowia Japonii po przebadaniu 681 osób na obecność tego patogenu.

Tym samym liczba zakażonych koronawirusem COVID-19 na statku wzrosła do 542.

Na pokładzie Diamond Princess, który wypłynął z japońskiej Jokohamy 20 stycznia i wrócił 3 lutego, utknęło ponad 3 600 osób, w tym 2 666 pasażerów z 50 krajów. Jest wśród nich trzech Polaków; polskie MSZ informowało w ubiegłym tygodniu, że nie wykryto u nich koronawirusa.

Według dotychczasowych ustaleń łańcuch zarażeń na wycieczkowcu rozpoczął się od obywatela Chin w starszym wieku, u którego po raz pierwszy wykryto koronawirusa. Został on wysadzony na ląd w Hongkongu. Po powrocie statku do Jokohamy władze zarządziły dwutygodniową kwarantannę, która upływa w środę.

Według japońskiego ministra zdrowia Katsunobu Kato pasażerowie wycieczkowca, u których nie wykryto koronawirusa, będą mogli zacząć opuszczać statek właśnie od środy.

W Japonii zakażonych koronawirusem jest obecnie 607 osób, wliczając 542 osoby na Diamond Princess. Jedna osoba zmarła.

Epidemia koronawirusa COVID-19, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, wybuchła w grudniu w mieście Wuhan w prowincji Hubei w środkowych Chinach i rozprzestrzeniła się na ok. 30 krajów na całym świecie.

Według ostatnich oficjalnych danych liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa w Chinach kontynentalnych wzrosła do 1 868. Zainfekowanych jest na świecie ponad 73 tys., a w samych Chinach, w tym w większości w Hubei - 72 436 osób. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano, oprócz Japonii, cztery zgony: we Francji, na Filipinach, w Hongkongu, i na Tajwanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts