Barcelona z nowym trenerem wygrywa, ale nie zachwyca. Przeciętny debiut Setiena na Camp Nou

/ twitter.com/FCBarcelona

  

Piłkarze Barcelony w meczu 20. kolejki hiszpańskiej La Liga pokonali na Camp Nou Granadę 1:0 w debiucie trenera Quique Setiena. Jedyną bramkę dla obrońców tytułu zdobył w 76. minucie Lionel Messi, gdy rywale grali już w dziesiątkę. Czerwoną kartkę zobaczył obrońca German Sanchez.

O Barcelonie było w ostatnich dniach szczególnie głośno za sprawą zmiany trenera, co w trakcie sezonu nie zdarzyło się w tym klubie od siedemnastu lat. Ernesto Valverde stracił posadę po porażce z Atletico Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii i został zastąpiony przez Quique Setiena.

Pod nieobecność kontuzjowanego Urugwajczyka Luisa Suareza wybiegł na boisko 17-letni Ansu Fati, ale - co nie jest zaskoczeniem - zwycięstwo Barcelonie zapewnił Messi. Niespełna kwadrans przed końcem meczu słynny Argentyńczyk wykończył szybką i efektowną akcję drużyny. Wykorzystał podanie piętą od Chilijczyka Arturo Vidala i nie dał szans bramkarzowi rywali.

 Quique Setien w spotkaniu z Granadą cieszył się z jedynego gola Leo Messiego

Tym, co pewne i niezmienne jest tylko Messi. Argentyńczyk ratuje debiut trenera Setiena

- napisała "Marca".

Barcelona ograła Granadę dzięki Messiemu. Debiut nowego trenera na Camp Nou nie zachwycił. Skrót  meczu do obejrzenia w YouTube:

W momencie straty bramki Granada grała już w osłabieniu, bowiem w 69. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył obrońca German Sanchez. Prowadząca w tabeli Barcelona ma 43 punkty, podobnie jak Real Madryt, który w sobotę wygrał u siebie z Sevillą 2:1 po dwóch golach Brazylijczyka Casemiro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Ceny maseczek wzrosły prawie... siedmiokrotnie. "To nie jest wina farmaceutów"

/ anestiev

  

Od 16 kwietnia w Polsce będą obowiązywać kolejne obostrzenia związane z koniecznością zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Tymczasem ceny maseczek w związku z epidemią koronawirusa rosną w zawrotnym tempie. To nie jest wina farmaceutów - tłumaczy Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.

"Zgodnie z decyzją rządu, od 16 kwietnia obowiązuje powszechny obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Wprowadzenie tej regulacji z pewnością zwiększy zainteresowanie pacjentów maskami ochronnymi. Widzimy, że już od kilku tygodni apteki mają trudności z zamówieniem tego asortymentu w hurtowniach - z uwagi na ich brak lub rażąco wysoką cenę"

- przekazał Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Leleno podał przykłady podwyżek. Przed epidemią cena jednej maseczki wynosiła 0,64 zł, a dzisiaj jest to aż 5 zł. To oznacza wzrost cen o 681 proc. Podobnie jest w przypadku wody utlenionej (wcześniej 1,50 zł, teraz 3 zł; wzrost 100 proc.), spirytusu salicylowego (przed epidemią 2,99 zł, obecnie 6,99 zł - wzrost 134 proc.), rękawiczek nitrylowych (wcześniej 0,20 zł, teraz 0,50 zł - wzrost 150 proc.), a nawet termometrów (przed epidemią 10,49 zł, teraz 13,99 zł - wzrost 33 proc.).

"Od początku epidemii lawinowo rosną ceny wyrobów medycznych, m.in. maseczek jednorazowych, rękawiczek, wody utlenionej, czy płynów odkażających rany. Wzrosty cen, w niektórych przypadkach sięgające nawet kilkuset procent, wynikają przede wszystkim ze stale rosnących cen u hurtowników i producentów"

- tłumaczy Tomasz Leleno. Dodaje przy tym, że izba aptekarska zwracała uwagę na ten problem już dawno.

"Jako pierwsi sygnalizowaliśmy resortowi zdrowia, że faktycznie może dochodzić do przypadków wykorzystywania obecnej sytuacji do niczym nieuzasadnionego podwyższania cen przez niektóre hurtownie i producentów. Naszym zdaniem istnieje potrzeba wprowadzenia mechanizmów zabezpieczających pacjentów przed spekulacją m.in. poprzez określenie cen urzędowych na niektóre produkty. Mechanizm ten powinien objąć cały łańcuch dystrybucji, a więc także producentów i hurtownie farmaceutyczne"

- przekazał rzecznik NIA.

Od 1 kwietnia obowiązuje zakaz wywożenia określonych produktów żywieniowych i leczniczych oraz artykułów medycznych, które mogą stać się produktem deficytowym. Na liście znalazły się m.in. środki ochrony osobistej: fartuchy, maski, rękawice, medyczne ochraniacze na obuwie, termometry elektroniczne.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts