Włosi poznają historię Jana Karskiego. Specjalny dodatek we włoskim dzienniku

Jan Karski / By commons: Lilly Mpl.wiki: Lilly Mreal name: Małgorzata Miłaszewska-Duda - Own work, Międzynarodowy Instytut Dialogu i Tolerancji im. Jana Karskiego. Crop in gray-scale from a larger GFDL file by User:Poeticbent using Photoshop, CC BY-SA 3.0, https:

  

Włoska powieść graficzna o emisariuszu Polskiego Państwa Podziemnego Janie Karskim będzie od piątku 24 stycznia dodatkiem do wydania dziennika "La Repubblica". Jest to inicjatywa wydawnicza w związku z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Książka w formie komiksu "Jan Karski. Człowiek, który odkrył Holokaust" ukazała się we Włoszech po raz pierwszy w 2014 roku. Został on w niej przedstawiony jako "niewygodny bohater", zignorowany przez aliantów.

Powieść graficzną, stworzoną przez dziennikarza Marco Rizzo i rysownika Lelio Bonaccorso, opublikowano wtedy w związku z ogłoszeniem w Polsce Roku Jana Karskiego w 100. rocznicę jego urodzin. Autorzy wyjaśnili, że "postanowili oddać mu sprawiedliwość", opowiadając „niebywałą historię” jego życia.

- Nic nie jest bardziej nieprawdopodobne od prawdy - takie hasło towarzyszy obecnej edycji tzw. graphic novel, zapowiedzianej przez wydawnictwo, w którym ukazuje się "La Repubblica" i tygodnik "L'Espresso".

Szczególną uwagę autorzy tej niezwykłej w formie biografii polskiego kuriera poświęcili przekazaniu przez Karskiego w Londynie i Waszyngtonie w 1943 roku relacji z zagłady Żydów, której był naocznym świadkiem. Wydawnictwo wyróżnia się bardzo sugestywnymi rysunkami, które przedstawiają grozę Holokaustu.

Włosi poznali postać Jana Karskiego w 2013 roku, gdy po raz pierwszy ukazała się w tym kraju jego najważniejsza książka "Tajne państwo: opowieść o polskim Podziemiu".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef MON: Wojsko Polskie jest przygotowane, żeby zareagować na pojawienie się koronawirusa

/ twitter.com/MON_GOV_PL

  

Wojsko Polskie jest przygotowane, żeby zareagować w przypadku stwierdzenia obecności koronawirusa w naszym kraju i wspierać cywilną służbę zdrowia, mamy przećwiczone procedury - powiedział dziś szef MON Mariusz Błaszczak. Zapewnił też, że polscy żołnierze za granicą są bezpieczni.

Szef MON zabrał głos po odprawie z dyrektorami szpitali wojskowych oraz przedstawicielami wojskowych placówek higieny i epidemiologii. Meldunki złożył też Dowódca Operacyjny SZ, przedstawiciel Dowództwa Generalnego SZ, oraz szef Inspektoratu Wsparcia SZ.

"W Polsce nie stwierdzono obecności koronawirusa, ale Wojsko Polskie jest przygotowane, żeby zareagować. Gdyby do tego doszło, mamy przećwiczone procedury. Przećwiczyliśmy te procedury, kiedy niespełna miesiąc temu obywatele polscy zostali przetransportowani najpierw z Chin do Francji, a następnie z Francji do Polski. Odbyli kwarantannę w szpitalu wojskowym we Wrocławiu, nie stwierdzono, że ktoś z tych państwa był nosicielem wirusa"

- podkreślił Błaszczak.

"Jesteśmy przygotowani do tego, żeby przede wszystkim wspierać cywilną służbę zdrowia. Wsparcie polega na transporcie - karetki wojskowe są do dyspozycji, wtedy kiedy oczywiście byłaby taka potrzeba, lotniczy transport wojskowy też jest do dyspozycji, wtedy kiedy taka potrzeba by była" - zadeklarował szef MON. Dodał, że wszystkie 14 szpitali wojskowych w Polsce jest gotowe na taką ewentualność, pozostały sprzęt wojskowy będzie używany stosownie do pojawiających się potrzeb.

Minister podkreślił, że w kontyngentach wojskowych też nie stwierdzono żadnego przypadku, który uzasadniałby konieczność kwarantanny. "Nasi żołnierze pod tym względem są bezpieczni, służący w kontyngentach poza granicami kraju" - zapewnił szef MON. Jak dodał, nie stwierdzono obecności koronawirusa u polskich żołnierzy stacjonujących na Sycylii i w Estonii, w polskich bazach wdrożono procedury na wypadek pojawiania się koronawirusa.

Mówiąc o rozpoczynającym się w piątek ćwiczeniu Defender-Europe 2020 - w ramach których do Polski przyjadą żołnierze amerykańscy, w tym stacjonujący na co dzień w Niemczech, a także żołnierze innych armii sojuszniczych - Błaszczak zapewnił, że strona polska jest w kontakcie z dowództwem amerykańskim i NATO-wskim.

"Żołnierze, którzy przyjadą na ćwiczenia przeszli odpowiednie procedury związane z zagorzeniem koronawirusem. Nie identyfikujemy żadnych zagrożeń w związku ćwiczeniami rozpoczynającymi się w Polsce"

- ocenił szef MON.

Dodał, że procedury, o których mówił, zostały wobec żołnierzy amerykańskich zastosowane już w Niemczech, przed przyjazdem do Polski. Jak wyjaśnił, na terenie Polski wszyscy żołnierze biorący udział w ćwiczeniu "będą mieli zabezpieczanie zdrowotne".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts