Agnieszka Molenda, prezes brzeszczańskiej Fundacji Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau, poinformowała, że od 17 do 21 stycznia 1945 r. główna drogą przez Brzeszcze przeszło ok. 25 tys. więźniów Auschwitz, w tym jego podobozów w Borze i Jawiszowicach.

- Wielu nie wytrzymało już na początku tej morderczej, pieszej trasy. Zmarli z wycieńczenia bądź od kul esesmanów – powiedziała.

19 stycznia 1945 r. ówczesny niemiecki burmistrz Brzeszcz nakazał mieszkańcom pochować zwłoki zmarłych, leżących na trasie ewakuacji, począwszy od Rajska przez Brzeszcze po Jawiszowice. Zebrano 18 ciał. - Brzeszcze stały się miejscem pochówku i pierwszej zbiorowej mogiły ofiar ewakuacyjnego Marszu Śmierci. Następna znajduje się w Miedźnej – dodała Molenda.

Na cmentarzu w Brzeszczach spoczywają: Alfred Kohn, Balthasar Sauer, Richard Werner, Anna Weiss oraz 14 bezimiennych więźniów kompleksu obozowego Auschwitz. W większości byli to Żydzi. W niedzielę modlitwę „El male rachamim” zmówił nad ich grobem Paweł Grabiec z gminy żydowskiej w Katowicach.

Wiceprzewodnicząca małopolskiego sejmiku Iwona Gibas powiedziała, że obowiązkiem wszystkich jest pamiętać.

- Jeśli my nie będziemy pamiętali, to historia też zapomni. Naszym patriotycznym obowiązkiem jest pokazywać, że mord, który odbywał się na ziemi oświęcimskiej, musi zapaść w pamięć wszystkich narodów jako przestroga, by nie igrać z niebezpiecznymi ideami

 – podkreśliła.

Wicewojewoda małopolski Zbigniew Starzec powiedział, że w instytucie Yad Vashem w Jerozolimie, na półkach, obok segregatorów pełnych, zawierających imiona i nazwiska ofiar Holokaustu, były wolne miejsca dla tych, których jeszcze nie zidentyfikowano.

- Izraelczycy nie chcą zapomnieć. (…) My też musimy pamiętać i uświadamiać następnym pokoleniom to, co się wydarzyło na tej ziemi. (…) Dlatego każda uroczystość, poświęcona także nieznanym ofiarom, jest ważna. (…) Cieszę się, że tu jesteśmy. Tak trzeba, żeby później żadne mocarstwo nie mówiło, że historia była inna. Historia jest tylko jedna – prawdziwa

 – wskazał.

Gil Faran ze stowarzyszenia izraelskich przewodników po Polsce wyraził uznanie dla mieszkańców Brzeszcz za podtrzymywanie pamięci o ofiarach Marszu Śmierci.

- Wzruszający jest szacunek lokalnej społeczności: wizyty na grobie, kwiaty i znicze, ale przede wszystkim obecność tu, dziś. To rozgrzewa serce

 – mówił. Zapewnił, że Izraelczycy będą odwiedzali to miejsce i opowiadali o cierpieniu pochowanych na cmentarzu w Brzeszczach.

Podczas uroczystości przy zbiorowym grobie ofiar złożony został wieniec od premiera Mateusza Morawieckiego. Kwiaty złożyli także dyplomaci Niemiec i Ukrainy.

Ewakuacja Auschwitz została przygotowana przez Niemców pod koniec 1944 r. w obliczu zbliżającej się armii sowieckiej. Kolumny więźniów miały się składać wyłącznie ze zdrowych i silnych ludzi, którzy podołają trudom długiego marszu. Wśród ewakuowanych znalazło się jednak sporo chorych. Obawiali się, że pozostanie w obozie będzie oznaczało śmierć. Ewakuowano także dzieci.

Niemcy między 17 a 21 stycznia 1945 r. wyprowadzili z Auschwitz i podobozów ok. 56 tys. więźniów, których skierowali głównie do obozów w Rzeszy. Trasy marszów wiodły do Wodzisławia i Gliwic. Najdłuższą, która liczyła 250 km, pokonało 3,2 tys. więźniów z podobozu w Jaworznie. Szli do KL Gross Rosen na Dolnym Śląsku. Kolumny konwojowali uzbrojeni esesmani.

Podczas marszów zginęło co najmniej 9 tys. więźniów. Istnieje prawdopodobieństwo, że liczba ta mogła sięgnąć nawet 15 tys. osób. Ofiary umierały z zimna, zmęczenia lub od niemieckich kul.

Więźniowie, którzy przetrwali marsz do Wodzisławia lub Gliwic, wywożeni byli - mimo przenikliwego chłodu - otwartymi wagonami kolejowymi do obozów Mauthausen i Buchenwald. Wielu spośród tych, którzy przeżyli Marsze Śmierci, zginęło w obozach w głębi Rzeszy.

W kompleksie KL Auschwitz hitlerowcy pozostawili kilka tysięcy skrajnie wyczerpanych więźniów. 27 stycznia 1945 r. wyzwolili ich żołnierze Armii Czerwonej.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., by więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau działa na rzecz ratowania rzeczy, przedmiotów oraz artefaktów związanych z byłym niemieckim obozem i jego podobozami, które znajdują się obecnie w rękach prywatnych.