Kary za skakanie z hotelowych balkonów? Ten dekret jest bezprecedensowy

/ Obraz Daniel Perrig z

  

Autonomiczny rząd Balearów, w Hiszpanii, zatwierdził bezprecedensowy w Europie dekret, wprowadzający kary za skakanie z hotelowych balkonów. Właściciele placówek goszczących turystów będą mogli na podstawie nowych przepisów wyrzucać takie osoby z hotelu.

Dekret przewiduje też inne sankcje dla amatorów upowszechniającej się w ostatnich latach na Balearach rozrywki, zwanej balconingiem. Osoby przyłapane na skakaniu do basenu z hotelowych balkonów zapłacą grzywnę w wysokości od 6 tys. do 60 tys. euro.

Z opublikowanego w 2019 r. badania wynika, że na terenie Hiszpanii co roku średnio zabija się lub ponosi uszczerbek na zdrowiu 10 turystów wskutek balconingu. Ostatnią śmiertelną ofiarą skakania z balkonu był 20-letni Brytyjczyk, który wypoczywał w kurorcie Magaluf na Majorce.

Jak poinformował w piątek odpowiedzialny w balearskim rządzie za turystykę Iago Negueruela, nowy dekret “ma służyć walce ze skrajnymi zachowaniami urlopowiczów” na tym hiszpańskim archipelagu.

Poza karaniem balconingu dekret wprowadza też zakaz nieograniczonej sprzedaży alkoholu przez placówki hotelowe i punkty gastronomiczne w ramach ofert promocyjnych, m.in. opcji zakupu kilku butelek alkoholu w cenie jednej.

Restrykcje dotyczące sprzedaży alkoholu będą obowiązywać w trzech balearskich kurortach: Magaluf i Playa de Palma na Majorce, a także West End w San Antonio na Ibizie. W każdym z tych miejsc sklepy nie będą mogły sprzedawać alkoholu w godzinach nocnych.

Zatwierdzony w piątek dekret zacznie obowiązywać na Balearach od kwietnia 2020 r. Regionalny gabinet poinformował, że nowe przepisy będą ważne przez 5 lat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Wiceminister: Oponenci grają kartą pacjentów

/ https://www.gov.pl/web/zdrowie/janusz-cieszynski

  

- Nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych – ocenił wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński propozycję opozycji, aby 1,95 mld zł, zamiast na publiczne media, przekazać na walkę z nowotworami.

Wiceminister zapytany został w emitowanym w rozgłośniach katolickich poranku "Siódma 9" o słowa posła Andrzeja Halickiego (KO), który powiedział niedawno w Sejmie na konferencji prasowej, że jeśli prezydent podpisze ustawę przekazującą blisko 2 mld zł na media publiczne zamiast na opiekę onkologiczną, to wyda wyrok śmierci dla wielu tysięcy osób. Wiceminister zdrowia uznał, że jest to wyraz hipokryzji i zagranie populistyczne Platformy Obywatelskiej.

"Po raz kolejny pan poseł Halicki w imieniu całej swojej formacji wykazuje się daleko idącą hipokryzją. Dlatego że to jest absolutnie populistyczne zagranie Platformy Obywatelskiej. Po raz kolejny. Wbrew temu, co mówią prominentni działacze tej partii, nie było żadnej poprawki, która by mówiła o tym, by te środki przeznaczyć na taki cel"

– powiedział.

Sejm odrzucił w ubiegłym tygodniu sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, aby pieniądze te przeznaczyć na onkologię.

Wiceminister zdrowia zapewnił w tym kontekście, że resort "walczy o każdą złotówkę dla pacjentów". Powiedział, że przez ostatnie lata wydatki na ochronę zdrowia wzrastają corocznie o ponad 30 mld zł.

"Na samą onkologię te wydatki wzrosły mniej więcej blisko o połowę"

– dodał.

Zaznaczył, że oponenci polityczni po prostu wykorzystują sytuację pacjentów onkologicznych, mimo że nakłady na opiekę zdrowia stale rosną.

"Rekordowym rokiem był tutaj rok 2019. Zamiast rzetelnie do tego podejść, niestety nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych. Nie mogę powiedzieć, żeby nam się to podobało"

– stwierdził Cieszyński.

Przyznał jednak dalej, że jeszcze wiele zostało do zrobienia.

"Mówienie, że jest świetnie nie jest uprawnione, ale pokazujmy bardzo wiele rzeczy, które udało się osiągnąć"

– powiedział.

Spośród nich wymienił zeszłoroczny wzrost o 25 proc. liczby leków refundowanych w onkologii czy kompleksowe świadczenia w zakresie raka piersi.

Przypomniał też, że w budżecie centralnym wydatki na opiekę zdrowotną zajmują bardzo dużą część.

"Ustawa 6 proc. zakłada, że w ciągu 6 lat w relacji do PKB te wydatki wzrosną jeszcze o jedną trzecią, bo z 4,5 proc. PKB do 6 proc. PKB (w 2024 roku)"

– powiedział.

W kontekście dziesięcioletniej strategii onkologicznej, przyjętej przez rząd na początku lutego, wiceminister powiedział, że jednym z jej filarów jest to, aby pacjent nie czuł się zgubiony. Wprowadza ona też koordynację działań na poziomie ośrodków wojewódzkich. Dodatkowo, jego zdaniem, wieloletni plan zapewni to, że każdego roku sytuacja w onkologii będzie się poprawiać.

"W mojej ocenie, by było za rok lepiej, musimy mieć plan na całą dekadę, który sprawi, że każdego roku (...) możemy powiedzieć, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku, w drodze do ambitnego celu – europejskiego poziomu dostępu do usług onkologicznych"

– powiedział. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts