Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim. Im więcej wspólnego życia, tym lepiej dla chrześcijan i żydów

abp Grzegorz Ryś / Adam Walanus [CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Im więcej wspólnego życia, tym lepiej dla chrześcijan i żydów – podkreślił metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś, który wspólnie z łódzkim rabinem Dawidem Szychowskim rozpoczął w Łodzi obchody XXIII Dnia Judaizmu w Kościele Katolickim.

Nie wystarczy to, że zmieni się oficjalne nauczanie i najwyższa teologia; to co się zawsze liczy, to jest życie. Im więcej wspólnego życia, tym lepiej dla chrześcijan i żydów

– podkreślił abp Ryś na konferencji prasowej towarzyszącej łódzkim obchodom Dnia Judaizmu.

Jak wyjaśnił duchowny, inspiracją dla obchodzenia tego święta przez Kościół był radykalny zwrot myślenia na temat relacji chrześcijańsko-żydowskich, jak dokonał się na Soborze Watykańskim II.

Był to oczywisty zwrot, który w dużej mierze zaprzeczył dziewiętnastu wiekom niefortunnego, złego nauczania. Ale ten zwrot wcale jeszcze nie dotarł do świadomości powszechnej. Dlatego wszystkie wydarzenia, które szerokiej publiczności pokazują, co naprawdę chrześcijanie mówią, myślą, czują w stosunku do żydów, są na wagę złota

– zaznaczył.

Zdaniem metropolity łódzkiego, chrześcijanie o wiele bardziej potrzebują dialogu międzyreligijnego niż żydzi, bo nie potrafią zrozumieć swojej religii bez zakorzenienia w judaizmie, natomiast żydzi "potrafią siebie świetnie zrozumieć bez odniesienia do chrześcijaństwa".

Potrzebujemy zrozumienia tego, że Izrael jest narodem wybranym i potrzebujemy jedności z nim nie tylko w wymiarze historycznym. (…) Potrzebujemy tego, by dzisiaj rabin powiedział nam co znaczy pascha, byśmy mogli dobrze przeżyć Wielkanoc. Nie wiem, na ile jest to powszechne w świadomości chrześcijańskiej, a to jest dzisiejsze nauczanie papieży Franciszka, Benedykta, Jana Pawła II

– wyjaśnił abp. Ryś.

Z kolei rabin Dawid Szychowski z Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi podkreślił, że dla strony żydowskiej obchody to "gest nieoceniony".

Oczywiście, nie każdy przedstawiciel Kościoła jest taki wspaniały, jak nasz arcybiskup, ale prędzej czy później dojdzie (do tego - przyp. red), bo naszą przyszłością jest pokój – taki jest plan Boga i nic z tym nie zrobimy

– mówił Szychowski.

Jak zauważył, nawiązywanie dialogu z chrześcijanami także ze strony żydowskiej jest procesem rozłożonym w czasie. "Nie jest tak, że wraz z gestem Kościoła od razu wszyscy żydzi są zachwyceni – są opory, lęki, wiele wieków różnych relacji. Nie każdy przyjmuje ten gest należycie. Ale tak jak w Kościele ten proces zatacza coraz szersze kręgi, podobnie w narodzie żydowskim. Naszą przyszłością jest bycie razem, mimo że teraz nie zawsze przyjmowane jest to z otwartym sercem – zaznaczył rabin.

Łódzkie obchody zostały podzielone na dwie części – rano w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi rabin Szychowski wygłosił wykład poświęcony kalendarzowi świąt żydowskich i ich znaczeniu, natomiast wieczorem w namiocie ustawionym przy ul. Zachodniej 54/56 w miejscu dawnej Wielkiej Synagogi, zburzonej w czasie okupacji niemieckiej, odbędzie się spotkanie otwarte "Radość szabatu", w którym weźmie udział metropolita łódzki.

Abp Ryś i rabin Szychowski po raz trzeci spotykają się na wspólnym świętowaniu Dnia Judaizmu. Według metropolity łódzkiego, otwarte dla łodzian spotkania, podczas których wielki namiot ustawiany jest w miejscach ważnych dla żydowskich mieszkańców przedwojennej Łodzi, to "uruchamianie pamięci".

To działa, bo przychodzą zarówno żydzi, dumni z tego, że istniejemy, że nie trzeba się tego wstydzić, ale także chrześcijanie, którzy chcą wiedzieć więcej o naszej duchowości i kulturze

– dodał Szychowski.

Hasłem przewodnim tegorocznego Dnia Judaizmu w Kościele Katolickim jest "Pamiętaj o dniu szabatu, aby go świętować!". W Łodzi własne wydarzenia związane z obchodami – koncerty, warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz wykłady zorganizowała również Gmina Wyznaniowa Żydowska we współpracy z izraelską organizacją Amiel BaKehila

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister zdrowia zapytany, czy „chciałby 2 mld na onkologię”. Szumowski przedstawił kilka faktów

/ minister zdrowia Łukasz Szumowski / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów; domena publiczna

  

Chciałbym nie 2 mld, a 4 mld albo 6 mld zł, dlaczego nie 8 mld zł? W służbie zdrowia oczywiście każde pieniądze można zaabsorbować - odpowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski na pytanie, czy „chciałby 2 mld zł na leczenie pacjentów z nowotworami”. To nawiązanie do środków, które mają zasilić media publiczne w ramach rekompensaty.

Sejm w czwartek odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, by te środki przeznaczyć na onkologię.

Minister Szumowski przypomniał w programie „Gość Wydarzeń” - w kontekście pojawiającej się dyskusji dotyczącej środków na onkologię - że w 2019 roku wydano na tę dziedzinę 10 mld zł, a Narodowa Strategia Onkologiczna, przyjęta na początku lutego przez rząd, zakłada finansowanie w wysokości około 12 mld, wliczając w to działania Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencji Badań Medycznych.

- Myślę, że na onkologię wydajemy znacznie więcej niż kiedyś

- wyjaśnił. Wskazał też na efektywne działania podejmowane w ramach sieci onkologicznej. Zauważył, że czas oczekiwania w kolejkach w przypadku raka płuc skrócił się do 2 dni z 2 miesięcy, a pacjenci są zadowoleni z jakości świadczeń.

- Sondaż, który przeprowadziliśmy w sieci onkologicznej wśród pacjentów mówi, że 80 proc. pacjentów jest zadowolonych z opieki. To pokazuje działania, które mogą się naprawdę przełożyć na (mniejszą -red.) umieralność i (zwiększyć -red.) wykrywalność

- powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/311414-hejtuja-pis-za-wsparcie-mediow-publicznych-sami-glosowali-za-prawie-mld-zl-na-tvp-i-polskie-radio]

Minister mówił też o dodatkowych pieniądzach z budżetu państwa na opiekę zdrowia w tym roku. To 2,7 mld zł. Przeznaczone będą na onkologię, choroby rzadkie, psychiatrię dziecięcą (250 mln zł). Pytany o zapaść w psychiatrii dziecięcej powiedział, że wzięła się z tego, że przez 15 lat nie zwiększano tutaj finansowania, a w całej Polsce było 460 psychiatrów dziecięcych. "Po pierwsze musimy zmienić sposób kontaktu dziecka z służba psychiatryczną, dlatego, że osoby z problemami zdrowia psychicznego nie powinny trafiać na oddział, a do poradni" - wyjaśnił jedno z założeń zmian w dziecięcej opiece psychiatrycznej.

- W tej chwili rusza 300 poradni, gdzie psycholodzy, psychoterapeuci, pedagodzy będą mieli tę pierwszą linię kontaktu z dziećmi blisko miejsca, gdzie się rodzą problemy. Zwykle to jest szkoła i rodzina

- powiedział. Wyraził nadzieję, że taki model da efekt.

[polecam:https://niezalezna.pl/311350-platforma-zada-pieniedzy-na-onkologie-zapomnieli-jak-arlukowicz-oszczedzal-na-lekach-na-raka]

Dodał, że ochrona zdrowia to "worek bez dna" i potrzeb jest bardzo wiele, ale warto na nią przeznaczać pieniądze. Przypomniał, że w zeszłym roku nakłady na ochronę zdrowia wyniosły 104 mld zł wobec 98 mld zł założonych.

- To pokazuje, że nie tylko wypełniamy te minimalne zobowiązania, które na nas nakłada ustawa, ale dodatkowo wyciągamy z możliwych rezerw i kieszonek budżetu

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polsat News, PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts