Nowe lokalizacje dla fotoradarów

Zdjęcie ilustracyjne / Fotoradar; zdjęcie ilustracyjne / By Cezary Piwowarski - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10381088

  

26 fotoradarów w nowych lokalizacjach to jeden z elementów większego przedsięwzięcia - zaznaczył w piątek wiceszef resortu infrastruktury Rafał Weber. Zapowiedział od przyszłego roku instalację kamer na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną i przejazdach kolejowych oraz wymianę wyeksploatowanych urządzeń.

Wiceminister w resorcie infrastruktury wziął w piątek udział w konferencji prasowej w związku z ogłoszeniem przetargu na instalację 26 fotoradarów, które zostaną zainstalowane w najniebezpieczniejszych miejscach w kraju. 17 z 26 fotoradarów zostanie postawionych w obszarze zabudowanym. Urządzenia zostaną zlokalizowane m.in. na drogach wojewódzkich i powiatowych. Obecnie sieć fotoradarów funkcjonuje jedynie na drogach krajowych. Nowe fotoradary pojawią się w IV kwartale tego roku w 13 województwach.

"Te fotoradary zostaną zainstalowane w miejscach, w których do tej pory nie funkcjonowały. Za ich lokalizację odpowiada Instytut Transportu Samochodowego. To wskazanie odbyło się podczas rzetelnej, gruntownej pracy analitycznej"

- zaznaczył na konferencji prasowej wiceminister Weber.

Jak podkreślił wiceminister, główną przyczyną najpoważniejszych wypadków jest nadmierna prędkość. "Dlatego dużą uwagę w tej chwili koncentrujemy na tym, aby objąć kolejne bardzo niebezpieczne miejsca właśnie fotoradarami, aby tam uspokoić i ustabilizować ruch" - podkreślił.

Zaznaczył, że 26 nowych urządzeń jest jednym z komponentów większego przedsięwzięcia. Pozostałe to m.in. instalacja od 2021 r. kamer na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną i na przejazdach kolejowych. Weber dodał, że wymieniane będą również fotoradary już funkcjonujące, które już się wyeksploatowały.

"Dzisiaj ogłaszamy nowe działania, które - jestem przekonany - poprawią bezpieczeństwo w ruchu drogowym, i które wpłyną na utrzymanie spadkowej tendencji, jeżeli chodzi o wypadki i rannych i też wpłyną na gruntowny i gwałtowny spadek ofiar śmiertelnych, a na tym nam zależy bardzo mocno"

- podkreślił.

Zastępca głównego inspektora transportu drogowego ds. ruchu drogowego Karolina Wieczorek dodała, że w ramach realizacji projektu rozbudowy Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) zostanie zakupionych 358 nowych urządzeń rejestrujących. Zaznaczyła, że będą to urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości, kamery rejestrujące wjazd pojazdu na czerwonym świetle na skrzyżowanie, a także kamery rejestrujące wjazd pojazdu na czerwonym świetle na przejazd kolejowy. Zakupione zostaną również wideorejestratory, które będą używane w nieoznakowanych pojazdach ITD.

"W tej chwili ogłosiliśmy przetarg na zakup i instalację 26 fotoradarów punktowych. Kolejne przetargi będą ogłaszane i będziemy instalować na polskich drogach jeszcze więcej urządzeń, które pozwolą nam monitorować sytuację" - zapowiedziała Wieczorek.

Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego prof. Marcin Ślęzak zaznaczył, że ITS wytypował miejsca, w których zostaną ustawione fotoradary. W tym celu ocenił m.in. 1,6 mln zdarzeń drogowych, w tym wypadków i kolizji na przestrzeni lat 2016-2018. Eksperci w kilku etapach oceniali m.in. intensywność zdarzeń. Prowadzono je m.in. z punktu widzenia prędkości oraz przejazdu na czerwonym świetle. Eksperci brali też pod uwagę aktywność ludzi. Brano pod uwagę m.in. bliskość kościołów, szkół, czy supermarketów. Miejsca lokalizacji fotoradarów były również wizytowane w terenie, a także sprawdzane za pomocą dronów.

Eksperci ocenili również skuteczność działania już funkcjonujących fotoradarów. Z badań tych wynika, że 97-98 proc. fotoradarów okazało się skuteczne. "Na 247 fotoradarów, które ocenialiśmy, tylko w trzech miejscach okazało się, że mimo, że są one tam zamontowane, dochodzi do przekroczeń prędkości i zwiększonej liczby wypadków, co wymaga pewnej analizy" - zaznaczył Ślęzak.

Według ITS, w Polsce szacunkowo na tys. kilometrów kwadratowych jest jeden fotoradar. Tymczasem w krajach takich jak Belgia, Wielka Brytania, czy Włochy na takim samym obszarze zlokalizowane jest do 33 urządzeń.

Całkowity koszt rozbudowy CANARD to 162 mln zł, z czego 137,7 mln pochodzi ze środków unijnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef WHO mówi o "szansie" w walce z koronawirusem. Apeluje, by jej "nie zaprzepaścić"

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay/@Free-Photos

  

Każdy scenariusz jest możliwy - powiedział w poniedziałek w Genewie dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. Jak dodał, „najnowsze dane pozwalają lepiej zrozumieć, jak się rozwija epidemia koronawirusa”.

Tedros poinformował, że ostatnie dane z Chin pokazują spadek nowych przypadków zakażenia koronawirusem. "Ta tendencja musi być traktowana z wielką ostrożnością" - podkreślił.

- Jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy zanotowany spadek zachorowań się utrzyma. (...) Trend może się zmienić, gdy wirus zaatakuje nowe regiony

- powiedział podczas poniedziałkowego briefingu szef WHO.

[polecam:http://niezalezna.pl/311410-nie-stwierdzono-zarazenia-koronawirusem-w-polsce-13-osob-jest-w-szpitalu-a-17-kontrolowanych]

Dzisiaj władze chińskie opublikowały szczegółowe dane dotyczące ponad 44 tys. potwierdzonych przypadków zakażenia nowym koronawirusem. Jak ocenił Tedros, dane te dają nam większą wiedzę na temat przedziałów wiekowych pośród zainfekowanych, przebiegu choroby oraz wskaźników śmiertelności i są bardzo ważne dla dalszych prac WHO. Zachęcił również wszystkie kraje do udostępniania i dzielenia się informacjami związanymi z wirusem.

Szef WHO zaznaczył również, że koronawirus Covid-19 wydaje się być mniej śmiertelny niż inne koronawirusy, w tym SARS i MARS. "Ponad 80 proc. pacjentów łagodnie przechodzi chorobę i wyzdrowieje" - zapewnił.

Tedros wyjaśnił, że nowe dane nie tłumaczą wszystkich wątpliwości związanych z chorobą, ale odpowiadają na kilka pytań. Podkreślił, że pracownicy WHO starają się ograniczyć rozmiary epidemii przygotowując personel medyczny, zabezpieczając produkcję i dystrybucję środków ochronnych oraz testów na obecność wirusa, doradzając rządom, jak koordynować badania i leczenie.

[polecam:http://niezalezna.pl/311391-zatrzymano-dzialacza-krytykujacego-chinskie-wladze-ws-epidemii-koronawirusa]

Dyrektor generalny organizacji ponownie wezwał do zebrania 675 mln dolarów na walkę z wirusem.

- Jak powtarzam, mamy teraz szansę. Potrzebujemy teraz środków, by kraje były przygotowane (na walkę z wirusem -red.). Nie wiadomo, jak długo będziemy mieć tę szansę. Nie zaprzepaśćmy jej

- zakończył swoje wystąpienie.

Według podanych na konferencji danych do piątkowego poranka w Chinach odnotowano 70 635 przypadków zarażenia koronawirusem, z czego 2051 w ciągu ostatnich 24 godzin. 1 772 chorych zmarło. Poza Chinami kontynentalnymi zachorowały 694 osoby z 25 krajów, trzy z nich zmarły.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts