Jaka inflacja w 2020 roku?

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/geralt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Średnioroczna inflacja w 2020 r. wyniesie 3,3 proc., a PKB wzrośnie o 3,4 proc. - wynika z Ankiety Makroekonomicznej Narodowego Banku Polskiego przeprowadzonej wśród ekspertów na przełomie grudnia 2019 r. i stycznia br.

"Prognozy ekspertów dotyczące inflacji CPI zostały wyraźnie podwyższone w stosunku do poprzedniego kwartału. Zgodnie ze scenariuszem centralnym, w 2020 r. inflacja wzrośnie do poziomu 3,3 proc. średniorocznie, zaś w 2021 r. nastąpi jej obniżenie do 2,8 proc., powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. z odchyleniami +/-1 pkt. proc.) W latach tych inflacja nie powinna wyjść poza zakres, odpowiednio 2,9-3,7 proc. i 1,9-3,3 proc. (są to granice 50-procentowego przedziału prawdopodobieństwa)"

- czytamy w piątkowej publikacji NBP.

Jak dodano, prawdopodobieństwo inflacji w paśmie celu inflacyjnego wynosi 61 proc. dla 2020 r. i 67 proc. dla 2021 r.

Według NBP dla obu tych lat prawdopodobieństwo inflacji powyżej celu inflacyjnego NBP (85 proc. dla 2020 r. i 61 proc. dla 2021 r.) jest wyraźnie większe od prawdopodobieństwa inflacji poniżej celu. Jednocześnie prawdopodobieństwo inflacji powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego NBP (tj. powyżej 3,5 proc.) pozostaje umiarkowane lub niskie (33 proc. dla 2020 r. i 18 proc. dla 2021 r.)

"Prognozy odnośnie aktywności ekonomicznej wskazują na stopniowe słabnięcie tempa wzrostu PKB. W 2020 r. tempo to nie powinno wyjść poza przedział 3,0-3,8 proc. (jest to 50-procentowy przedział prawdopodobieństwa), przy scenariuszu centralnym równym 3,4 proc. W 2021 r. scenariusz centralny to 3,2 proc., a przedział typowych scenariuszy to 2,5-3,7 proc."

- napisano.

Bank centralny podał, że eksperci Ankiety Makroekonomicznej NBP są w dużej mierze zgodni, iż stopa referencyjna NBP w 2020 r. i 2021 r., w ujęciu średniorocznym, pozostanie na bieżącym poziomie – scenariusz centralny dla tej zmiennej to 1,5 proc. w 2020 r. i 1,54 proc. w 2021 r. Jeżeli jednak miałoby dojść do zmiany w tym zakresie, to bardziej prawdopodobne, zdaniem ekspertów, są podwyżki stopy procentowej przez NBP niż jej obniżki.

Wskazano, że 50-procentowe przedziały prawdopodobieństwa sugerują, że stopa referencyjna w 2020 r. i 2021 r. nie wyjdzie poza przedziały, odpowiednio, 1,45-1,70 proc. i 1,37-1,94 proc.

Prognozy dotyczące rynku pracy dla lat 2020-2021 przewidują kształtowanie się stopy bezrobocia rejestrowanego na poziomie 5,2-5,3 proc. oraz obniżenie tempa wzrostu nominalnych wynagrodzeń (do 5,5 proc. w 2021 r.).

Zaznaczono, że w komentarzach eksperci wskazywali na szereg czynników niepewności odnośnie inflacji. Należą do nich: kwestie regulacyjne związane z cenami energii elektrycznej dla gospodarstw domowych i cenami wywozu śmieci, globalny wzrost cen mięsa związku z epidemią ASF, wzrost cen ropy naftowej oraz skutki wzrostu płacy minimalnej.

Jeden z ekspertów wskazał na podwyższone ryzyko "odkotwiczenia" oczekiwań inflacyjnych, wzrostu konsumpcji pod wpływem ujemnych realnych stóp oprocentowania depozytów gospodarstw domowych oraz deprecjacji kursu walutowego.

Natomiast zagrożenia dla tempa wzrostu PKB wskazywane przez ekspertów dotyczą możliwości wyhamowania inwestycji, a także malejącej – ze względów demograficznych – podaży siły roboczej, łagodzonej przez imigrację. Czynnikami zewnętrznymi wymienianymi przez ekspertów jako istotne dla prognoz sytuacji makroekonomicznej w Polsce są z kolei: policy mix w gospodarce amerykańskiej oraz niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie.

Jak wyjaśniono w komunikacie, zimowa runda Ankiety Makroekonomicznej NBP trwała od 16 grudnia 2019 r. do 8 stycznia 2020 r. Uczestniczyło w niej 19 ekspertów, reprezentujących instytucje finansowe oraz instytucje naukowe, związek zawodowy i organizację przedsiębiorców. Zdecydowana większość prognoz została przekazana już po istotnych wydarzeniach i informacjach z początku roku, tj. po eskalacji napięcia między USA i Iranem (3 stycznia 2020 r.) oraz publikacji informacji wstępnej GUS nt. niespodziewanie wysokiej inflacji w grudniu 2019 r. (7 stycznia 2020 r.).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kosiniak-Kamysz „przeciw”, a nawet „za” związkami partnerskimi? Ludowiec postuluje referendum

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Władysław Kosiniak-Kamysz bogatszy o doświadczenia z zeszłorocznej kampanii wyborczej do PE, w której stanął po tej samej stronie, co tzw. "postępowcy", postulujący związki jednopłciowe i adopcje dzieci przez pary homoseksualne, obecnie deklaruje się jako zwolennik konserwatyzmu. Zmienił też zdanie ws. wieku emerytalnego, jednak mimo tego, w trwającym obecnie wyścigu o fotel prezydenta RP wysyła wyborcom niejednoznaczne deklaracje. Okazuje się, że nie całkiem zrezygnował ze wspierania lewicowych postulatów. - Kwestia związków partnerskich nadal nie jest rozwiązana. W tej sprawie trzeba zrobić referendum - powiedział kandydat Ludowców na prezydenta.

Szef ludowców w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" odniósł się m.in. do reformy wymiaru sprawiedliwości. Jego zdaniem chaos w sądownictwie pogłębia się. "Decyzja prezydenta Dudy ws. ustawy kagańcowej powoduje, że upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości jest już takie jak w PRL" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

[polecam:https://niezalezna.pl/296869-kosiniak-kamysz-sie-wyemancypowal-bagatelizuje-poparcie-tuska-i-zapowiada-starcie-z-po]

Według lidera PSL pilnie potrzebna jest prawdziwa reforma sądownictwa.

"Punkt pierwszy to zatrzymanie chaosu, potem wprowadzenie sędziów pokoju - to pozwoli przyspieszyć postępowania, obniżenie kosztów sądowych, a także uspołecznienie wyboru członków KRS. Chciałbym także, aby kolejne wybory prezydenckie były połączone z powszechnym wyborem prokuratora generalnego"

- mówił Kosiniak-Kamysz.

Pytany o kwestię wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich odparł, że w tej sprawie powinno zostać zorganizowane referendum.

"Temat związków partnerskich wraca przed każdymi wyborami i ciągle nie jest rozwiązany. Dlatego uważam, że w tej sprawie trzeba odwołać się do obywateli i zrobić referendum. Przecież politycy mają działać z woli narodu, więc zapytajmy obywateli, czy chcą związków partnerskich"

- zaznaczył.

Lider ludowców nie widzi jednak potrzeby organizacji referendum ws. aborcji. "W 1993 r. została uchwalona ustawa kompromisowa ustawa regulująca przerywanie ciąży i niech tak pozostanie" - podkreślił.

[polecam:https://niezalezna.pl/310716-kosiniak-kamysz-o-emeryturach]

Kosiniak-Kamysz był też pytany o plan minimum na wybory prezydenckie. "Mam plan wejścia do II tury i go zrealizuję. Nie zakładam innego scenariusza. Liczę, że gdy dojdzie do debat, do których namawiam, przekonam do siebie wyborców" - dodał.

Pytany o Małgorzatę Kidawę-Błońską odparł: "Nie dam się wciągnąć w ocenianie kandydatki PO ani w żadne seksistowskie rozważania. Dobrze, że przynajmniej jedna kobieta startuje w tych wyborach, ale to nie płeć będzie decydująca".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts