Będą poprawki do noweli ustaw sądowych

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Zgłoszę pięć poprawek do noweli ustaw sądowych, są to poprawki głównie techniczne, wprowadzające nowe sformułowania pewnych określeń - poinformował senator Prawa i Sprawiedliwości Józef Zając. Dodał, że zasadniczo nie zmieniają one treści całej ustawy.

Dziś rano Senat powrócił do rozpatrywania nowelizacji ustaw sądowych, która rozszerza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Senackie komisje opowiedziały się za odrzuceniem noweli w całości.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki poinformował dziennikarzy przed posiedzeniem izby, że prawdopodobnie dziś zbierze się komisja ws. tej nowelizacji, ponieważ - jak wynika z jego wiedzy - senator PiS Józef Zając zamierza zgłosić do ustawy kilka poprawek.

Senator Zając pytany przez dziennikarzy, ile zamierza zgłosić poprawek i czego one dotyczą, powiedział, że jest ich pięć.

"Są to poprawki głównie techniczne i wprowadzające nowe sformułowania pewnych określeń, takie, które by zawierały klauzulę jednoznaczności"

- wyjaśnił.

"Mam nadzieję, że obydwie strony powinny się przychylić (do tych poprawek), dlatego że one nie zmieniają zasadniczo podstaw tego, nad czym dyskutujemy i nie zmieniają treści całej ustawy"

- dodał Zając.

Uchwalona 20 grudnia przez Sejm nowelizacja m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ponadto nowelizacja wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.

Nowe przepisy są krytykowane przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne w sprawie niektórych proponowanych rozwiązań wyrazili m.in. RPO i Sąd Najwyższy. W zeszłym tygodniu rozmowy w Sejmie, Senacie, SN, KRS i z RPO na temat tej nowelizacji prowadziła delegacja Komisji Weneckiej.

 

W czwartek komisja ta przedstawiła opinię w sprawie noweli. Według KW, niektóre z zapisów przyjętych przez Sejm mogą być postrzegane jako dalsze osłabienie niezależności sądownictwa w Polsce. W opinii tej zaapelowano też o inne rozwiązania, by uniknąć kryzysu. Komisja zarekomendowała również, by nie przyjmować zapisów dotyczących postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powiązania mordercy Czeczena z Berlina z rosyjskimi służbami FSB

zdjęcie ilustracyjne / RIA Novosti archive, image #421316 / Andrey Stenin / CC-BY-SA 3.0 / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Rosjanin podejrzewany o zabójstwo w Berlinie pochodzącego z Gruzji Czeczena Zelimchana Changoszwilego odwiedzał bazy szkoleniowe Centrum Specjalnego Przeznaczenia Federalnej Służby Bezpieczeństwa (CSP FSB) – wynika ze wspólnego śledztwa mediów.

Z billingów telefonu komórkowego Rosjanina Wadima Krasikowa wynika, że przez dłuższy czas w 2019 r. przebywał on w bazach szkoleniowych CSP FSB i często kontaktował się z pracownikami pododdziału elitarnej jednostki antyterrorystycznej rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Wympieł – ustaliły „Insider”, „Bellingcat” i „Spiegel”.

W szczególności Krasikow miał kontakty z szefem funduszu charytatywnego Wympiełu Eduardem Biendierskim, który stoi także na czele rosyjsko-irackiej rady handlowej i dysponuje prawem do ochrony rosyjskich obiektów naftowych w Iraku. Billing wykazał, że na kilka miesięcy przed zabójstwem Changoszwilego rozmowy telefoniczne między Krasikowem i Biendierskim nasiliły się.

Na przykład rozmawiali oni 3 lipca, gdy – jak stwierdzono w śledztwie – Krasikow wrócił z Briańska, gdzie wyrobił fałszywy paszport na nazwisko Wadima Sokołowa. Według niezależnej telewizji Dożdż u przypuszczalnego zabójcy Changoszwilego znaleziono paszport właśnie na to nazwisko. Mężczyźni rozmawiali też 28 lipca, po otrzymaniu przez Krasikowa dokumentów o zatrudnieniu w celu załatwienia wizy.

Biendierski powiedział „Insiderowi”, że nie zna Krasikowa, i odmówił dalszych komentarzy. W raporcie z medialnego śledztwa napisano, że w 2019 r. Krasikow 8 razy odwiedzał bazę CSP FSB w Bałaszysze w obwodzie moskiewskim, przy czym po raz ostatni 8 sierpnia – kilka dni przed odjazdem do Europy. W ciągu tego roku bywał też w bazach szkoleniowych w Bałaszysze i wiosce Awierkijewo oraz w biurze stowarzyszenia Wympieł-A i w budynku przy prospekcie Wiernadskiego 12, w którym znajduje się Narodowe Centrum Antyterrorystyczne i centrum analityczne FSB.

Changoszwili brał czynny udział w drugiej wojnie czeczeńskiej w oddziale dowódcy polowego Szamila Basajewa. Podczas rosyjskiej agresji na Gruzję w 2008 roku zorganizował oddział 200 ochotników do walki z siłami Kremla. Dwukrotnie uchodził z życiem przed zamachowcami - w 2009 i 2015 roku. Od 2017 roku starał się o azyl w Niemczech, ale jego wniosek został odrzucony. Changoszwili był uważany przez Urząd Ochrony Konstytucji (kontrwywiad) za niebezpiecznego islamistę.

Wkrótce po zastrzeleniu 24 sierpnia Changoszwilego berlińska policja zatrzymała obywatela Rosji Wadima Krasikowa. Rosyjska "Nowaja Gazieta" ustaliła, że mężczyzna brał udział w zabójstwie dwóch rosyjskich biznesmenów w Karelii i Moskwie w 2007 i 2013 roku. W 2015 roku krajowe i międzynarodowe listy gończe za nim zostały jednak wycofane. W tym samym roku dostał on paszport na nazwisko Sokołow.

Prokuratura Niemiec sądzi, że związek z zabójstwem miał rząd Rosji lub władze Czeczenii. Moskwa zaprzecza, by miała związek z zabójstwem. W grudniu 2019 r. prezydent Władimir Putin oznajmił, że Changoszwili był jednym z organizatorów zamachu terrorystycznego w moskiewskim metrze, a Rosja wielokrotnie zwracała się do Niemiec o jego wydanie.

Zabójstwo Changoszwilego wywołało konflikt dyplomatyczny między dwoma krajami. Rosyjskie MSZ uznało w grudniu za osoby niepożądane dwóch pracowników ambasady Niemiec. Wcześniej w związku z brakiem współpracy ze strony Rosji przy wyjaśnianiu sprawy zabójstwa Niemcy uznały za osoby niepożądane dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts