Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję w sprawie praworządności w Polsce i na Węgrzech, w której stwierdza, że sytuacja w obu państwach się pogarsza i apeluje do KE oraz Rady UE o "wykorzystanie dostępnych narzędzi, by wyeliminować ryzyko naruszania wartości unijnych".

Myślę, że wszyscy patrzą na to, co się dzieje w PE jak na taki serial. Moglibyśmy spojrzeć na to, co się działo kilkanaście miesięcy temu i teraz i stwierdzić, że to powtórka

- ocenił rzecznik rządu Piotr Müller (Prawo i Sprawiedliwość) na antenie radiowej "Jedynki".

Wygląda to jak walka "starej Unii" z "nową", chociaż przecież jesteśmy w Unii ponad 15 lat, więc jest to podział szkodliwy

- zaznaczył.

Za przyjęciem rezolucji zagłosowało osiemnastu parlamentarzystów z Polski, głównie reprezentujących Platformę Obywatelską. Wśród nich m.in. byli premierzy czy kandydat na prezydenta Robert Biedroń.

 

Jestem zdziwiony, że część europarlamentarzystów z Polski z taką radością głosowała za tą rezolucją. Zwróćmy uwagę, że według wielu opinii, to, co nazywane jest w państwach zachodu jako praworządne, w państwach "nowej Unii" zostanie nazwane "niepraworządnym". Jest to bardzo nieobiektywny mechanizm, który może służyć realizacji interesów innych krajów. Mam nadzieję, że część polskich europosłów została wplątanych w tę intrygę nieświadomie

- powiedział Piotr Müller.

Rzecznik rządu przypomniał, że Polska i Wielka Brytania skorzystały z opcji opt-out, przy negocjacjach z Unią, w kwestii "praw podstawowych Unii Europejskiej". To właśnie na podstawie tych "praw" teraz Polska jest upominana.

Problem z tworzeniem prawa w Unii Europejskiej jest taki, że gdy pojawia się prawo, jest ono przyjmowane, to potem w sposób nieuprawniony jest rozszerzane. Po to była ta opcja opt-out

- dodał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Müller opowiedział o kompetencjach europejskich instytucji, w tym o tym na co "umawiano się" w momencie akcesu Polski do Unii Europejskiej.

Absolutnie nie było zgody na to, żeby prawa dotyczące wymiaru sprawiedliwości były przez Unię Europejską kontrolowane. Nie ma na to zgody

- stwierdził.