Mateusz Morawiecki składa dziś jednodniową oficjalną wizytę w Pradze, gdzie szefowie rządów państw Grupy V4 będą rozważać kwestie wieloletniego budżetu Unii Europejskiej, migracji i polityki rozszerzenia Wspólnoty oraz Zielonego Ładu. W spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej bierze udział także kanclerz Austrii Sebastian Kurz.

Rozszerzony format szczytu szefów państw Grupy Wyszehradzkiej ma służyć skonsultowaniu bieżącej agendy unijnej i wyszehradzkiej, z uwzględnieniem stanowiska Austrii.

Premierzy Grupy V4 będą rozmawiać m.in. o problemach związanych z pracownikami delegowanymi, polityką społeczną, wieloletnim budżetem UE, migracją i polityką rozszerzenia Wspólnoty. Poruszano także tematy z zakresu polityki energetycznej, a także Europejskiego Zielonego Ładu.

Przed rozpoczęciem spotkania szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej, Mateusz Morawiecki udzielił krótkiej wypowiedzi dziennikarzom. Jak przekazuje nasz korespondent z Pragi, premier nawiązał do historii, w kontekście prób obarczania Polski współodpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej. Szef rządu przypomniał inwazję wojsk sowieckich na Czechosłowację, do której doszło w 1968 roku i samospalenie Ryszarda Siwca.

Ryszard Siwiec zginął w tym akcie samospalenia, którego dokonał na stadionie dziesięciolecia, w obecności najwyższych funkcjonariuszy państwa komunistycznego, PZPR

- przypomniał premier.

- Te akty samospalenia, jak również i inne, które miały miejsce w Budapeszcie, w Kijowie i również w Pradze, przypominają nam o losach państw Układu Warszawskiego, państw bloku sowieckiego - dodał.

Premier podkreślił, że po II wojnie światowej okupację niemiecką zastąpiła okupacja sowiecka.

- Niech ta śmierć Jana Palaha, Ryszarda Siwca, Jana Zajca i wielu innych przypomina nam o tym z jak ogromnym poświęceniem Polacy, Czesi, Węgrzy walczyli z okupacją sowiecką po II wojnie światowej

- mówił Morawiecki.

Szef rządu przypomniał także rolę polskiej "Solidarności" w odzyskaniu wolności przez kraje Europy Wschodniej.

- Smutne jest to, że władza rosyjska odtwarza gesty, które miały miejsce po II wojnie światowej. Czasami też stara się odtworzyć stalinowską wersję historii. My będziemy temu bardzo mocno przeciwdziałać
- oświadczył premier Mateusz Morawiecki.