"Stara Unia grilluje nasz region Europy". Czarnecki o szczegółach odrzucenia wniosku na temat Francji

/ fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Jak powiedział dzisiaj w Polskim Radiu eurodeputowany Ryszard Czarnecki, w Parlamencie Europejskim wczoraj odbyła się debata nie tylko na temat Polski, ale również innych krajów naszego regionu - Węgier oraz Czech. - W poniedziałek ci sami europosłowie, którzy chcieli, żeby była debata o Polsce, a także Grupie Wyszehradzkiej, odrzucili wniosek o debatę na temat Francji i pobicia w Paryżu przez policję sędziów sądu apelacyjnego - stwierdził europoseł.

Widać, że ta stara Unia grilluje nasz region Europy, a nie chce debaty o pobiciu przez policję sędziów w Francji - mówił w czwartek europoseł Ryszard Czarnecki (PiS). Ocenił, że jedną z przyczyn Breksitu jest taka "hipokryzja i arogancja", co też prowadzi UE na "równię pochyłą".

Ryszard Czarnecki był pytany dzisiaj w radiowej Jedynce o ocenę środowej debaty w Parlamencie Europejskim na temat praworządności w Polsce.

Europoseł zwrócił uwagę, że tego dnia w PE były aż trzy debaty o trzech krajach członkowskich UE z naszego regionu - Polsce, Węgrzech i Czechach.

- Widać, że ta stara Unia grilluje nasz region Europy, ale w poniedziałek ci sami europosłowie, którzy chcieli, żeby była debata o Polsce, a także Grupie Wyszehradzkiej, odrzucili wniosek o debatę na temat Francji i pobicia w Paryżu przez policję sędziów sądu apelacyjnego

- podkreślił.

Pytany, czy jest dla niego jasne, dlaczego nie można było debatować w PE o sytuacji we Francji, powiedział, że nie wyjaśniano tego.

- Zero argumentów merytorycznych - "nie, bo nie". (...) To jest sytuacja podwójnych standardów, to jest bardzo widoczne

- ocenił.

Czarnecki zwrócił uwagę na symboliczny wymiar tych wydarzeń, gdyż - jak mówił - "akurat dzieje się to w miesiącu, w którym Wielka Brytania oficjalnie opuszcza Unię Europejską".

- Ona ją opuszcza właśnie także dlatego, że ze strony Unii było dużo hipokryzji, arogancji i traktowania nierównego także Wielkiej Brytanii.

Według europosła PiS, prowadzi to do tego, że jeżeli Unia Europejska będzie "fundować kolejne tego typu spektakle", jak w środę w PE, to "wzrost eurosceptycyzmu, nie tylko w Polsce, ale w innych krajach europejskich, będzie oczywisty".

- Unia Europejska znajdzie się na równi pochyłej.

Pytany o próby powiązanie przestrzegania praworządności z wielkością przekazywanych środków unijnych, Czarnecki ocenił, że kwestia sądów, kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej, Trybunału Konstytucyjnego - "to są tylko preteksty".

- Tak naprawdę chodzi o ograniczenie konkurencyjności Polski (...) która jest na dużej fali wznoszącej, gdy chodzi o gospodarkę, ma szósty kwartał z rzędu największy wzrost PKB na mieszkańca w Unii

 - powiedział.

W Parlamencie Europejskim w środę wieczorem odbyła się debata na temat prowadzonej wobec Polski procedury z art. 7 unijnego traktatu. W trwającej blisko półtorej godziny debacie, w której głos zabrało około 30 eurodeputowanych, nie zabrakło emocji i oskarżeń z obu stron sporu politycznego. Europarlament nie może milczeć, jeśli chodzi o zagrożenie praworządności w Polsce i będzie bronić polskich sędziów - mówili podczas debaty przedstawiciele głównych grup politycznych w PE. PiS przekonywało, że sądy w Polsce są niezawisłe, a wymiar sprawiedliwości jest reliktem komunizmu.

Dzisiaj Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie praworządności w Polsce i na Węgrzech, w której stwierdza, że sytuacja w obu państwach się pogarsza i apeluje do KE i Rady UE o wykorzystanie dostępnych narzędzi, by wyeliminować ryzyko naruszania wartości unijnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Greta Thunberg wraca na szkolny strajk

Greta Thunberg / By Anders Hellberg - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org

  

Szwedzka aktywistka znów nawołuje do protestu i zapowiada, że dołączy do belgijskich obrońców klimatu, biorąc udział strajku szkolnym, organizowanym w Brukseli. Akcja jest planowana na 6 marca. Będzie to drugi taki strajk. Pierwszy odbył się w 2019 r.

„Chcemy, aby wszyscy ludzie w Belgii wyszli na ulice i strajkowali z nami”
- powiedziała Thunberg w nagraniu wideo opublikowanym na Instagramie Anuny de Wever, jednej z czołowych postaci belgijskiego, młodzieżowego ruchu klimatycznego.
[polecam:https://niezalezna.pl/311965-siostra-grety-thunberg-przerywa-milczenie-bylam-samotna-i-wycofana]

„Rok 2020 nie zakończy się nieambitnym Europejskim Zielonym Ładem i celem na 2050 r. 6 marca będziemy maszerować ulicami, ponieważ wiemy, że możemy wszystko zmienić dzięki presji.
- napisała De Wever na Instagramie, krytykując - jej zdaniem - zbyt mało ambitną unijną politykę klimatyczną.

Protest jest organizowany przez Youth for Climate Belgium oraz inne organizacje, takie jak Extinction Rebellion i Greenpeace.

Tysiące osób wyraziło już zainteresowanie udziałem w marszu na Facebooku. Protest odbędzie się około rok po ostatnim pojawieniu się Thunberg na ulicach Brukseli.
[polecam:https://niezalezna.pl/312594-groza-jej-bo-nie-wierzy-w-teorie-klimatyczne-antifa-zamowila-pod-jej-dom-karawan-pogrzebowy]

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts