Reprezentacja Danii rozpoczęła turniej od sensacyjnej przegranej z Islandią 30:31, a w drugim meczu zremisowała z Węgrami 24:24.  Duńczykom nie pomogła już wygrana w Malmoe w ostatnim spotkaniu grupowym z Rosją 31:28 i drużyna wskazywana jako faworyt mistrzostw po trzech meczach musi wracać do domu.

„Małpy grałyby lepiej”, „Wstyd i hańba", „Do budy!" - brzmiały pierwsze nagłówki internetowych wydań gazet podających wiadomość jako „breaking news”. Dla piłkarzy nikt nie ma najmniejszej sympatii, a media przypomniały, że nawet u bookmacherów nie było możliwości obstawienia takiej opcji, ponieważ była „po prostu niemożliwa”.

Dania ograła Rosję, ale sensacyjnie odpadła z mistrzostw już po fazie grupowej

Dziennik „BT” napisał:

Nie do zaakceptowania jest odpadnięcie tak wysoko sklasyfikowanej drużyny posiadającej najważniejsze medale globu z turnieju, w którym grają aż 24 zespoły. Nasi piłkarze nie zmieszczą się nawet w pierwszej dwunastce Europy. Dania została deportowana do domu zanim się jeszcze te mistrzostwa na dobre rozpoczęły. Boli nas cała dusza. To koniec, jesteśmy ugotowani po tej dekapitacji.

Dyrektor sportowy DHF Morten Morten Henriksen przyznał na antenie telewizji:

Dania została powalona na kolana, brutalnie sprowadzona do rzeczywistości. Nie wiemy co się stało i trudno to wytłumaczyć. Byliśmy świadkami najczarniejszego i niewyobrażalnego scenariusza. To jest po prostu straszne.

Dziennik „Politiken” również uderzył w żałobne tony:

Posiadając tyle tytułów mistrzowskich i tak wysoką światową rangę, zostaliśmy totalnie poniżeni. Tysiące duńskich kibiców, którzy - biorąc na okres mistrzostw Europy urlopy - przybyli przez most nad cieśniną Oeresund, aby tworzyć czerwono-białe tło w hali Malmoe Arena, nagle zmaleli do mikroskopijnej wielkości, a w środę bardzo słyszalna stała się maleńka grupka Węgrów - ten dźwięk był gwoździem do naszej trumny, słyszalnym nawet w środku po zamknięciu jej wieka.