Przedstawiciele administracji prezydenta, cytowani anonimowo w amerykańskich mediach w środę, potwierdzili istnienie takich planów, podkreślając zarazem, że ostateczna decyzja o wykorzystaniu po raz kolejny funduszy Pentagonu na budowę muru na granicy z Meksykiem jeszcze nie zapadła.

W ubiegłym roku prezydent Trump po sporze z Kongresem, który spowodował zawieszenie działalności rządu federalnego na 35 dni (był to najdłuższy taki „przestój” w działalności amerykańskiego rządu federalnego w historii) wykorzystał Ustawę o zagrożeniu bezpieczeństwa państwa (National Emergency Act), aby przeznaczyć z budżetu Pentagonu na budowę muru granicznego dodatkowo 3,6 mld. USD.

Fundusze te, w budżecie Pentagonu zapisane na rok budżetowy 2019, były pierwotnie przeznaczone na budowę 127 obiektów militarnych w kraju i za granicą, w tym 700 mln USD na różne projekty Pentagonu w sojuszniczych państwach NATO w Europie.

Ustawa o zagrożeniu bezpieczeństwa państwa z roku 1976 w przypadku takiego zagrożenia daje prezydentowi Stanów Zjednoczonych wyjątkowe uprawnienia, w tym możliwość transferu środków budżetowych między resortami rządu federalnego.

Prezydent Trump, argumentując, że sytuacja na granicy z Meksykiem stanowi zagrożenie, przeniósł 3,6 mld USD z budżetu Pentagonu do budżetu resortu bezpieczeństwa narodowego, który jest odpowiedzialny za budowę muru. Fundusze te po batalii w sądach zostały zwolnione dopiero w ubiegłym tym tygodniu w wyniku decyzji sądu apelacyjnego, który uznał, że mogą być wykorzystane na budowę muru.

Administracja prezydenta zachęcona tą decyzją sądu - jak ujawnił „The Washington Post” - planuje w bieżącym roku budżetowym przeznaczyć z budżetu Pentagonu na budowę muru granicznego w sumie 7,2 mld USD; 3,5 mld USD, jakie w budżecie Pentagonu na rok fiskalny 2020 były przeznaczone na walkę z narkotykami, i 3,7 mld USD przeznaczone na budowę obiektów militarnych.

Jeśli administracja prezydenta - mimo oporu Kongresu, w tym nawet przychylnych budowie muru ustawodawców republikańskich - zdecyduje się na taki transfer, to w sumie od zaprzysiężenia Trumpa w styczniu 2017 roku na budowę muru zostanie przeznaczonych z funduszy federalnych 18,4 mld USD. Pozwoli to na budowę muru o długości 1 375 km.

Biały Dom do listopadowych wyborów prezydenckich, podczas których Trump będzie zabiegał o wybór na drugą czteroletnią kadencję, zamierza ukończyć budowę bądź naprawy istniejących już odcinków muru o łącznej długości od 644 do 724 km.

Spełnienie takiej obietnicy nie będzie łatwe. Do tej pory zbudowano nowe odcinki muru o długości 161 km, jednak były one budowane na terenach federalnych. Tymczasem dalsze odcinki muru będą w wielu miejscach przebiegać przez tereny prywatne, których właściciele z wielu względów - w tym politycznych - są przeciwni budowie takiej gigantycznej zapory o wysokości 9 metrów na ich posiadłościach.

Rząd federalny może oczywiście zmusić właścicieli do sprzedaży terenów pod budowę muru, ale będzie to się wymagało czasochłonnego i politycznie kosztownego dla administracji procesu sądowego.