Według państwowej agencji brytyjski ambasador wyjechał z Iranu "po wcześniejszym powiadomieniu i zgodnie z protokołem".

Rzecznik irańskiego wymiaru sprawiedliwości Golamhosejn Esmaili wypowiedział się w środę dla prorządowego dziennika „Tehran Times”, że „zgodnie z prawem międzynarodowym takie osoby (jak Macaire) są uważane za persona non grata, bez względu na to, czy są dyplomatami, czy nie”. „Społeczeństwo domaga się jego wydalenia” - podkreślił.

Esmaili ocenił, że odpowiedzialność za podjęcie decyzji w tym zakresie spoczywa na ministerstwie spraw zagranicznych, ale z perspektywy ministerstwa sprawiedliwości „Macaire to persona non grata”.

Brytyjski ambasador został zatrzymany w sobotę przez policję na nieco ponad godzinę w związku z jego rzekomym udziałem w nielegalnym wiecu przeciw władzom irańskim. Według Londynu było to naruszeniem konwencji dyplomatycznych.

Ambasador poinformował na swoim koncie na Twitterze, że uczestniczył w czuwaniu nad ofiarami katastrofy lotniczej i "opuścił miejsce pięć minut po tym, gdy zaczęto wznosić okrzyki przeciwko władzom".

Wiec w Teheranie został zorganizowany, gdy rząd irański przyznał, że jego wojska przez pomyłkę zestrzeliły 8 stycznia ukraiński samolot pasażerski ze 176 osobami na pokładzie.