Abp Głódź wspomina Pawła Adamowicza. Msza w rocznicę śmierci prezydenta Gdańska

/ Silar [CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Minął rok, ale łzy jeszcze trwają, tak jak przed rokiem podczas tej tragicznej nocy umierania w szpitalu - mówił w czasie mszy świętej w pierwszą rocznicę śmierci prezydenta Pawła Adamowicza metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku, gdzie znajduje się grób prezydenta Pawła Adamowicza, odprawiona została msza święta w pierwszą rocznicę jego śmierci. Liturgii przewodniczył  metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

W mszy uczestniczyli rodzina prezydenta - żona Magdalena, córka Antonina, rodzice Teresa i Ryszard oraz brat Piotr, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, wojewoda pomorski Dariusz Drelich, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, ks. bp diecezji pomorsko-wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Marcin Hintz.

Proboszcz bazyliki Mariackiej ks. prałat Ireneusz Bradtke przypomniał w czasie homilii, że prezydent Adamowicz był zaangażowany w niesienie pomocy potrzebującym, udzielając jej np. repatriantom ze Wschodu. Był też zwolennikiem przyjęcia do Polski i ugoszczenia w Gdańsku pewnej grupy uchodźców, adoptował rodziny syryjskie w Aleppo.

Śmierć Pawła, ten cały rok, ta rocznica stała się przyczynkiem do tego, że bardzo dużo mówimy o jego życiu. Wszyscy go znają, oceniają, stawiają różnego rodzaju tezy. Dla mnie, katolickiego księdza, w przypadku rodzin, w przypadku rodzin z Aleppo i wołania papieża Franciszka, on stał się tym nośnikiem, który spowodował, że przejrzałem na oczy (...) Oby nasze ręce były pełne dobrych uczynków, a nasze serca oddane Bogu, który każdego z nas umacnia

- mówił ks. Bradtke.

Poinformował, że podobnie jak w ubiegłym roku podczas mszy pogrzebowej zebrana taca zostanie przeznaczona na pomoc syryjskim rodzinom w Aleppo.

Pod koniec mszy świętej Aleksandra Dulkiewicz jako gospodarz miasta podziękowała rodzinie, przyjaciołom, duchownym, gdańszczanom oraz przybyłym gościom za zaangażowanie, okazaną solidarność i poczucie wspólnoty w ciągu ostatniego roku.

W czasach, kiedy śmierć stała się tabu, wielu ludzi umiera w samotności. Żałobę przeżywa się intymnie, nie manifestuje się bólu. Nam dane było spotkać się ze śmiercią twarzą w twarz i zmierzyć się z nią we wspólnocie. Mam przekonanie, że ten trudny czas wzmocni nas i będzie punktem odniesienia. Dziękuję za wspólne trwanie w żałobie. (...) Wszystko dla Gdańska, Gdańsk dla wszystkich

- powiedziała Dulkiewicz.

W imieniu rodziny córka prezydenta Adamowicza, Antonina, podziękowała za okazane wsparcie i wspólne przeżywanie wszystkich wydarzeń. "Nie wyobrażamy sobie przeżycia tego okropnego czasu bez was" - mówiła.

Prezydenta wspominał również metropolita gdański abp Głódź. Podkreślił, że Paweł Adamowicz nie wstydził się swojej wiary. Podziękował za jego zaangażowanie w renowację bazyliki Mariackiej.

Minął rok, ale łzy jeszcze trwają, tak jak przed rokiem podczas tej tragicznej nocy umierania w szpitalu (...) Już od roku świętej pamięci Paweł należy tylko do Pana, ale pozostaje w pamięci Gdańska, ojczyzny, przyjaciół i rodziny

- mówił arcybiskup i życzył, aby ta pamięć trwała również w modlitwach.

Pamięć jest ulotna. Pragnę wam życzyć, aby ta pamięć nie zakończyła się tylko na tablicy, na kwiatach, które szybko więdną, na pamiętnikach i zdjęciach, które blakną (...). Niech ta pamięć trwa. Niech Gdańsk pamięta

- dodał abp Głódź.

Po mszy świętej duchowni, rodzina, przyjaciele i zgromadzeni wierni wzięli udział w modlitwie w kaplicy św. Marcina, gdzie została złożona urna z prochami prezydenta.

13 stycznia 2019 r. wieczorem 27-letni Stefan W. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wtargnął na scenę i zaatakował prezydenta Gdańska. Jeszcze w nocy samorządowiec ugodzony kilkukrotnie nożem przeszedł w szpitalu pięciogodzinną operację. Następnego dnia Paweł Adamowicz zmarł. Miał 53 lata, prezydentem miasta był od 20 lat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent: zwycięstwo "Solidarności" przyniosło wolność całej Środkowej Europie

/ Kancelaria Premiera

  

- Nie byłoby upadku Muru Berlińskiego, nie byłoby wolności dla innych narodów, nie byłoby zjednoczenia Niemiec, gdyby nie "Solidarność", gdyby nie ofiara tych wszystkich, co walczyli - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Katowicach.

Prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki wzięli udział w Karczmie Piwnej Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”.

Duda dziękował za zaproszenie na uroczystość, która - jak mówił - w tym roku ma dla niego wyjątkowych charakter. Dziękował przy tym, że podczas spotkania uczczono osoby, które kiedyś walczyli w kopalni Wujek, abyśmy "mogli żyć w wolnej Polsce".

Prezydent podczas wystąpienia zwracał uwagę, że w tym roku przypada 40-lecie istnienia "Solidarności". "Chciałbym, aby ten rok w ogóle miał w Solidarności, także i z punktu widzenia prezydenta, głowy państwa charakter wyjątkowy. Dlatego zaprosiłem pana przewodniczącego i całą Komisję Krajową, aby to pierwsze posiedzenie Komisji Krajowej w tym roku odbyło się na Sali Kolumnowej w Pałacu Prezydenckim" - oświadczył Duda.

Po to, aby nie tylko ludzie Solidarności, ale by wszyscy nasi współobywatele widzieli, że dzieje się rzeczywiście coś ważnego i coś historycznego, a takim jest jubileusz 40-lecia tego wielkiego związku zawodowego, a tak naprawdę u swojego zarania największego ruchu społecznego, jaki kiedykolwiek istniał, przede wszystkim w Europie, ale także i na świecie. Ruchu masowego, ruchu oddolnego, ruchu, który chciał wolności. Do tej wolności dążył i - co najważniejsze - tę wolność uzyskał. Zdobył ją pokojowo, bez broni w ręku. Zdobył ją podniesioną w górę dłonią ze znakiem "V" i tym właśnie zwyciężył. I modlitwą, i swoją niezłomną postawą

- mówił prezydent.

"To jest właśnie wielkie zwycięstwo Solidarności, które przyniosło wolność całej Środkowej Europie i spowodowało upadek Muru Berlińskiego. Nie byłoby upadku Muru Berlińskiego, nie byłoby wolności dla innych narodów, nie byłoby zjednoczenia Niemiec, gdyby nie Solidarność, gdyby nie ofiara tych wszystkich, co walczyli, tych wszystkich, co cierpieli, a przede wszystkim tych, co zginęli wtedy za wolną Polskę 39 lat temu"

- podkreślił prezydent Duda.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts