To była katastrofa. Szczere słowa trenera polskich szczypiornistów

/ twitter.com/handballpolska

  

Polska przegrała w Goeteborgu ze Szwecją 26:28 w meczu grupowym mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych i odpadła z rywalizacji. Trener Patryk Rombel po spotkaniu stwierdził, że biało-czerwoni udowodnili, że potrafią walczyć. Przyznał również, że wcześniejsze spotkanie - ze Szwajcarią - to była katastrofa.

Po porażkach ze Słowenią 23:26 i Szwajcarią 24:31, w ostatnim meczu pierwszej fazy grupowej polscy piłkarze ręczni musieli pokonać Szwecję różnicą przynajmniej 11 goli, aby myśleć o wyjściu z grupy. Biało-czerwoni walczyli ambitnie do końca, ale ostatecznie przegrali 26:28 i pożegnali się z mistrzostwami.

Trener Patryk Rombel pozytywnie ocenił spotkanie przeciwko Trzem Koronom. Zwłaszcza - jak przyznał po wcześniejszym meczu ze Szwajcarią - który określił, jako katastrofę:

W porównaniu z poprzednim meczem była walka i to taka walka ułożona, taka, jaką chcemy. Na każdy mecz mamy plan. Mecz ze Szwajcarią był katastrofą, nie było połowy tego, co było ze Szwecją. Udowadniamy sobie po raz kolejny, że możemy walczyć, że jesteśmy w stanie nawiązywać walkę, ale brakuje tego, żebyśmy w takim meczu urwali punkt czy odnieśli zwycięstwo.

We wtorek chcieliśmy sami sobie udowodnić, że jednak nas stać na walkę z zespołami tej klasy i dwa - wszystkim dookoła, żeby wiedzieli, że ciężko pracujemy na to, żeby wygrywać, żeby kibice mogli być z nas dumni. Pewnie, że będą na nas źli, będą mówić na nas wszystkich, ale wiemy, jaki mamy cel, do czego zmierzamy, w jakim punkcie jesteśmy i że czeka nas jeszcze dużo roboty.

Trener zwrócił uwagę, że brak w jego zespole zawodników doświadczonych:

Jesteśmy zespołem niedoświadczonym, może nie jesteśmy bardzo, bardzo młodzi, bo są tu zawodnicy 28- i 29-letni, ale oni są niestety bez doświadczenia na tym poziomie. Żałujemy, ale takie mecze jak ze Szwajcarią nam się zdarzają.

Polacy ze Szwedami przez większość spotkania toczyli wyrównaną walkę

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

PO bała się wstydliwej powtórki z wpadek Kidawy-Błońskiej? Sobotnia debata zamknięta dla mediów

Kandydaci do objęcia schedy po Grzegorzu Schetynie / Zdjęcia: Zbyszek Kaczmarek / Gazeta Polska

  

Pięciu, a nie sześciu kandydatów na przewodniczącego PO, zmierzyło się dziś w Krakowie w bezpośredniej debacie. Była ona jednak... zamknięta dla mediów, a przysłuchiwali się jej tylko małopolscy działacze Platformy.

Po piątkowej rezygnacji Bartosza Arłukowicza o stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej ubiega się tylko pięcioro kandydatów. To szef klubu Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący PO Borys Budka, posłanka Joanna Mucha, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak, poseł Bartłomiej Sienkiewicz oraz senator Bogdan Zdrojewski.

[polecam:https://niezalezna.pl/300917-co-za-debata-kidawa-blonska-przekreca-slowa-a-jaskowiak-chce-dobrych-stosunkow-z-rosja]

Cała piątka kandydatów tylko raz spotkała się na wspólnej debacie - w sobotę odbyła się ona w Krakowie. Debata była jednak zamknięta dla mediów. Może to i dobrze, jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę błędów i lapsusów, które padły podczas niedawnej debaty Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z Jackiem Jaśkowiakiem. Tutaj kandydatów było aż pięcioro, co zwiększało szanse na wstydliwy ciąg dalszy...

Szef małopolskiej PO Aleksander Miszalski powiedział jednak, że debata jest zamknięta, ponieważ to po prostu wspólne spotkanie wszystkich kandydatów z członkami małopolskiej PO. Na żywo mogli ją więc oglądać tylko ci, którzy byli obecni w Hotelu Europejskim w Krakowie.

W ciągu ostatnich dni cała piątka kandydatów objeżdża Polskę i spotyka się lokalnymi działaczami Platformy.

Tak naprawdę debata na temat Platformy i koniecznych zmian toczy się w całej Polsce, ta debata w Krakowie, to jedynie okazja do bezpośredniej konfrontacji pięciu kandydatów

 - wyjaśniał przed spotkaniem rzecznik PO Jan Grabiec.

Zobaczymy konfrontację różnych pomysłów, dla mnie nie ulega wątpliwości, że z całą pewnością trzeba wykorzystać najlepsze pomysły przedstawione przez kandydatów, niezależnie od tego, kto je zgłasza, a dzień po wyborze przewodniczącego, zacząć je wcielać w życie jako jedna drużyna

- dodawał.

Pierwsza tura wyborów przewodniczącego PO ma się odbyć 25 stycznia, ewentualna druga - 8 lutego. Wyboru będą dokonywać wszyscy członkowie partii w swoich kołach.

[polecam:https://niezalezna.pl/306486-arlukowicz-rezygnuje-ze-startu-na-szefa-po]

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts