Muller: czekamy na decyzję TSUE

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Należy zobaczyć, jak będzie wyglądała ostateczna decyzja TSUE - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller komentując decyzję Komisji Europejskiej, która ma wystąpić do TSUE o środki tymczasowe ws. przepisów dotyczących reżimu dyscyplinarnego wobec polskich sędziów. Jeśli TSUE przyjmie ten wniosek, Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona.

Müller był pytany w TVN24 o to, co zrobi rząd w odpowiedzi na działania KE. "Czekamy przede wszystkim na treść tego wniosku, bo nie wiemy w jakim zakresie Komisja Europejska chciałaby to zabezpieczyć" - odpowiedział. Dopytywany, czy rząd czuje się stroną sporu, potwierdził, że rząd i większość parlamentarna czuje się stroną sporu w zakresie ustaw sądowych.

Na pytanie, czy jeśli TSUE przyjąłby wniosek KE i "zamroził" działalność Izby Dyscyplinarnej SN, to rząd czułby się w obowiązku zastosować to orzeczenie w praktyce, Müller odpowiedział:

Przedmiotem zabezpieczenia jest Izba Dyscyplinarna. To już Izba Dyscyplinarna czy Sąd Najwyższy by podejmowały decyzje co do zakresu zastosowania się.

Na uwagę, czy w tej sprawie "rząd umyłby ręce", powiedział:

To nie jest kwestia "umycia rąk", tylko należy zobaczyć, jak będzie wyglądała ostateczna decyzja TSUE. Zabezpieczenie jest tylko środkiem, który ma być okresem przejściowym do ostatecznego rozstrzygnięcia.

Rzecznik rządu odnosząc się do pytania, co się stanie, jeśli TSUE przyjmie wniosek KE, odpowiedział, że wtedy Izba Dyscyplinarna zapozna się z treścią zabezpieczenia i zdecyduje w jakim zakresie je zastosować. "Uważam, że w tej sytuacji takie zabezpieczenie jest na wyrost" - zaznaczył.

Dopytywany, czy w tej sytuacji rządzący zamierzają się spotkać z wiceszefową KE Vierą Jourovą, odpowiedział, że "rozmowy zawsze są dobrym elementem każdego dialogu, sporu, który pojawia się na poziomie Unii Europejskiej". "Z tego co wiem, pani komisarz sama deklarowała, że chce się spotkać. Nie widzę przeszkód, żeby do takiego spotkania doszło" - powiedział rzecznik pytany, czy była oferta spotkania ze strony rządu dla Jourovej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Będą sankcje UE za tureckie wiercenia

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/NakNakNak

  

- Unijni ministrowie spraw zagranicznych dali w poniedziałek zielone światło na przygotowanie sankcji w związku z tureckimi wierceniami wokół Cypru - poinformował wysoki przedstawiciel ds. zagranicznych Josep Borrell.

"Cypryjski minister spraw zagranicznych przekazał nam najnowsze informacje w sprawie tureckich wierceń i zgodziliśmy się, by poprosić odpowiednią grupę roboczą Rady, by sfinalizować prace nad umieszczeniem na liście (sankcyjnej) osób i podmiotów zaangażowanych w te nielegalne działania"

- powiedział Borrell na konferencji prasowej w Brukseli.

UE jeszcze w listopadzie 2019 r. przyjęła ramy prawne umożliwiające wprowadzenie sankcji w związku z tureckimi wierceniami wokół Cypru, ale do tej pory nikt nie został objęty restrykcjami. Od tamtego czasu sytuacja się pogorszyła. Turcja i Libia zawarły porozumienie o granicy między nimi na Morzu Śródziemnym, które ignoruje prawa Cypru. Zdaniem prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana jego kraj i Libia mogą prowadzić odwierty w poszukiwaniu złóż ropy i gazu na spornych obszarach Morza Śródziemnego, a nawet mogą rozszerzyć je na Morze Czarne i wody międzynarodowe.

Unijne ramy pozwalają objąć sankcjami osoby lub podmioty odpowiedzialne za odwierty związane z poszukiwaniem i produkcją węglowodorów, prowadzone bez zgody Cypru na morzu terytorialnym, w wyłącznej strefie ekonomicznej i na szelfie kontynentalnym tego kraju.

Zdaniem UE w ramach takich odwiertów, w przypadkach gdy granice wyłącznej strefy ekonomicznej lub szelfu kontynentalnego nie zostały wytyczone zgodnie z prawem międzynarodowym, prowadzone działania mogą zagrozić osiągnięciu porozumienia w sprawie wytyczenia granic.

Restrykcje mogą objąć osoby lub podmioty, które dostarczają finansowego, technicznego lub materialnego wsparcia dotyczącego odwiertów, a także osoby lub podmioty z nimi powiązane.

Sankcje względem osób mają polegać na zakazie wjazdu do UE i zamrożeniu aktywów, a względem podmiotów – na zamrożeniu aktywów. Ponadto osoby i podmioty z UE nie będą mogły udostępniać funduszy osobom i podmiotom objętym sankcjami. Przygotowaniem odpowiednich list zajmą się teraz unijni ambasadorowie.

Jeszcze w lipcu 2019 roku w reakcji na uznane za nielegalne tureckie poszukiwania podmorskich złóż gazu koło Cypru ministrowie spraw zagranicznych podjęli decyzję o zmniejszeniu przekazywanych Turcji funduszy unijnych oraz wstrzymaniu prowadzonych z nią rokowań w sprawie umowy o ruchu lotniczym. Kroki te nie powstrzymały jednak Ankary przed dalszą eskalacją sporu.

Turcja prowadzi odwierty w poszukiwaniu podmorskich złóż u wschodnich i zachodnich wybrzeży Cypru w imieniu Republiki Tureckiej Cypru Północnego. Uznawane na arenie międzynarodowej władze cypryjskie, które również zgłaszają roszczenia do tych akwenów, uważają te wiercenia za nielegalne, ale Ankara z tymi zarzutami się nie zgadza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts