"Koniec systemu": Kto stoi za Zbigniewem Stonogą? "Na pewno miał kontakty ze służbami specjalnymi"

/ fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

- W Wikipedii oraz opozycyjnych mediach jest on określany między innymi jako „biznesmen, filantrop, darczyńca”. W rzeczywistości jest to człowiek, na którym ciąży 188 zarzutów popełniania różnorakich przestępstw - takie informacje o Zbigniewie Stonodze ujawnia Dorota Kania w najnowszym programie "Koniec systemu". Kto stoi za człowiekiem, który jeszcze niedawno próbował wejść do polskiej polityki?

Jak słyszymy w "Końcu systemu", Zbigniew Stonoga ma na swoim koncie już wiele przestępstw.

"Uczestnictwo w grupie przestępczej, kierowania gróźb karalnych, fałszowania dokumentów, uczestnictwo w rozboju, oszustwa, kradzież z włamaniem, niszczenia cudzych rzeczy, przywłaszczenia, sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy pożarowej, stalkingu, znieważania, w tym prezydenta RP, zniesławienia".

"W Wikipedii oraz opozycyjnych mediach jest on określany między innymi jako „biznesmen, filantrop, darczyńca”. W rzeczywistości jest to człowiek, na którym ciąży 188 zarzutów popełniania różnorakich przestępstw"

- dowiadujemy się w programie Doroty Kani.

W Systemie Informatycznym Prokuratury prowadzonym od 2007 roku zarejestrowano 37 postępowań przeciwko Zbigniewowi S. zakończonych aktami oskarżenia.

Na początku stycznia Stonoga został znów zatrzymany w związku z groźbami pod adresem ministra sprawiedliwości i jego rodziny. Prokuratura uzupełniła tym samym zarzuty, które stawiała już Zbigniewowi Stonodze w październiku 2019 r. Do sądu trafił wniosek o jego tymczasowy areszt, jednak sędzia się na to nie zgodził. 

Dorota Kania w swoim programie szukała odpowiedzi, kto stoi za Stonogą?

"Na pewno miał kontakty ze służbami specjalnymi, o czym świadczy jego udział w różnych operacjach służb. Miał też kontakty z politykami – głównie Samoobrony oraz z kreatorem wizerunku Piotrem Tymochowiczem, nieprawomocnie skazanym za posiadanie dziecięcej pornografii. Tymochowicz mówił publicznie, że Stonoga jest  jego „najzdolniejszym uczniem”. Oprócz pracy nad jego wizerunkiem łączyły ich również interesy – prowadzili wspólną firmę"

- dowiadujemy się.

Tymochowicz w rozmowie z portalem natemat.pl miał opowiadać o spotkaniu ze Stonogą w 2011 r. Wówczas Zbigniew Stonoga "chciał, by było o nim głośno w całej Polsce" i dyskutowano o tym, by „został przywódcą buntu przedsiębiorców, wezwał do obywatelskiego nieposłuszeństwa, niepłacenia podatków, dopóki urzędnicy nie zmienią swojego nastawienia do ludzi”.

O sprawie Stonogi we wtorkowym programie "Koniec systemu" Dorota Kania rozmawiała z komisarzem Jackiem Wroną, byłym oficerem CBŚ. Redaktor naczelna Telewizji Republika pytała m.in. o współpracę Stonogi z Piotrem Kapuścińskim ps. Broda, poszukiwanym międzynarodowym listem gończym.

- Obydwaj panowie są w jakiś sposób wykorzystywani, pytanie tylko, przez kogo.(...) Z drugiej strony mówimy tu o byłym świadku koronnym, wcześniej znany pod pseudonimami „Kapusta”, „Gerard”, teraz bardziej jako „Broda”. Kapuściński od wielu lat funkcjonował przy tzw. grupie pruszkowskiej, przy czym ciężko stwierdzić dokładnie, jaką odgrywał tam rolę. Z jednej strony nie był na pewno „bandziorkiem” najlżejszego kalibru, z drugiej - nie był też kimś szczególnie ważnym. Mówiono, że „Broda” funkcjonował w podgrupie Jerzego Wieczorka ps. „Żaba”, ale to nie do końca prawda, bardziej kojarzył się z działaniami „Wańki” i „Malizny”, przez pewien czas miał być ich kierowcą, pomagierem, ale jego rola jest tak naprawdę niejednoznaczna. Wiadomo natomiast, że większość swojego życia przesiedział za kratkami, brał udział w różnego rodzaju przestępstwach, zwłaszcza siłowych, takich jak napady, włamania, rozboje

- mówił Jacek Wrona.

Były oficer CBŚ uznał, że trudno określić charakter współpracy Kapuścińskiego i Stonogi. 

- Niemniej, są to ludzie na pewno niebezpieczni, związani ze światem przestępczym - tym prawdziwym - dodał Wrona.

- Dlaczego osoby, które wielokrotnie złamały prawo, są chronione. Już od dłuższego czasu widać, że Zbigniew Stonoga ma nad sobą parasol ochronny. Sędziowie nie kwapią się, żeby go aresztować, mimo iż jest – jak sam pan zauważył – niebezpieczny? - dopytywała Dorota Kania.

- Jeżeli ktoś współpracuje ze służbami różnego rodzaju, to te służby z wielu względów chronią swoje źródło. Wiedza co do ewentualnych kontaktów jest bardzo duża, stanowi swego rodzaju szantaż

- mówił Wrona. Stonoga - o czym wspominała wcześniej Dorota Kania, według nieoficjalnych informacji - wykorzystywany miał być m.in. przez Centralne Biuro Śledcze i służby specjalne.

WIĘCEJ NA TEMAT ZBIGNIEWA STONOGI - W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA "GAZETA POLSKA".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hiszpański sąd przeciwko rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu. Chodzi o szpiegów i... Katalonię

/ Obraz Tayeb MEZAHDIA z

  

W Katalonii w okresie nielegalnego referendum niepodległościowego w tym regionie 1 października 2017 roku co najmniej 3 agentów wywiadu wojskowego Rosji (GRU) podjęło działania destabilizujące. Były to kolejne dowody na podsycanie separatyzmu w hiszpańskim regionie przez Kreml. Teraz najwyższy hiszpański sąd wszczął postępowanie przeciwko rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu.

Ze śledztwa dziennikarzy hiszpańskiego dziennika „El Pais” wynika, że wśród rosyjskich szpiegów, którzy w okresie poprzedzającym referendum w Katalonii przyjeżdżali do tego północno-wschodniego regionu Hiszpanii, był Denis Siergiejew. Pod fałszywym nazwiskiem Siergiej Fiedotow miał on przybywać co najmniej dwukrotnie do Katalonii w latach 2015-2017.

Siergiejew jest podejrzany o próbę zabójstwa byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala oraz jego córki w angielskim Salisbury w marcu 2018 roku, a także o udział w zamachu na bułgarskiego producenta broni Emiliana Gebrewa w 2015 roku.

[polecam:https://niezalezna.pl/204475-rosyjscy-hakerzy-wspieraja-katalonskie-referendum]

Wydawany w Madrycie dziennik ustalił m.in. w prowadzącym śledztwo Krajowym Sądzie Karnym i Administracyjnym (Audiencia Nacional), że informacje o różnych działaniach rosyjskich szpiegów w Katalonii Hiszpanie otrzymali od służb brytyjskich i amerykańskich po zamachu na Skripalów.

Według ustaleń gazety działania destabilizujące Katalonię podjęło w latach 2016-2017 co najmniej trzech agentów GRU z dwudziestokilkuosobowej jednostki specjalnej 29155. W tym okresie do Barcelony miał przylatywać poza Siergiejewem także Michaił Opryszko oraz Aleksiej Kalinin. Ten ostatni ukrywał się pod nazwiskiem Aleksiej Nikitin.

„Najbardziej aktywnym agentem rosyjskim w kwestii katalońskiej był Siergiejew”

- napisał “El Pais”.

W połowie listopada dzienniki „ABC” i “El Pais” ujawniły, że hiszpański wymiar sprawiedliwości uruchomił śledztwo w sprawie grupy obywateli Rosji, którzy mieli podejmować działania destabilizujące sytuację w Katalonii w okresie referendum niepodległościowego z października 2017 roku.

Z kolei 23 listopada br. dziennik „El Mundo” ujawnił, że policja zatrzymała w Katalonii dwóch domniemanych agentów Kremla.

[polecam:https://niezalezna.pl/303731-kreml-uczestniczyl-w-destabilizacji-katalonii-wykryto-agentow-rosyjskiego-wywiadu-gru]

Mężczyźni, Rosjanin i Ukrainiec, zostali zatrzymani podczas kontroli drogowej. W ich luksusowym mercedesie na białoruskich tablicach rejestracyjnych znaleziono m.in. broń palną oraz granat M-75 rosyjskiej produkcji.

Tymczasem w rozmowie z hiszpańską stacją telewizyjną TVE były rosyjski deputowany Siergiej Markow nie robi tajemnicy z takich misji.

W czasie kryzysów politycznych w danym kraju potrzebnych jest więcej szpiegów; to ich praca

– twierdzi.

[polecam:https://niezalezna.pl/204701-hiszpanskie-media-rosja-wplywa-na-referendum-w-katalonii]

Okazuje się też, że najwyższy hiszpański sąd wszczął postępowanie przeciwko rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu. Szpiedzy mieli mieć kontakt z radykalnymi grupami separatystów i byłym premierem Katalonii Puigdemontem. Na dodatek jeden z nich, według doniesień prasowych, miał przyczynić się do ogłoszenia przez Puigdemonta niepodległości Katalonii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, „El Pais”


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts