Jak dodało, KE zaprzecza temu, że "planowane spotkania wiceprzewodniczącej Very Jourovej z polskimi władzami były warunkowane brakiem lub odłożeniem w czasie środków tymczasowych, o które KE wystąpiła do TSUE".

Wyjaśniło, że "we wszelkich rozmowach na różnych szczeblach z polskimi władzami Komisja rozdzielała kwestie prawne (np. procedury naruszeniowe i środki tymczasowe) od kwestii politycznych, w tym kwestii dialogu na poziomie ministerialnym”.

- Tak też było tym razem. Żadna propozycja spotkania na szczeblu ministerialnym nie była łączona ze środkami tymczasowymi. Każdy, kto twierdzi inaczej, ma albo nieszczere intencje, albo nie zna mechanizmów funkcjonowania Unii. Dialog jest chlebem i solą funkcjonowania Unii – na wszystkie tematy. Wiceprzewodnicząca Jourova wielokrotnie deklarowała chęć takiego dialogu, opartego na wzajemnym szacunku z polskimi władzami na różne tematy, nie tylko na te, które są bardziej kontrowersyjne

 – powiedział dzisiaj wieczorem PAP przedstawiciel KE.

- Pozycja Komisji jest klarowana i została wyrażona między innymi w grudniowym liście Very Jourovej. Pozostajemy gotowi na rozmowy i dialog, który jest esencją funkcjonowania dyplomacji. Wtorkowy wniosek o środki tymczasowe tego nie zmienia. Jest to wniosek w sprawie skargi z października, która i tak jest przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, więc nie wnosi on nic nowego co do sporu prawnego czekającego na rozstrzygnięcie – dodało źródło. Zaznaczył, że Komisja jest w kontakcie z polskimi władzami.

Komisja Europejska zdecydowała dzisiaj, że występuje do Trybunału Sprawiedliwości UE o środki tymczasowe w sprawie przepisów dotyczących systemu dyscyplinarnego wobec polskich sędziów. Jeśli TSUE przyjmie ten wniosek, Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona.

Rzecznik polskiego rządu Piotr Müller, komentując decyzję Komisji Europejskiej, podkreślił , że wymiar sprawiedliwości jest domeną regulacyjną państw członkowskich i nie dotyczą go regulacje unijne, a traktaty UE nie regulują wymiaru sprawiedliwości. Podkreślił jednocześnie, że rząd podtrzymuje wszystkie argumenty, które zostały wcześniej poruszone, dotyczące niezasadności skargi KE na kwestie związane z Izbą Dyscyplinarną.

"Przede wszystkim podkreślamy, że wymiar sprawiedliwości jest domeną regulacyjną państw członkowskich i nie dotyczą go regulacje unijne. Traktaty UE nie regulują wymiaru sprawiedliwości" - mówił Müller. W związku z tym, w ocenie rządu, KE nie ma podstawy prawnej do tego, aby podważać przepisy prawa dotyczące wymiaru sprawiedliwości - dodał.

10 października 2019 r. KE zdecydowała o skierowaniu skargi do TSUE w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce, "aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną". Jak uzasadniała, nowy system środków dyscyplinarnych nie zapewnia niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w skład której wchodzą wyłącznie sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, którą z kolei powołuje Sejm w procedurze o charakterze politycznym.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)