W piśmie do ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego Adam Bodnar poprosił o rozważenie wprowadzenia do szkół specjalnego programu zajęć na temat zmian klimatycznych i sposobów przeciwdziałania ich skutkom. Jego zdaniem powinny one opierać się na najnowszych ustaleniach naukowych i być skonstruowane w sposób zachęcający nauczycieli i uczniów do innowacyjności. Podkreślił też, że jako rzecznik praw obywatelskich widzi silny związek między kryzysem klimatycznym a prawami człowieka i obywatela.

Odnosząc się do apelu RPO, rzecznik ministerstwa edukacji Anna Ostrowska poinformowała, że edukacja ekologiczna jest stałym elementem nauczania na wszystkich etapach kształcenia, a MEN przychyla się do opinii rzecznika, że istnieje ścisły związek między kryzysem klimatycznym a prawami człowieka.

Dlatego też "zagadnienia ochrony klimatu, jakości powietrza i odpowiedniej postawy obywatelskiej stanowią część edukacji o zrównoważonym rozwoju (a szerzej edukacji globalnej), obecnej w polskich szkołach. Zadania promujące edukację o zrównoważonym rozwoju realizowane są obecnie zarówno w formalnym, jak i pozaformalnym systemie edukacji" – zapewniła Ostrowska.

Dodała, że uczniowie rozwijają kompetencje proekologiczne na wszystkich etapach edukacyjnych, począwszy od edukacji przedszkolnej. Jest to wpisane w podstawę programową i odbywa się na przedmiotach takich, jak: przyroda, technika, biologia, chemia, geografia i wiedza o społeczeństwie. Zakres i stopień trudności dostosowany jest do wieku, możliwości i potrzeb edukacyjnych uczniów.

Przykładowo, na przedmiocie technika w szkole podstawowej dzieci uczą się postaw proekologicznych, odpowiedzialności za środowisko czy segregowania odpadów. Na geografii uczą się o zmianach klimatycznych, ich przyczynach i oceniają zapobiegające temu zjawisku rozwiązania podejmowane w skali globalnej i regionalnej.

W szkole ponadpodstawowej na geografii uczniowie poznają wpływ działalności człowieka na powstawanie smogu typu londyńskiego i fotochemicznego oraz na podstawie dostępnych źródeł podają przyczyny i proponują sposoby zapobiegania powstawaniu tego zjawiska. Oceniają wpływ transportu na warunki życia ludności i środowisko przyrodnicze.

Ostrowska zaznaczyła, że to od nauczyciela zależy, w jakiej formie i przy użyciu jakich pomocy dydaktycznych będzie realizował cele kształcenia i treści nauczania określone w podstawie programowej.

- To on sam opracowuje swój autorski program nauczania. Nie ma zatem przeszkód, aby treści, które wskazuje podstawa programowa, były przez nauczyciela rozszerzane, to jego autonomiczna decyzja

 – oznajmiła.

Wskazała, że uczniowie i nauczyciele angażują się też w działania prowadzone np. przez Ośrodek Rozwoju Edukacji. W ramach projektu "Edukacja globalna. Liderzy zrównoważonego rozwoju" powstała sieć regionalnych liderów edukacji globalnej, którzy koordynują inicjatywy w danym województwie.

Ponadto MEN współpracuje też w promowaniu tzw. edukacji o zrównoważonym rozwoju (jako części edukacji globalnej) z innymi resortami, m.in. z MSZ, MNiSW, MŚ i z Grupą Zagranica. Ministerstwo uczestniczy też w konsultacjach dotyczących ochrony jakości powietrza i ubóstwa energetycznego w obszarze działań edukacyjnych.

- Nasze działania są komplementarne w stosunku do inicjatyw i przedsięwzięć proponowanych przez Ministerstwo Środowiska i inne podmioty zajmujące się edukacją ekologiczną lub środowiskową

 – oświadczyła Ostrowska.

Przekazała też, że na poziomie międzynarodowym ministerstwo bierze udział w inicjatywach Global Education Network Europe (GENE), North-South Centre of the Council of Europe, Carpathian Convention, agend ONZ, które proponują edukatorom udział w przedsięwzięciach międzynarodowych i umożliwiają finansowanie innowacyjnych działań edukacyjnych. MEN przygotowuje także rekomendacje dla polskich organizacji pozarządowych starających się o uzyskanie unijnej dotacji DEAR (Development Education and Awareness Raising) dla prowadzenia projektów z zakresu tematyki edukacji globalnej.