Senator Bogdan Zdrojewski spotkał się dziś z działaczami Platformy Obywatelskiej w Lublinie. Na poprzedzającym spotkanie briefingu prasowym pytany był m.in. o to, czym będzie przekonywał członków partii do głosowania na niego w wyborach na szefa partii.

- Po pierwsze PO musi odzyskać wiarygodność, mamy z tym wielki kłopot. Nasze przesłanie - od ściany do ściany, albo wyłącznie reaktywne, albo wyłącznie antypisowskie - nie sprawdza się. Według mojej oceny utraciliśmy wiarygodność, trzeba to odzyskać

 - ocenił.

Według niego, Platforma Obywatelska „powinna być bardziej wyrazista, zdecydowanie centrowa z silnymi, szerokimi i ale umiarkowanymi skrzydłami, lewym i prawym”.

- Platforma musi uwzględniać fakt rozmaitych głosów swoich członków w podstawowych organizacjach, czyli kołach, a tego do tej pory nie było. Czyli musimy przywrócić demokrację w samej Platformie

 - podkreślił Zdrojewski.

Jak ocenił, Platforma musi budować takie przekazy programowe, w których wskazane będą błędy popełnione przez obecną ekipę rządową. Zdrojewski nie chciał jednak oceniać swoich szans w rywalizacji o stanowisko szefa Platformy Obywatelskiej.

- Moim głównym zadaniem było recenzowanie poczynań Platformy Obywatelskiej przez ostatnie dwa lata. Byłem chyba w tej materii jedyny, dość osamotniony. Decyzja, że Grzegorz Schetyna nie kandyduje była dla mnie decyzja spodziewaną, ale też potwierdzającą moje racje

– powiedział polityk.

- Uważam, że ta debata, która się odbywa w Platformie, ta konkurencja, służy kampanii wyborczej prezydenckiej. Odmieniona Platforma, odświeżona, z nową energią, z nowym przekazem, będzie budowała zwiększone szanse Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w walce o urząd prezydenta

 – dodał Zdrojewski.

O stanowisko szefa największej partii opozycyjnej ubiegają się: Joanna Mucha, Borys Budka, Bartosz Arłukowicz, Bogdan Zdrojewski, Bartłomiej Sienkiewicz oraz Tomasz Siemoniak.