Radni chcą przywrócenia krzyża w sali ślubów USC

/ Sala ślubów w białołęckim ratuszu / usc.um.warszawa.pl

  

Radni PiS przygotowali projekt stanowiska Rady Dzielnicy Białołęka, w którym domagają się przywrócenia krzyża do sali ślubów USC. Zamierzają wprowadzić wniosek do porządku obrad najbliższej sesji rady. Krucyfiks został usunięty jesienią 2019 r. decyzją dyrektora USC m.st. Warszawy.

"W związku z licznymi apelami mieszkańców żądamy powrotu Krzyża do Sali Ślubów Urzędu Stanu Cywilnego w Dzielnicy Białołęka" – napisali w projekcie stanowiska Rady Dzielnicy Białołęka. W stanowisku podkreślili, że "zasada bezstronności religijnej i światopoglądowej państwa, w przeciwstawieństwie do zasady >>świeckości<<, umożliwia obecność religii zarówno w wymiarze życia prywatnego, jak i publicznego. (…) Bezstronność państwa w kwestii przekonań religijnych bądź światopoglądowych nie stanowi też przeszkody do obecności symboli religijnych, chociażby znaku krzyża, w przestrzeni publicznej".

"Przywrócenia krzyża domaga się duża grupa mieszkańców. Jej przedstawiciele wielokrotnie próbowali spotkać się z władzami dzielnicy, jednak bezskutecznie"

– powiedział radny PiS Piotr Gozdek. Wyraził nadzieję, że projekt stanowiska Rady Dzielnicy w sprawie krzyża znajdzie się w porządku obrad najbliższej sesji, która ma się odbyć za dwa tygodnie.

We wrześniu 2019 r. radna Warszawy (Koalicja Obywatelska) Agata Diduszko-Zyglewska domagała się usunięcia krzyża z sali ślubów białołęckiego USC. Złożyła interpelację w tej sprawie. W odpowiedzi na nią otrzymała informację, że dyrektor USC m.st. Warszawy podjął decyzję o zachowaniu religijnie neutralnego charakteru sali, wobec odbywających się w niej świeckich ceremonii zawarcia związku małżeńskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Fizycznie i psychicznie znęcał się nad rodziną. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury - jest areszt

/ fot. Aleksander Mimier

  

Włocławski Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt dla 32-latka, który znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną i sześciorgiem dzieci. Grozi mu 10 lat więzienia.

"Wczoraj w godzinach wieczornych wykonaliśmy z udziałem tego mężczyzny czynności procesowe. Postawione zostały mu zarzuty znęcania się nad rodziną - żoną i jej pełnoletnim synem oraz piątką małoletnich dzieci. Przyjęliśmy także, że stosował on szczególne okrucieństwo" - powiedział dziś zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku Arkadiusz Arkuszewski.

Prokurator dodał, że czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat. W poniedziałek rano prokuratura złożyła wniosek do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu.

Na początku mężczyzna przyznał się do znęcania nad żoną i jej synem. Później w składanych wyjaśnieniach potwierdził, że stosował przemoc także wobec pozostałych - niepełnoletnich dzieci. Mężczyzna przyznał również, że je znieważał i im groził. W swoich wyjaśnieniach wskazywał, że wszystko wokół go denerwowało, dzieci były nieposłuszne, a żona słabo się nimi opiekowała. Ustaliliśmy, że on nie pracował, a żona pracowała. Sławomir Sz. twierdzi, że nie wytrzymywał tej sytuacji

- powiedział prokurator Arkuszewski.

St. sierż. Tomasz Tomaszewski z zespołu komunikacji społecznej KMP we Włocławku wskazał, że zatrzymania mężczyzny dokonali policjanci po tym, jak jego żona z dwojgiem dzieci przyszła do lekarza, który zawiadomił funkcjonariuszy o podejrzeniu przemocy w rodzinie. Sześciolatek i siedmiolatek trafili na oddział chirurgii toruńskiego szpitala. Jeden miał złamaną nogę, a drugi kontuzję ręki.

Patrol przyjechał do ich domu, w którym przebywał Sławomir Sz. z czworgiem pozostałych dzieci; stwierdzili, że mężczyzna jest kompletnie pijany. W wydychanym powietrzu miał 2,4 promila alkoholu; trzeźwiał w policyjnej izbie zatrzymań.

Dzieci - jak poinformował Tomaszewski - zostały zabrane na obserwację do włocławskiego szpitala. Z nieoficjalnych informacji wynika, że miały być zaniedbane i bardzo głodne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts