Boruc vs. Szczęsna. To kłótnia, czy tylko szorstka przyjaźń?

/ https://www.facebook.com/601905310197305/photos/a.632584220462747/982383065482859/?type=3&theater/ https://www.facebook.com/marinaofficial/photos/a.421822933621/10156908163018622/?type=3&theater

  

Ostatnimi czasy w mediach pojawiły się informacje, jakoby Marina Łuczenko-Szczęsna i Sara Boruc miały przestać się przyjaźnić. Powodem zerwania relacji miał być konflikt. Jednak Boruc dementuje plotki. Tłumaczy, że chociaż rzeczywiście jej spotkania z Mariną są teraz rzadsze, wynika to głównie z natłoku obowiązków. Wokalistka zauważa, że media często tworzą historie niezgodne z prawdą. Wobec publikowanych na portalach historii należy więc zachować zdrowy dystans. 

Sara Boruc tłumaczy, że po urodzeniu dzieci nie ma już tak wiele czasu na życie towarzyskie. W związku z tym jej kontakt z Mariną jest rzadszy. Mimo to nadal łączy je życzliwa i bliska relacja.

Media lubią wymyślać historie. Obie mamy bardzo zajęte życia. Niedawno urodziłam dziecko. Marina także rok temu urodziła syna, oprócz tego pracowała nad materiałem. Myślę, że ludzie, którzy mają rodzinę i pracę, rozumieją, że czasami trudno się spotkać. Jednak nie ma w naszej relacji żadnych złych emocji, wszystko jest okej

– mówi agencji Newseria Lifestyle wokalistka.

Zaznacza, że podziwia wszystkie kobiety, które po urodzeniu dzieci nie zrezygnowały z pracy zawodowej. Ona sama także już niedługo planuje wrócić do obowiązków i rozpocząć realizację nowych projektów.

– Popieram wszystkie pracujące, niezależne mamy. Nieważne, czym się zajmują, istotne, że się w tym realizują. Jeżeli spełniają swoje marzenia i wychodzi im to fajnie, powinny robić to dalej. Zawsze kibicuję kobietom – tłumaczy.

Sara Boruc podkreśla, że doniesienia pojawiające się na portalach społecznościowych zazwyczaj wywołują na jej twarzy uśmiech. Uważa, że ironiczne komentarze bywają zabawne i często współgrają z jej poczuciem humoru. Wokalistka rzadko kiedy przejmuje się plotkami na swój temat. Jej zdaniem radzenie sobie z oceną innych jest nieodłączną częścią show-biznesu.

Nie reaguję na plotki, które mnie dotyczą. Portale plotkarskie raczej mnie bawią, w taki pozytywny sposób. Nie mówię, że śmieję się z ludzi, którzy tam pracują, nie o to chodzi. Czasami po prostu doceniam ich cynizm. Mam dystans i potrafię śmiać się z siebie. Myślę, że osoby w show-biznesie powinny sobie radzić z takimi sytuacjami. To po prostu rozrywka, nie ma co tego rozdmuchiwać

– dodaje Sara Boruc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, newseria.pl


Wczytuję komentarze...

Ależ mocne! Radny PiS w dwie minuty pokazał, o co chodzi z in vitro. „Nie wkurzajcie Jezusa!”

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

To było wystąpienie w stylu Ronalda Reagana! I nikogo nie zdziwi, że ze strony Lewicy spotkało się z zarzutem szerzenia nienawiści. Zbigniew Czerwiński, radny PiS, w ciągu trwającej dwie minuty inscenizacji wytłumaczył wszystkim tym, którzy dotąd nie do końca rozumieli, o co chodzi z tym in vitro. Na koniec zwrócił się do tych radnych PO, którzy są katolikami: „Nie wkurzajcie Jezusa! Byłem nie dawno z żoną w Mantui. Tam jest taki świetny fresk pokazujący Jezusa wypędzającego kupców ze świątyni”. Na FILMIE poniżej pokaz, po którym wszystko staje się jasne, zaczyna się w 3 minucie i 24 sekundzie.

Wystąpienie Zbigniewa Czerwińskiego, który w czasach walki z komunizmem używał pseudonimu „Szymon Konarski” i był jednym z prekursorów polskiego happeningu, było odpowiedzią na kulturową wojnę, którą rozpoczął w Poznaniu prezydent Jacek Jaśkowiak. Przypomnijmy, że w jej ramach prezydent z PO blokuje odbudowę zburzonego przez hitlerowców Pomnika Wdzięczności, z figurą Chrystusa Króla, natomiast wspiera parady gejów i otwiera całodobowe gabinety ginekologiczne. Teraz PO zapowiedziała przeznaczenie 300 tys. złotych na pilotażowy plan finansowania in vitro.

Film z inscenizacji radnego wielkopolskiego sejmiku, po której osoby dotąd średnio zorientowane zaczynają rozumieć, na czym naprawdę polega „niewinna” procedura in vitro, pokazany został w programie „Wywiad z chuliganem”, od 3 minuty i 24 sekundy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts