Watykan odniósł się do słów Benedykta XVI, a media biją na alarm. "Wbił Franciszkowi nóż w plecy"

Benedykt XVI / By Sergey Kozhukhov - File:Pope Benedictus XVI january,20 2006 (2).JPG - modified and lightened., CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1271501

  

Watykan oświadczył dzisiaj, że stanowisko papieża Franciszka wobec celibatu kapłanów jest "znane" i nie chce on zmieniać prawa. Tak odniósł się do słów emerytowanego papieża Benedykta XVI, który uznał celibat za "niezbędny" i stanął w jego obronie. Media, szczególnie w Niemczech, aktywność Benedykta XVI traktują jako zjawisko niepokojące , grożące nawet podziałem Kościoła.

Reakcję biura prasowego Stolicy Apostolskiej wywołała wypowiedź Benedykta XVI na łamach książki "Z głębi naszych serc", którą napisał razem z prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kardynałem Robertem Sarahem.

Są tam słowa papieża Ratzingera: celibat ma "wielkie znaczenie" i jest "niezbędny, aby nasza droga ku Bogu mogła pozostać fundamentem naszego życia".

Stwierdził ponadto: "z codziennego odprawiania Eucharystii, które zakłada stałą służbę Bogu, zrodziła się spontanicznie niemożliwość związku małżeńskiego". Jego zdaniem "nie jest możliwa jednoczesna realizacja dwóch powołań", czyli kapłańskiego i małżeńskiego. Należy zatem w jego przekonaniu "zrezygnować ze wszystkich kompromisów".

Opinia emerytowanego papieża została przedstawiona trzy miesiące po synodzie biskupów na temat Amazonii, w trakcie którego jedną z poruszanych kwestii była możliwość wyświęcania żonatych mężczyzn, tzw. viri probati na księży na odległych terenach, gdzie brakuje kapłanów.

Odnosząc się do książki, której fragmenty przytoczył francuski dziennik "Le Figaro", rzecznik Watykanu Matteo Bruni oświadczył:

"Stanowisko Ojca Świętego w sprawie celibatu jest znane".

Następnie przypomniał słowa Franciszka, który w styczniu zeszłego roku podczas rozmowy z dziennikarzami w samolocie przywołał słowa świętego Pawła VI: "Wolę oddać życie niż zmienić prawo w sprawie celibatu".

Bruni dodał, że Franciszek powiedział wtedy ponadto:

"Osobiście uważam, że celibat jest darem dla Kościoła. Nie zgadzam się na to, by pozwolić na celibat opcjonalny, nie. Pozostałaby jedynie możliwość w najbardziej oddalonych wspólnotach, myślę o wyspach na Pacyfiku, gdy jest potrzeba duszpasterska; duszpasterz musi myśleć o wiernych".

Poza tym dyrektor biura prasowego Watykanu zaznaczył, że na zakończenie październikowego synodu biskupów na temat Amazonii papież stwierdził: "Bardzo cieszy mnie to, że nie byliśmy więźniami selektywnych grup, które na synodzie chcą tylko zobaczyć to, co zdecydowano" i "negują diagnozę, jakiej dokonaliśmy w czterech wymiarach - duszpasterskim, kulturowym, społecznym i ekologicznym".

Francuski dziennik "Le Figaro" uznaje, że w książce Benedykta XVI i kard. Saraha nie ma śladu agresywności ani polemizowania z obecnym papieżem

Jak podkreśla dziennikarz"Le Figaro", Jean-Marie Guenois,  autorzy przedstawiają się jako „dwaj biskupi po synowsku posłuszni papieżowi Franciszkowi”, którzy „poszukują prawdy w duchu miłości i jedności Kościoła”. 

Guenois zastanawiał się również nad reakcją Franciszka na aktywność papieża seniora.

 „Jeśli odmówi wzięcia go pod uwagę, narazi się na ostry kryzys. Franciszek nigdy nie odpowiadał kardynałom, którzy publicznie wyrażali wątpliwości w sprawach konkluzji synodu o rodzinie czy rozwiedzionych, którzy ponownie weszli w związki małżeńskie. Czy może jednak zatrzasnąć drzwi przed emerytowanym papieżem?"

– pyta autor redakcyjnego komentarza w „Le Figaro”.

W poważny ton uderzyły media w Niemczech, a szczególnie - "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Swoimi wypowiedziami na temat nierozerwalnego związku kapłaństwa i obowiązku wstrzemięźliwości płciowej (...) Benedykt wbił Franciszkowi otwarcie nóż w plecy. Duch rozpadu został uwolniony z butelki. Po siedmiu latach ziarna samozniszczenia, które Benedykt sam zasiał, nalegając na przyjęcie tytułu >>papa emeritus<<, wydały plon"

- trwoży się "FAZ".

Dziennik jest przekonany, że sytuacja, w której część wiernych może stanąć po stronie jednego papieża, a część - po stronie drugiego (choćby emerytowanego), nie tylko podważa ideę jednego, niepodzielnego urzędu papieskiego, ale także spuszcza z uwięzi siły odśrodkowe, które mogą doprowadzić do rozpadu Kościoła.

Niemiecki tygodnik katolicki "Tagespost", na którego łamach regularnie ukazywały się w przeszłości artykuły kardynała Josepha Ratzingera, podkreśla w komentarzu zamieszczonym w poniedziałek na stronie internetowej, że zaistniała sytuacja ma "wybuchowy" potencjał.

- Papież Franciszek musi teraz zdecydować, co zrobić z zaleceniami synodu amazońskiego. Gdyby książkę napisał tylko kardynał Robert Sarah, to i tak byłaby to sensacja. Jednak fakt, że emerytowany papież występuje jako współautor (...), ponieważ nie jest w stanie milczeć ze względu na powagę sprawy, niesie ze sobą dramat, którego nie należy lekceważyć. Znaczna część kardynałów i episkopatu świata obawia się, że Franciszek, troszcząc się o rozwiązania duszpasterskie, narusza podstawy katolicyzmu

 - konstatuje "Tagespost".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ależ mocne! Radny PiS w dwie minuty pokazał, o co chodzi z in vitro. „Nie wkurzajcie Jezusa!”

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

To było wystąpienie w stylu Ronalda Reagana! I nikogo nie zdziwi, że ze strony Lewicy spotkało się z zarzutem szerzenia nienawiści. Zbigniew Czerwiński, radny PiS, w ciągu trwającej dwie minuty inscenizacji wytłumaczył wszystkim tym, którzy dotąd nie do końca rozumieli, o co chodzi z tym in vitro. Na koniec zwrócił się do tych radnych PO, którzy są katolikami: „Nie wkurzajcie Jezusa! Byłem nie dawno z żoną w Mantui. Tam jest taki świetny fresk pokazujący Jezusa wypędzającego kupców ze świątyni”. Na FILMIE poniżej pokaz, po którym wszystko staje się jasne, zaczyna się w 3 minucie i 24 sekundzie.

Wystąpienie Zbigniewa Czerwińskiego, który w czasach walki z komunizmem używał pseudonimu „Szymon Konarski” i był jednym z prekursorów polskiego happeningu, było odpowiedzią na kulturową wojnę, którą rozpoczął w Poznaniu prezydent Jacek Jaśkowiak. Przypomnijmy, że w jej ramach prezydent z PO blokuje odbudowę zburzonego przez hitlerowców Pomnika Wdzięczności, z figurą Chrystusa Króla, natomiast wspiera parady gejów i otwiera całodobowe gabinety ginekologiczne. Teraz PO zapowiedziała przeznaczenie 300 tys. złotych na pilotażowy plan finansowania in vitro.

Film z inscenizacji radnego wielkopolskiego sejmiku, po której osoby dotąd średnio zorientowane zaczynają rozumieć, na czym naprawdę polega „niewinna” procedura in vitro, pokazany został w programie „Wywiad z chuliganem”, od 3 minuty i 24 sekundy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts