Marszałek Senatu wraz ze swoim pełnomocnikiem wystąpili w ubiegły wtorek na konferencji prasowej, podczas której, jak mówił Grodzki, przedstawił mechanizm zniesławiania go. Grodzki po raz kolejny zaprzeczył, jakoby przyjmował jako lekarz jakiekolwiek pieniądze od pacjentów w zamian za operacje oraz inne czynności medyczne.

Dziś na antenie RMF FM gościem porannej rozmowy z red. Robertem Mazurkiem był poseł Koalicji Obywatelskiej Sławomir Neumann. Pytany przez prowadzącego, „czy Tomasz Grodzki nie staje się coraz większym kłopotem dla Platformy, z uwagi na kolejne oskarżenia korupcyjne”, odparł:

Na pewno Tomasz Grodzki jest problemem dla PiS-u, jako marszałek Senatu. Cała akcja tego hejtu, podłego ataku… to jest haniebne, co się dzisiaj dzieje wokół Tomasza Grodzkiego

- przekonywał Neumann.

Haniebne jest nie to, że ewentualnie brał łapówki, tylko że go o to oskarżają?” - dopytywał prowadzący.

Nie ma dziś dowodu na to, że te zarzuty są prawdziwe. Prokuratura bada sprawę. Duży udział w tym ma policja polityczna, Centralne Biuro Antykorupcyjne

- brnął dalej poseł KO.

Przypomnijmy, że historię pana Henryka Osiewalskiego kilka dni temu przedstawiło Radio Szczecin, niedługo po głośnej konferencji marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego. W sobotę "Gazeta Polska" upubliczniła nagranie, na którym opowiada o kulisach wręczenia łapówki prof. Grodzkiemu.

Dziś na antenie Radia Szczecin głos w sprawie zdecydowała się zabrać prof. Agnieszka Popiela. Ta również relacjonowała, jak doszło do przekazania pieniędzy prof. Grodzkiemu w jego gabinecie. „Nie dostałam żadnego pokwitowania po tym, jak zapłaciłam prof. Grodzkiemu za operację mamy” - mówiła w porannej audycji prof. Popiela.