Tusk wspomniał Adamowicza. Nie powstrzymał się od politycznych ataków

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku w grudniu 2019 roku podała, że powołano nowy zespół biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologów, którzy jeszcze raz zbadają poczytalność Stefana W., podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska. Śledztwo nie jest jeszcze zakończone, ale swoje zdanie w tej sprawie wyraził Donald Tusk. „Przez wiele tygodni Paweł Adamowicz był celem kampanii nienawiści ze strony aparatu władzy” - napisał na Twitterze b. premier, szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk.

Prokuratorzy nadzorujący śledztwo w sprawie zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza podjęli decyzję o powołaniu zespołu innych biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologów celem jednoznacznego ustalenia stanu zdrowia psychicznego podejrzanego Stefana W.

"Dotychczas wydana opinia sądowo-psychiatryczna podejrzanego, według prokuratorów, jest niejasna. Z tych względów powołali inny zespół biegłych"

– mówił p.o. rzecznika Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.

Prokurator potwierdził, że rodzina Pawła Adamowicza złożyła wniosek o powołanie nowego zespołu biegłych psychiatrów, który ponownie miałby zbadać podejrzanego i sporządzić opinię o stanie jego zdrowia oraz zbadać, czy w chwili zabójstwa był poczytalny. Zdaniem rodziny zamordowanego prezydenta Gdańska, opinia wydana w październiku przez biegłych nie rozwiewa wielu wątpliwości na temat stanu zdrowia psychicznego Stefana W.

Wnioski złożone przez pełnomocnika rodziny Adamowiczów zbiegły się z wątpliwościami, które mieli prokuratorzy. Decyzja nadzorujących śledztwo o powołaniu nowego zespołu biegłych lekarzy psychiatrów i psychologów jest jednak niezależna od wniosku, który złożyła rodzina - podkreślił Duszyński.

Rok temu Adam Bodnar domniemywał, że Stefan W. mógł w więzieniu całymi dniami ślęczeć przed kanałem informacyjnym Telewizji Publicznej. W tym kontekście wypowiedział się na Twitterze Donald Tusk pisząc, że „przez wiele tygodni prezydent Adamowicz był celem kampanii nienawiści ze strony aparatu władzy”.

Już wówczas Służba Więzienna wypowiadała się na ten temat.

"SW w żaden sposób nie ogranicza skazanym dostępu do informacji i nie wskazuje jakie programy mają oglądać w telewizji"

– podawano.

Co ciekawe, głos zabierał również mężczyzną, który dzielił celę ze Stefanem W.

„Przede wszystkim muszę powiedzieć, że w więzieniach rzadko ogląda się wiadomości. U nas w celi był jednak wyjątek, bo właściciel telewizora interesuje się różnymi rzeczami, więc oglądaliśmy czasem wiadomości. Ale jeśli już, to przeważnie na Polsacie i TVN. Na pewno nie oglądaliśmy ich wtedy w TVP

– mówił.

Jak o Stefanie W. mówiła jego matka? W pierwszym telewizyjnym wywiadzie po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza powiedziała:

„Mój syn jest chorym człowiekiem, więc absolutnie nie był to mord polityczny"

– mówiła w wywiadzie dla TVN24 pani Jolanta, matka Stefana W.

Jak Tusk dziś wspomniał Adamowicza?

„Rok temu Pawłowi Adamowiczowi zadano nożem kilka śmiertelnych ciosów. Po ataku zabójca ogłosił, że był to odwet na sądach i Platformie. Przez wiele tygodni Prezydent Adamowicz był celem kampanii nienawiści ze strony aparatu władzy. Cześć Jego pamięci” – napisał były premier.


13 stycznia 2019 r. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 27-letni Stefan W. zaatakował nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie następnego dnia zmarł. Miał 53 lata, prezydentem miasta był od 20 lat. Pogrzeb odbył się 19 stycznia w Bazylice Mariackiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Konserwatyści z Oregonu mają dosyć rządów lewicy

zdjęcie ilustracyjne / Capri23auto CC0

  

Grupa konserwatystów z rządzonego przez Demokratów Oregonu chce zmian granic, aby dwa hrabstwa z tego stanu przenieść do sąsiedniego Idaho, gdzie władze sprawują Republikanie. W ten sposób miałoby powstać „Wielkie Idaho”.

Grupa otrzymała wstępną zgodę z obu hrabstw, Josephine i Douglas - informuje portal Fox News. Celem konserwatystów jest teraz zebranie odpowiedniej liczby podpisów, by w tej sprawie głosować w listopadowym referendum.

- Wiejskie hrabstwa są coraz bardziej oburzone prawami władz Oregonu, które zagrażają naszym źródłom utrzymania, przemysłowi, portfelom, prawu do broni i wartościom. Próbowaliśmy ich przegłosować, ale (mieszkańcy) wiejskich terenów w Oregonie nie są tak liczni i nasze głosy zostały zignorowane. To nasza ostatnia deska ratunku

- mówi Mike McCarter, jeden z przywódców grupy.

Partia Demokratyczna ma obecnie w Oregonie większość w stanowym parlamencie. Z jej szeregów wywodzi się także gubernator tego stanu na północnym-zachodzie USA.

Zmiana stanowych granic wymagałaby zgody ze strony Kongresu USA oraz władz parlamentów Idaho oraz Oregonu.

Nie jest to pierwsza propozycja zmiany granic na zachodzie USA. W 1941 roku mieszkańcy południowego Oregonu wraz ze swoimi sąsiadami z północy Kalifornii chcieli utworzyć stan Jefferson. Tym razem konserwatyści z Idaho proponują, by część Kalifornii przyłączyła się do „Wielkiego Idaho”.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts