Fiskus może działać wstecz?

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Shutterbug75/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

W PIT prawo może sięgać do okresów sprzed wejścia w życie zmian w przepisach – wynika z opinii Rady ds. Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania. To podejście sprzeczne z zasadami – grzmią eksperci - o czym pisze poniedziałkowa "DGP".

Dziennik zwraca uwagę, że najnowsze opinie rady (z 18 grudnia 2019 r.) podważają zaufanie podatników do systemu prawa i zasadę, zgodnie z którą prawo nie może działać wstecz. Chodzi o optymalizacje podatkowe i klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania. Weszła ona w życie 15 lipca 2016 r. Rada uznała jednak, że odnośnie do PIT klauzulę można stosować również za okres sprzed jej obowiązywania.

"Naszym zdaniem klauzulę można zastosować do korzyści powstałych w 2016 r., bo tak wynika bezpośrednio z treści przepisu przejściowego, czyli art. 7 nowelizacji ordynacji podatkowej z 2016 r."

- powiedział "DGP" Rafał Iniewski, członek rady.

Gazeta przypomina, że opinia dotyczy sprawy trójki podatników, którzy w kwietniu zamknęli optymalizację podatkową. Wykorzystując przepisy, legalnie sprzedali udziały bez podatku. Takim praktykom (choć legalnym) ma przeciwdziałać klauzula. Tyle że weszła w życie w połowie roku, a więc zdaniem ekspertów podatkowych nie można jej stosować do okresów wcześniejszych. Innego zdania była rada, która stanęła po stronie fiskusa.

Jak pisze "DGP", w skład rady wchodzą m.in. eksperci, w tym profesorowie prawa specjalizujący się w podatkach. Jest to niezależny organ. Miała chronić podatników przed uznaniowym podejściem fiskusa do stosowania klauzuli. Najnowsze opinie są pierwszymi, jakie wydała. Jednak eksperci są nimi rozczarowani. Rada zwróciła co prawda uwagę, że ma wątpliwość, czy wsteczne zastosowanie klauzuli nie naruszy konstytucji, ale – jak ocenia dr hab. Hanna Filipczyk z Enodo Advisors – wywód rady w tej kwestii jest asekuracyjny, a nawet niejasny.

Opiniując w sprawie tego przypadku, rada dała zielone światło dla stosowania klauzuli – również wstecz – za cały 2016 r. A jak oceniają doradcy, jest bardzo wielu podatników, którzy na początku 2016 r. zamykali optymalizacje podatkowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Drogi jak Senat. "Gazeta Polska Codziennie": Marszałek Grodzki nie oszczędza

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Platforma Obywatelska przez całą poprzednią kadencję punktowała PiS za zwiększanie kosztów administracji. Po tym, jak Senat wpadł w ręce opozycji, marszałek Tomasz Grodzki zorganizował lot do Brukseli dla 14 osób i wypad do Japonii, zaprosił też prawników z całej Europy, aby krytykowali polskie reformy, a także zatrudnił byłych polityków w biurze prasowym. – Miało być oszczędnie, a słyszymy o kolejnych kosztach – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Marek Martynowski, senator PiS.

W latach 2005 i 2007 członkowie dzisiejszej opozycji byli zdecydowanymi zwolennikami likwidacji Senatu. Dzisiaj żaden z polityków PO i SLD nie podnosi takiego pomysłu.

Cztery miesiące po wyborach opozycja nauczyła się korzystać z przywilejów władzy i nie zamierza oszczędzać na administracji. Jedną z pierwszych decyzji nowego marszałka Senatu było powołanie nowego biura prasowego. W skład nowego Centrum Informacyjnego Senatu weszli poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Furgo i kandydat PSL na prezydenta Warszawy Jakub Stefaniak. Skład uzupełnia zaciąg z biura prasowego Bronisława Komorowskiego Anna Godzwon. – Słyszymy, że w kancelarii Senatu zatrudniane są osoby z klucza politycznego. Jednak marszałek Stanisław Karczewski nie zatrudniał byłych posłów – mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" Marek Martynowski, senator PiS.

Najnowszym projektem biura prasowego jest Senat TV, która oprócz posiedzeń senatu (transmitowanych od lat na stronach izby) nagrywa również konferencje prasowe i debaty.

Nie cieszą się one jednak popularnością. Debatę marszałka Stanisława Karczewskiego z senator Alicją Chybicką obejrzało w sumie 220 osób. Są też jednak dobre informacje.

– Chciałbym powiedzieć, że uruchamiamy naszą telewizję praktycznie bezkosztowo, ponieważ większość potrzebnego sprzętu znajdowała się w magazynach Senatu. Ta telewizja jest dla was. Dla państwa

– mówi reklamujący kanał marszałek Tomasz Grodzki. Sama kancelaria uważa, że kanał „nie generuje dodatkowych kosztów”. Podczas konferencji prasowych Jakub Stefaniak ze swoją ekipą zajmuje się nagrywaniem dziennikarzy.

Marszałek Tomasz Grodzki nie ma zamiaru oszczędzać na polityce zagranicznej. Na spotkanie z wiceszefową Verą Jourovą w Brukseli stojący na czele Senatu polityk zabrał świtę liczącą 14 osób. Marszałek planuje również kolejną podróż. Tym razem wybiera się do Japonii. Trudno powiedzieć, jakie obowiązki będzie tam realizował. Według prawa za politykę zagraniczną odpowiadają bowiem prezydent i rząd. Senat tradycyjnie zajmował się w naszym kraju opieką nad Polonią i Polakami za granicą. To jednak nie wszystko.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts