Polityczne zwierzę… niejedno ma imię

  

Zwierzęta są obecne nie tylko jako element programów partii politycznych (np. dobrostan zwierząt lub też walka o zwiększenie pogłowia bydła etc.), ale także bardzo często jako... symbole partii politycznych! Jest to widoczne i w Azji, i w Afryce, i w Ameryce, ale także, choć w mniejszym stopniu, w Europie.

O to w USA mamy osła – uosobienie elastyczności i silnej woli jako swoistego „patrona” Partii Demokratycznej. Ale słoń z kolei – zwierzę silne i nieustraszone – ma symbolizować Republikanów. Z kolei pelikan – ów chrześcijański, zdaniem twórców partii, którą symbolizuje, ptak – który reprezentuje „poszukiwanie wspólnego dobra, wyżej ceniąc miłość niż władzę” to symbol mało znaczącej amerykańskiej Partii Solidarności. Sowa zaś, reprezentując wszak i mądrość, i centrowość (sic!), to swoisty patron też amerykańskiej Modern Whig Party. Partia Konstytucyjna USA ma natomiast logo w postaci oficjalnego symbolu Stanów Zjednoczonych, czyli orła bielika. Marginalna jednak, ale mająca swoje miejsce na kartach historii USA – Partia Prohibicji – ma inny symbol: to wielbłąd. Dlaczego? Bo „wielbłądy nie piją zbyt często, a kiedy piją, piją tylko wodę”... Początkowo Partia Prohibicji używała wielbłąda z jednym garbem, ale potem dodała mu drugi, aby nie mylono go ze słynnym logo papierosów Camel.

Indyjskie słonie

Największa – czyli najludniejsza – demokracja świata, czyli Indie, również gustuje w „politycznych” zwierzętach. I tak kogut to symbol partii aktorki filmowej Jayaram Jayalalithy. Skądinąd jej posłowie i ministrowie… padali publicznie na twarz przed szefową partii, co po pewnym czasie zaczęło wywoływać kontrowersje. Partia działa w indyjskim stanie Tamil Nadu, a jej założycielka zmarła trzy lata temu. Słoń symbolizuje dwie partie indyjskie. Pierwszą z nich jest Bahujan Samaj Party (BSP), która istnieje od 35 lat, a jej celem jest reprezentowanie 85 proc. populacji Indii, jak dotąd podzielonej na 6 tys. (!) kast. W tym wypadku słoń symbolizuje „siłę fizyczną, siłę woli, stabilność, nieustraszoność oraz znakomitą dalekowzroczność”. BSP w wyborach w 2019 r. stała się partią numer dwa w Indiach. Największe sukcesy odnosi w dużym stanie Uttar Pradeś. Słoń jest też symbolem Asom Gana Parishad, która działa w stanie Asam. Dwukrotnie tworzyła rząd stanowy (w latach 1985–1989 oraz 1996–2001). Jako herbaciarz z długą rodzinną tradycją (wyłącznie herbatę pili mój dziadek Henryk Karol i ojciec Henryk Tadeusz, piją ją jako główny gorący napój wszyscy moi synowie) podkreślę, że Asam to stan, w którym produkuje się słynną herbatę.

Biały – a nie czerwony – koń socjalistów

Przenieśmy się do Rosji. Tutaj niedźwiedź (jakżeby inaczej!) jest symbolem proputinowskiej Partii Zjednoczonej Rosji.

W Afryce zaś np. głowa fioletowej krowy to symbol ZACP, czyli Partii Kapitalistycznej w RPA. Dlaczego krowa? Bo w Afryce Subsaharyjskiej bydło kojarzy się z bogactwem. W tejże samej Republice Południowej Afryki Inkatha Freedom Party ma w logo trzy słonie. Te największe ssaki lądowe mają się kojarzyć z majestatem. Pewnie słusznie. Z kolei w Botswanie czarna krowa – ciekawe, że symbolizuje też dobrobyt i… górnictwo (!) – jest „patronką” Partii Kongresowej. W Ghanie zaś Ludowa Partia Konwentu Ghany ma jako symbol czerwonego koguta. To skojarzenie z metaforycznie pojmowanym nowym świtem.

W Nigerii socjaliści (partia socjaldemokratyczna) mają za symbol... białego konia. Tak, tak, białego – a nie czerwonego.

W Zimbabwe partia MAAT jest symbolizowana przez mitycznego ptaka sankofa. Ów ptak leci z głową skierowaną do tyłu, trzyma w dziobie cenne jajko, a nogi ma skierowane do przodu. W tłumaczeniu z języka twi „sankofa” oznacza powrót oraz zabranie tego ptaka po to, by mieć zapewniony, udany powrót do korzeni. Skomplikowane? Nie dla sankofy...

W Kenii zwierząt i partii w bród…

W Kenii, w której byłem dopiero co na szczycie ONZ, wyróżnia się partia Agano. Jej symbolem jest baranek. Tak, właśnie: baranek, a nie baran. Ma on reprezentować łagodność, nienaganność, pojednanie i czystość. Członkowie partii są gotowi umrzeć, gdy będzie tego wymagał interes Kenijczyków. Tak przynajmniej oficjalnie deklarują.

W kraju tym partia Shrikisho jako symbol wybrała... rekina. Argumentem było to, że to ryba spokojna, ale niebezpieczna tylko wtedy, gdy jest wściekła. Hmm?

Kolejne kenijskie ugrupowanie – Partia Rozwoju i Reform w Kenii – ma w logo byka. Uzasadniane jest to tym, że formacja ta jest nie do powstrzymania, jeżeli chodzi o przejęcie władzy. Ostre rogi byka mają stanowić ochronę przed wrogami kraju...

I znowu Kenia. Symbolem Partii Inicjacji Ludowej jest słoń. Uzasadnienie jest proste: symbolizuje on „siłę i stanowczość partii” w ochronie praw człowieka i praworządności poprzez upodmiotowienie ludzi (a jakże).
Żyrafa, to najwyższe zwierzę, jest symbolem Narodowej Partii Liberalnej Kenii. Tłumaczy się to tym, że żyrafa ma co prawda łagodne usposobienie, ale... mocno kopie. Jej długa szyja ma symbolizować zdolność patrzenia w przyszłość i osiągania celów, które obecnie są poza zasięgiem.

Kogut, który symbolizuje świt kolejnego dnia, ale także wolność, rolnictwo oraz bogactwo narodowe, to symbol kolejnej (!) partii z Kenii – Afrykańskiej Unii Narodowej. Wreszcie – wielbłąd. To symbol partii także działającej w Kenii – Sojuszu Trzeciej Drogi. W tym wypadku wielbłąd symbolizuje „zdolność do życia w trudnych warunkach” zwierzę to jest mistrzem przetrwania i uczy, jak optymalnie wykorzystać własne zasoby. Partia sugeruje w ten sposób, że będzie „zaradna i zdeterminowana”, czyniąc wszystko, aby „bogactwo było udziałem wszystkich”. A przy okazji wielbłąd traktowany jest niemalże dosłownie wyborczo, bo Sojusz Trzeciej Drogi „wspiera edukację pasterzy i koczowników”.

Zwierzęta symbolizują także partie polityczne w Nepalu, Birmie, Sri Lance (Cejlonie), Pakistanie, Indonezji. W Europie natomiast ma to miejsce w Wielkiej Brytanii, Belgii, Turcji i na Słowacji. Tylko w Polsce nie ma chętnych na symbol w postaci głowy osła...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts