Gen nieomylności

  

Sprawa marszałka Senatu pokazuje jedną z największych różnic między PiS a PO. Chodzi o reakcję obu partii na przejawy zła we własnych szeregach. Jeśli politycy opozycji zastanawiają się, dlaczego od kilku lat przegrywają wybory, to casus Tomasza Grodzkiego daje odpowiedź. PO odziedziczyła po Unii Wolności gen nieomylności, który sprawia, że jej członkowie nie potrafią przyznać się do błędów.

Partyjni koledzy pana marszałka pytani o sprawę zarzutów korupcyjnych, które go dotyczą, idą w zaparte. Można zarzucać partii rządzącej błędy i polityczne winy, ale jej reakcja na podobne przypadki nie polega na zamiataniu ich pod dywan. Tymczasem politycy PO, jak np. Joanna Mucha, wprost przyznają, że niezależnie od wszystkiego „partia stoi murem za Tomaszem Grodzkim”, więc pośrednio przyznają, że korupcja im nie przeszkadza, a najważniejsze to bronić swoich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts