Zacytowany wyżej fragment pochodzi z artykułu „Usytuowanie i strój urzędowy prokuratora w postępowaniu sądowym”. Ten ukazał się na łamach 10. numeru czasopisma naukowego „Prokuratura i Prawo” w 2014 roku. Jak precyzował dr Mistygacz - powołując się na zapisy art. 84 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. „Prawo o ustroju sądów powszechnych”- strój urzędowy sędziego, czyli toga, jest przez niego używany „na rozprawie i posiedzeniu z udziałem stron, odbywającym się w budynku sądu”.

Powołując się na dalsze zapisy w ustawie, jednoznacznie ocenił sytuacje, w których toga ma swoje zastosowanie.

Z uwagi na fakt, że toga stanowi strój urzędowy używany na rozprawie, wydaje się niedopuszczalne używanie jej w czasie np. udzielanego wywiadu telewizyjnego czy też w innych sytuacjach niestanowiących wykonywania czynności służbowych związanych z uczestniczeniem w postępowaniu sądowym

- czytamy w artykule dra Mistygacza.

W konkluzji blisko 19-stronicowego artykułu pisał, że „strój urzędowy prokuratora, pełniąc funkcję symboliczną, a nie jedynie sztafażu, świadczy o powadze i wizerunku urzędu. Jego używanie nadaje patosu rozprawie sądowej, zobowiązuje do używania słów w sposób uroczysty, do godnego zachowania”.

Autor artykułu to obecnie pracownik Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Wcześniej był zastępcą prokuratora rejonowego w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście. Ponadto, dr Mistygacz od 2017 roku - jak wynika z informacji na jego stronie internetowej - zasiada we władzach Stowarzyszenia Prokuratorów  „Lex super omnia”. Te z kolei było oficjalnym współorganizatorem sobotniego Marszu Tysiąca Tóg.

Dr Michał Mistygacz nie był odosobniony w swoim poglądzie na temat powściągliwości z wyrażaniem poglądów politycznych. W art. 178 Konstytucji czytamy, że „Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

W trakcie sobotniego Marszu Tysiąca Tóg głos w sprawie zabrał prezydent Andrzej Duda. Opublikował wpis na Twitterze, w którym przypomniał stanowisko KRS z 2009 roku.

Krajowa Rada Sądownictwa zwraca uwagę, że apelowanie do sędziów o aktywny udział w tych akcjach protestacyjnych i podejmowanie działań zachęcających ich do tego, […] może stanowić zagrożenie dla niezależności sądów i niezawisłości sędziów

- brzmi jeden z akapitów.

Dalej KRS zastrzega, że „prowadzone działania mogą nasuwać podejrzenie, że akcje protestacyjne ze względy na sposób i formę protestu stanowią obejście zakazu przynależności sędziego do związku zawodowego i zakazu prowadzenia strajku”.

Wydane przez KRS oświadczenie było efektem organizowanych wtedy przez sędziów akcji protestacyjnych: wyznaczaniem "dni bez wokandy" i wzywaniem do solidarnego wstrzymywania się przez sędziów od udziału w pracach komisji wyborczych.