"Incydent" w elektrowni jądrowej w Kanadzie. To nie pierwszy taki przypadek

Elektrownia jądrowa Pickering / By ilker from Toronto, Canada - Pickering Nuclear Plant, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2124349

  

Komunikat o „incydencie” w elektrowni jądrowej Pickering, który zaalarmował mieszkańców kanadyjskiej prowincji Ontario dzisiaj rano, wysłano „przez pomyłkę” - poinformowała 40 minut po komunikacie spółka Ontario Power Generation, właściciel i operator elektrowni. Mieszkańcy Ontario potraktowali jednak fałszywy alarm poważnie. To nie pierwszy taki przypadek. Prawie dokładnie dwa lata temu, 13 stycznia 2018 roku, mieszkańcy Hawajów otrzymali ostrzeżenie w związku ze zbliżającym się zagrożeniem. Zalecono im, by udali się do schronu. „To nie są ćwiczenia” - ostrzegał komunikat, który jednak został szybko zdementowany jako ludzka omyłka.

Około 7.25 rano czasu lokalnego (13.25 w Polsce) w niedzielę mieszkańcy Ontario otrzymali na swoje telefony komórkowe powiadomienie przekazane przez rząd prowincji, że w elektrowni w Pickering doszło do „incydentu”.

„Nie zanotowano anormalnego poziomu promieniowania, a ekipy ratunkowe zajmują się sytuacją (…), nie ma potrzeby podejmowania żadnych działań w obecnej chwili”

- informował komunikat, precyzując, że dotyczy on osób mieszkających w promieniu 10 km od elektrowni.

Komunikat był adresowany do mieszkańców południowego Ontario, przede wszystkim do aglomeracji Toronto, ale według informacji przekazywanych przez media, powiadomienie otrzymali także mieszkańcy stolicy kraju Ottawy, znajdującej się ponad 400 km od Pickering.

Kilka minut po godz. 8 czasu lokalnego Ontario Power Generation, należąca do rządu Ontario spółka produkcji energii elektrycznej, poinformowała na Twitterze, że alarm w sprawie Pickering „został wysłany przez pomyłkę, nie ma niebezpieczeństwa dla ludzi ani środowiska”.

Jak podawała stacja telewizyjna CP24, szef straży pożarnej w Pickering John Hagg przekazał, że został poinformowany przez władze o pomyłkowym rozesłaniu alarmu. Telewizja cytowała też na swojej stronie internetowej własne źródła, według których nastąpiło „wahnięcie prądu” w elektrowni, ale nie było ono powiązane z alarmem. Przypuszcza się natomiast, że system alarmowy był testowany w niedzielę rano i komunikat o awarii został rozesłany przypadkiem.

Mieszkańcy Ontario potraktowali jednak fałszywy alarm poważnie.

Elektrownia w Pickering, położona 40 km na wschód od Toronto, działa od 1971 roku i ma zakończyć działalność w 2024. Media od lat alarmują, że Pickering nie jest bezpieczne, w 2011 roku z elektrowni do jeziora Ontario wyciekły 73 tys. litrów wody. Canadian Nuclear Safety Commission, kanadyjski urząd ds. bezpieczeństwa nuklearnego, podawał wówczas, że zagrożenie radiologiczne dla środowiska i zdrowia ludzkiego jest pomijalne.

Prawie dokładnie dwa lata temu, 13 stycznia 2018 roku, mieszkańcy Hawajów otrzymali ostrzeżenie w związku ze zbliżającym się zagrożeniem. Zalecono im, by udali się do schronu. „To nie są ćwiczenia” - ostrzegał komunikat, który jednak został szybko zdementowany jako ludzka omyłka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spór o to, jak myć ręce. „Jestem wdzięczny marszałkowi Grodzkiemu, że do niego doprowadził”

/ screen z twitter.com @Polsat News; Senat TV

  

Do wymiany zdań między marszałkiem Senatu a wicemarszałkiem izby doszło, kiedy Tomasz Grodzki pokazywał, jak powinno się myć ręce. Poprawił go Stanisław Karczewski, którego zdaniem Grodzki zrobił to źle. - Jestem wdzięczny marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu, że doprowadził do takiego sporu, jak myć ręce - powiedział Stanisław Karczewski. Podkreślił też, że zdrowie nie powinno być tematem "agresywnej kampanii".

Na wczorajszej konferencji wicemarszałek Karczewski poruszył kwestię właściwego mycia rąk, co jest istotne w profilaktyce antywirusowej i ocenił, że marszałek Senatu niewłaściwie pokazuje, jak należy myć ręce. Karczewski stwierdził, że nie powinno się naciskać spustu dozownika z detergentem kciukiem - tak jak zademonstrował to Grodzki - a należy wciskać go łokciem lub wierzchem dłoni, tak jak robią to chirurdzy.

W reakcji Grodzki stwierdził, że "czasem granica między rzeczowością a śmiesznością bywa dla niektórych zbyt cienka".

"Wiem, że pan marszałek (Karczewski) może nie zauważył, ale nie naciskałem kciukiem tego dozownika"

- dodał.

Na zdjęciach i filmikach wydać wyraźnie, że Grodzki nacisnął dozownik kciukiem, a ze swoich słów wycofał się potem za pośrednictwem Twittera.

O tę wymianę zdań oraz o sytuację związaną z koronawirusem Karczewski pytany był dzisiaj w TVP1.

"Jestem nawet wdzięczny marszałkowi Grodzkiemu, że w taki sposób doprowadził do takiego sporu, jak myć ręce. Najważniejsze, że mówiliśmy o tym, że trzeba myć ręce"

- odpowiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/313102-czy-grodzki-wie-jak-myc-rece-nie-naciskalem-kciukiem-dozownika-to-spojrzmy-na-nagrania]

Dodał, że wiele wirusów, w tym koronawirus, przenosi się drogą kropelkową, a mycie rąk to "podstawa higieny". Karczewski dodał, że mimo tego, że lepiej nie pobierać mydła z dozownika naciskając kciukiem, jest to sprawa "drugorzędna".

Wicemarszałek Senatu wyraził też zadowolenie z tego, że w poniedziałek odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu, podczas którego rząd przedstawi informację na temat podejmowanych działań w związku z zagrożeniem koronawirusem. Mówił, że będzie to okazja do "dobrej dyskusji".

"W ogóle problemy służby zdrowia stają się takim głównym tematem kampanii wyborczej"

- ocenił.

Podkreślił jednak, że zdrowie nie powinno być tematem "agresywnej kampanii".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts