Rzepliński zapytany o przepis prawa i to co zrobili sędziowie. Nerwy puściły

Pod hasłem "Prawo do niezawisłości, prawo do Europy" ulicami Warszawy przeszedł w sobotę marsz z udziałem sędziów, choć nie zabrakło wśród nich niedawnego podsądnego i uniewinnionego Piotra Najsztuba. Pojawił się też były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński. Dziennikarz zapytał go, czy protestowanie w togach jest zgodne z prawem. Bo przepisy są jednoznaczne. Odpowiedź Rzeplińskiego zdumiewa.

Andrzej Rzepliński
Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

Na czele demonstracji szli przedstawiciele zawodów prawniczych - wielu z nich było w togach, część z togami przewieszonymi przez ramię.

Dziennikarz TVP Info zapytał więc Andrzeja Rzeplińskiego, który również brał udział w manifestacji, czy protestowanie w togach jest zgodne z prawem. Padła zaskakująca odpowiedź.

To jest, proszę pana, zgodne z potrzebą

- stwierdził były prezes TK.

Dopytywany dalej o kwestie prawne Rzepliński wyraźnie się zdenerwował.

Ale rozumie pan to? Rozumie pan co ja do pana rozmawiam?

- dodał Rzepliński, z którego ust odpowiedź na konkretne pytanie ostatecznie nie padła.

O protestowanie w togach zapytano również I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf. Trudno zdecydować, która odpowiedź bardziej szokuje.

Toga to chyba nic zdrożnego. To nie łańcuch sędziowski - to jak fartuszek z przedszkola

- stwierdziła Gersdorf w rozmowie z TVN 24.

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl,

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo