Deklaracja Putina ws. Nord Stream 2. "Zdołamy samodzielnie ukończyć gazociąg"

zdjęcie ilustracyjne / By btr - Praca własna, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2302666

  

Prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel poparli dzisiaj ukończenie gazociągu Nord Stream 2 i zabiegi na rzecz rozejmu w Libii. Merkel wezwała do dokładnego zbadania katastrofy zestrzelonego w Iranie ukraińskiego samolotu pasażerskiego.

Putin zapewnił na konferencji prasowej po rozmowach, że Rosja zdoła samodzielnie ukończyć Nord Stream 2, pytanie polega tylko na terminach.

- Zdołamy zakończyć (gazociąg) samodzielnie, bez zaangażowania partnerów zagranicznych

 - zapowiedział. Wyraził nadzieję, że "do końca bieżącego roku lub w pierwszym kwartale przyszłego roku praca będzie ukończona i gazociąg zacznie działać". Podkreślił, że Moskwa ceni stanowisko Niemiec w sprawie tego gazociągu.

Pierwotnie Nord Stream 2 miał być uruchomiony na początku 2020 roku.

Berlin mimo sankcji amerykańskich nadal popiera Nord Stream 2 - powiedziała Merkel. Wyraziła opinię, że projekt należy doprowadzić do końca, a kraje europejskie zyskają na tym gazociągu. Szefowa niemieckiego rządu oceniła Nord Stream 2 jako projekt ekonomiczny.

- Nie uznajemy za słuszne sankcji eksterytorialnych i dlatego nadal, tak jak wcześniej, popieramy ten projekt - podkreśliła Merkel.

Przywódcy mówili też o porozumieniach o tranzycie gazu zawartych pod koniec roku przez Rosję i Ukrainę. Zdaniem Putina ustalenia te są korzystne dla obu stron, jak również dla Unii Europejskiej.

Putin powiedział, że przyjęcie na Ukrainie ustawy o szczególnym statusie Donbasu "jest dobrym krokiem w słusznym kierunku". Jednak ustawa ta powinna stać się bezterminowa, a szczególny status Donbasu "trzeba zapisać w konstytucji ukraińskiej" - oświadczył.

Putin poparł inicjatywę Niemiec, by w Berlinie przeprowadzić międzynarodową konferencję pokojową na temat Libii. Podkreślił, że powinny brać w niej udział państwa "realnie zainteresowane wspieraniem uregulowania" konfliktu i decyzje powinny być wstępnie uzgodnione z przedstawicielami Libii. Rosyjski prezydent wyraził nadzieję, że w Libii dojdzie o północy w nocy z soboty na niedzielę do przerwania ognia i walczące strony przerwą działania bojowe. O takim rozejmie Putin rozmawiał niedawno z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

Ze swej strony Merkel wyraziła nadzieję, że "wspólne wysiłki Rosji i Turcji doprowadzą do sukcesu" i Niemcy "wkrótce wyślą zaproszenia na konferencję" w Berlinie.

Pytany o obecność najemników rosyjskich w Libii z tzw. grupy Wagnera, Putin powiedział, że "jeśli są tam obywatele rosyjscy, to nie reprezentują oni interesów państwa rosyjskiego i nie otrzymują pieniędzy" od państwa.

Przywódcy Rosji i Niemiec, jak mówiła Merkel, są zgodni, że należy uczynić wszystko, by utrzymać porozumienie nuklearne z Iranem. Niemcy użyją "wszelkich środków dyplomatycznych" - mówiła kanclerz. Przyznała, że porozumienie z Iranem "jest niedoskonałe", jednak zakłada ono zobowiązania dla wszystkich stron.

Merkel oceniła, że Iran poczynił ważny krok, przyznając w sobotę, że jego siły zbrojne zestrzeliły w środę ukraiński samolot pasażerski.

- Iran ogłosił dziś, że był to wielki błąd. To dobrze, że w ten sposób znani są odpowiedzialni za to, co się wydarzyło. Teraz należy uczynić wszystko, żeby znaleźć rozwiązanie wraz z krajami, których obywatele zginęli i - przede wszystkim - aby w pełni zbadać (katastrofę) i przedyskutować następstwa

- powiedziała Merkel. Podkreśliła, że doszło do "dramatycznego wydarzenia" i że zginęło 176 niewinnych osób.

Rozmowy przywódców Rosji i Niemiec trwały ponad 3 godziny; uczestniczył w nich szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wiceminister: Oponenci grają kartą pacjentów

/ https://www.gov.pl/web/zdrowie/janusz-cieszynski

  

- Nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych – ocenił wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński propozycję opozycji, aby 1,95 mld zł, zamiast na publiczne media, przekazać na walkę z nowotworami.

Wiceminister zapytany został w emitowanym w rozgłośniach katolickich poranku "Siódma 9" o słowa posła Andrzeja Halickiego (KO), który powiedział niedawno w Sejmie na konferencji prasowej, że jeśli prezydent podpisze ustawę przekazującą blisko 2 mld zł na media publiczne zamiast na opiekę onkologiczną, to wyda wyrok śmierci dla wielu tysięcy osób. Wiceminister zdrowia uznał, że jest to wyraz hipokryzji i zagranie populistyczne Platformy Obywatelskiej.

"Po raz kolejny pan poseł Halicki w imieniu całej swojej formacji wykazuje się daleko idącą hipokryzją. Dlatego że to jest absolutnie populistyczne zagranie Platformy Obywatelskiej. Po raz kolejny. Wbrew temu, co mówią prominentni działacze tej partii, nie było żadnej poprawki, która by mówiła o tym, by te środki przeznaczyć na taki cel"

– powiedział.

Sejm odrzucił w ubiegłym tygodniu sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, aby pieniądze te przeznaczyć na onkologię.

Wiceminister zdrowia zapewnił w tym kontekście, że resort "walczy o każdą złotówkę dla pacjentów". Powiedział, że przez ostatnie lata wydatki na ochronę zdrowia wzrastają corocznie o ponad 30 mld zł.

"Na samą onkologię te wydatki wzrosły mniej więcej blisko o połowę"

– dodał.

Zaznaczył, że oponenci polityczni po prostu wykorzystują sytuację pacjentów onkologicznych, mimo że nakłady na opiekę zdrowia stale rosną.

"Rekordowym rokiem był tutaj rok 2019. Zamiast rzetelnie do tego podejść, niestety nasi oponenci grają kartą pacjentów onkologicznych. Nie mogę powiedzieć, żeby nam się to podobało"

– stwierdził Cieszyński.

Przyznał jednak dalej, że jeszcze wiele zostało do zrobienia.

"Mówienie, że jest świetnie nie jest uprawnione, ale pokazujmy bardzo wiele rzeczy, które udało się osiągnąć"

– powiedział.

Spośród nich wymienił zeszłoroczny wzrost o 25 proc. liczby leków refundowanych w onkologii czy kompleksowe świadczenia w zakresie raka piersi.

Przypomniał też, że w budżecie centralnym wydatki na opiekę zdrowotną zajmują bardzo dużą część.

"Ustawa 6 proc. zakłada, że w ciągu 6 lat w relacji do PKB te wydatki wzrosną jeszcze o jedną trzecią, bo z 4,5 proc. PKB do 6 proc. PKB (w 2024 roku)"

– powiedział.

W kontekście dziesięcioletniej strategii onkologicznej, przyjętej przez rząd na początku lutego, wiceminister powiedział, że jednym z jej filarów jest to, aby pacjent nie czuł się zgubiony. Wprowadza ona też koordynację działań na poziomie ośrodków wojewódzkich. Dodatkowo, jego zdaniem, wieloletni plan zapewni to, że każdego roku sytuacja w onkologii będzie się poprawiać.

"W mojej ocenie, by było za rok lepiej, musimy mieć plan na całą dekadę, który sprawi, że każdego roku (...) możemy powiedzieć, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku, w drodze do ambitnego celu – europejskiego poziomu dostępu do usług onkologicznych"

– powiedział. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts