Niderlandki były powszechnie uznawane za faworytki spotkania, ale to Polki od początku miały inicjatywę. Pomimo tego - wynik pierwszego seta długo oscylował wokół remisu. W dużej mierze wynikało to jednak z niewielkich pomyłek naszych siatkarek w ataku i braku szczęścia w obronie, a nie dobrej gry gospodyń turnieju. Od stanu 20:20 biało-czerwone poprawiły niedostatki, zdobyły pięć punktów z rzędu i pewnie wygrały pierwszą partię. Spora w tym zasługa dobrze serwującej Magdaleny Stysiak.

Niderlandki walczyły dzielnie w obronie, ale Malwina Smarzek-Godek nie zawiodła w ataku

W drugim secie równa gra trwała tylko do stanu 15:15. Później dominacja Polek nie podlegała dyskusji. Nasze siatkarki kapitalnie broniły i kończyły kontrataki. Pomarańczowe próbowały się odgryzać i dzięki atomowym zagrywkom Meijners częściowo im się udało, ale to biało-czerwone zadały ostateczny cios. Malwina Smarzek-Godek zaatakowała zaczepiając blok, chociaż potrzeba było aż dwóch wideoweryfikacji by to stwierdzić. Po tej akcji Polki były już w półfinale turnieju!

Znakomita gra w obronie i skuteczna kontra. Tak grając Polki są groźne dla wszystkich

Sukces chyba rozkojarzył nasze siatkarki, bo w trzeciej partii od początku traciły dystans i musiały odrabiać starty. Polki zerwały się jeszcze do walki, ale Niderlandki wykorzystały drugiego setbola i o zwycięstwo w meczu trzeba było grać dalej.

Ożywiła się publiczność i gospodynie wyraźnie miały ochotę odpłacić za doping wygraną. Polki pokrzyżowały te plany. Wypracowały sobie kilka punktów przewagi i konsekwentnie dążyły do zwycięstwa w czwartym secie. Celeste Plak zaserwowała asa, ale kolejną piłkę nasze siatkarki przyjęły, a niezawodna Smarzek zdobyła ostatni punkt w meczu. Polki ograły faworytki na ich terenie 3:1.

Biało-czerwone w piątek o 20 zagrają z Azerbejdżanem, ale mogą te spotkanie potraktować jako przygotowanie przed sobotnim półfinałem. Warto zwrócić uwagę, że jest to trzeci kolejny turniej - po Lidze Narodów i mistrzostwach Europy - w którym nasze siatkarki awansują do najlepszej czwórki. Bilety do Tokio zdobędzie jednak tylko zwycięzca zmagań w Apeldoorn.

Niderlandy - Polska 1:3 (20:25, 23:25, 25:23, 23:25)