Głowy rozgrzane wojną

  

„Przeprowadzono atak rakietowy”. „W Teheranie setki tysięcy ludzi skanduje »śmierć Ameryce!«”. „Zginął dowodzący organizacją terrorystyczną”. Do tego tweety Donalda Trumpa wychwalające zalety nowego amerykańskiego sprzętu wojskowego. Dla wielu to wystarczy z nawiązką, by zacząć prorokować, że już za dzień, dwa dziesiątki tysięcy amerykańskich marines pomaszerują na Teheran.

Zapomina się przy tym, że na Bliskim Wschodzie ataki rakietowe i życzenie śmierci Stanom Zjednoczonym to raczej smutna codzienność, a nie coś wyjątkowego. Ponadto niewielu już pamięta, że ostatnia duża interwencja USA na Bliskim Wschodzie nie rozpoczęła się ot tak, jako seria nieszczęśliwych zdarzeń i dyplomatycznych poślizgnięć. George W. Bush na ponad pół roku przed inwazją prosił ONZ o rezolucję, która by mu to umożliwiła. Tak naprawdę mamy do czynienia nie z uwerturą do wojny, ale z przywróceniem przez Donalda Trumpa podstawowej logiki odstraszania, która – jak widać po reakcji Teheranu – zaczyna przynosić owoce.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts