Premier stawia sprawę jasno: Polska chce doprowadzić do obniżenia napięć. „Odradzałbym odruchową reakcję”

Mateusz Morawiecki / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Polska chce doprowadzić do obniżenia napięć. Odradzałbym odruchową reakcję w jakąkolwiek stronę - mówił dziś premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Prezydent USA Donald Trump zadeklarował dziś w przemówieniu w Białym Domu, że poprosi NATO o większe zaangażowanie się na Bliskim Wschodzie.

Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej podczas wizyty w Berlinie był pytany przez dziennikarzy o zaangażowanie NATO w sytuację na Bliskim Wschodzie.

Stwierdził, że odradzałby Sojuszowi "jakąś odruchową reakcję w jakąkolwiek stronę - albo gwałtownego wycofania się, albo jakiegoś eskalowania obecności czy napięć".

- Polska chce doprowadzić do obniżenia napięć

- podkreślił Morawiecki.

Dodał, że Polska, ze swoimi partnerami z NATO, ale też poprzez dobre kontakty na Bliskim Wschodzie, zabiega poprzez swoją dyplomację o to, aby konflikt na Bliskim Wschodzie "raczej przygasł niż uległ eskalacji".

Szef polskiego rządu został także zapytany o środowe, wieczorne oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa, pierwsze po ataku rakietowym w nocy z wtorku na środę na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku. Amerykański przywódca zapowiedział m.in. sankcje na Iran; zapowiedział też, że zwróci się do NATO o większe zaangażowanie na Bliskim Wschodzie.

- Trudno z całą pewnością przesądzać i interpretować słowa przywódców państw, które są zaangażowane w ten konflikt, jednak - w moim rozumieniu - tak, jak ja odczytuję te sygnały, jest dążenie w kierunku zmniejszenia napięcia i to jest bardzo ważny sygnał

- odpowiedział premier.

Zwrócił uwagę, że w nocnym ataku rakietowym nie zginęli żołnierze, nie zginęli przedstawiciele państw NATO. - To też jest ważny sygnał - zaznaczył szef polskiego rządu.

Morawiecki powtórzył, że polskim żołnierzom nie groziło niebezpieczeństwo w związku ze wzrostem napięcia na Bliskim Wschodzie.

- To wszystko wskazuje na pewnego rodzaju wojnę nerwów, wymianę ciosów, która dobrze by było, żeby się skończyła i mam taką nadzieję, że się skończy i że do tego zmierzają dzisiejsze wypowiedzi, które do mnie docierają - podkreślił premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, Niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Albania wysłała do Włoch medyków. "Dzisiaj wszyscy jesteśmy Włochami, a Italia musi wygrać"

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/fernandozhiminaicela

  

Albania wysłała do Włoch 30 lekarzy i pielęgniarzy, by pomogli służbie zdrowia w Lombardii w zmaganiu się z pandemią koronawirusa. "Najbogatsze kraje odwróciły się plecami do innych" - powiedział albański premier Edi Rama.

"Nie jesteśmy pozbawieni pamięci. Nie możemy nie pokazać Włochom, że Albania i Albańczycy nie porzucają nigdy swojego przyjaciela w potrzebie"

- podkreślił szef rządu, żegnając personel medyczny na lotnisku w Tiranie.

"Dzisiaj wszyscy jesteśmy Włochami, a Italia musi wygrać i wygra tę wojnę także dla nas, dla Europy i dla całego świata" - dodał.

Jak zauważył, 30 lekarzy i pielęgniarzy wysłanych do Włoch to nie jest dużo. "Nie rozstrzygną wyniku tej batalii między niewidzialnym wrogiem a lekarzami, jaka toczy się na drugim brzegu morza (Adriatyku)" - oświadczył.

"Ale Włochy są naszym domem, od kiedy uratowały naszych braci i siostry, w przeszłości udzielając nam gościny i przyjmując nas, kiedy tu się cierpiało" - podkreślił premier Albanii, odnosząc się do przyjęcia przez Włochy tysięcy albańskich uchodźców w latach 90.

"To prawda, że wszyscy zamknęli się w swoich granicach, a najbogatsze kraje odwróciły się plecami do innych" - dodał szef rządu.

Według ostatnich oficjalnych danych z soboty, we Włoszech zanotowano dotąd 10 023 zgony z powodu epidemii oraz ponad 92 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. Lombardia jest jednym z najbardziej dotkniętych epidemią regionów kraju. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts