- Uważam, że nie wolno nam miejsca tej pamięci zabierać, przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co stało się te 75 lat temu i działo od 1940 roku tutaj

- mówił prezydent nawiązując do obchodów rocznicy zaplanowanych w Izraelu.

Podkreślił, że ma nadzieję, iż to uroczystość przygotowywana w Polsce, na terenie byłego obozu zgromadzi wszystkich i stamtąd po raz kolejny popłynie wielkie przesłanie na świat.

- Nie będę ukrywał, że jako prezydent Rzeczpospolitej miałem nadzieję, że ta 75. rocznica, to będzie wielkie wydarzenie, które zgromadzi wszystkich pod tym niezwykle symbolicznym pomnikiem, w tym niezwykle symbolicznym miejscu, w tych symbolicznych chwilach

- mówił.

Prezydent nawiązał do wyjątkowości styczniowych obchodów w Auschwitz.

- Jak państwo wiecie jest tam bardzo zimno, bardzo przenikliwie zimno. Ma to wymiar niesamowitości - powoduje, że zimą kostnieje się tam. Ono powoduje, że na prawdę rozumie się grozę tego miejsca

- przypominał prezydent.

- Kiedy człowiek wyobrazi sobie, że ci ludzie przebywali tam latami, bez ogrzewania, że ubrani byli jedynie w cienkie pasiaki obozowe, że bardzo często chodzili po śniegu na bosaka

- mówił.

- Taki los spotkał wielką europejską społeczność żydowską i taki los spotkał trzy miliony polskich obywateli narodowości żydowskiej, którzy zostali zamordowani w czasie Holokaustu, a których setki tysięcy zostały zamordowane właśnie w Auschwitz

- przypomniał prezydent Duda.